Przesadziłam przylaszczki

15.10.11, 19:11
Witam
Kilka większych kęp( w całości) siedmiogrodzkiej wyrwałam kilka dni temu ze szponów korzeni starego cisa.Już tej wiosny dość słabo kwitły, latem je podlewałam, bo ciągle było tam sucho, ale za późno przesadziłam, myślałam poczekam aż wyrosną liście, potem by nie 'przeszkadzać' w zawiązywaniu pąków.A teraz najpierw zrobiłam, potem poczytałam, że źle to znoszą, no i lepiej jednak zaraz po kwitnieniu, a zapowiadają wczesną zimę.Co zrobić, okryć je, by miały cieplej do ukorzeniania się.Na te zimne noce narzuciłam na razie włókninę.Przesadzał /sadził ktoś w październiku, może jednak nie jest tak źle jak piszą i wiosną zakwitną? pozdrawiam
    • horpyna4 Re: Przesadziłam przylaszczki 16.10.11, 07:56
      Ja nie przykrywałabym włókniną. Na razie są tylko nocne mrozy, a w dzień jest ciepło. Najwyżej rzuciłabym na nie garść suchych liści, w lesie też tak mają. Ale nie jestem ekspertem od przesadzania przylaszczek, więc to tylko takie moje prywatne zdanie.
      • gabula777 Re: Przesadziłam przylaszczki 16.10.11, 10:02
        Zmieszaj liście z igliwiem, nawet gdy w dzień jest cieplej taką ocieplającą ściółkę możesz już teraz im zafundować, potem dołóż, ale okładaj bardziej glebę wokół nich niż same rośliny.
        Ja przesadzałam przylaszczki w sierpniu, zniosły to bez uszczerbku.Myślę, że jeśli ich nie dzieliłaś tylko oczyściłaś z korzeni cisa, to nie powinny zbyt ucierpieć. Mimo, że zima blisko powinny przetrwać, a jeśli są np. pod drzewami i będzie tam mniej śniegu, to możesz nieco nagarnąć.
    • ogrodek123 Re: Przesadziłam przylaszczki 11.11.11, 14:06
      Tutaj znajdziesz pomoc na swoje pytanie, zapraszam - abcdom-ogrod.blogspot.com/
      • przemoaj5 Re: Przesadziłam przylaszczki 12.11.11, 13:06
        Często wysadzamy przylaszczki w ogrodach i je przesadzamy, nie zauważyłem by fatalnie znosiły przesadzanie. Przyjmują się.
        Nie przesadzaj smagliczki i maków one faktycznie źle znoszą przesadzanie.
        Pozdrawiam
        Przemo Jakubowski
Inne wątki na temat:
Pełna wersja