czarneoczy
18.10.11, 12:34
dogorywa sobie po cichutku w moim ogrodzie... ma lat ze 60 o ile nie więcej i naprawdę już na ostatnich korzenaich stoi...
uwielbiam jej owoce, zreszta to jedyne gruszki jakie mi smakują.
I teraz do sedna przechodzę - co to za odmiana może być? dziadki już nie żyją (zreszta babcia mianem "gruszki-pierdzioszki" ją określała, mama nie pamięta, ja nie wiem :( a bardzo chcę ją sobie zasadzić od nowa.
owoce dopiero teraz zaczynają się nadawać do jedzenia - po pierwszych przymrozkach, twarde, soczyste i w smaku mało gruszkowe (tylko dlatego je jem, bo gruszek nie znoszę...)
drzewo wyrodzone maksymalnie, w tym roku gruszek było 5 (słownie pięć), na dodatek zabija je winogron dość skutecznie.... Na "oko" owoce podobne do paryżanki ale mniejsze i bardziej "parchate"
helpunku....