zimowa gruszka...

18.10.11, 12:34
dogorywa sobie po cichutku w moim ogrodzie... ma lat ze 60 o ile nie więcej i naprawdę już na ostatnich korzenaich stoi...
uwielbiam jej owoce, zreszta to jedyne gruszki jakie mi smakują.
I teraz do sedna przechodzę - co to za odmiana może być? dziadki już nie żyją (zreszta babcia mianem "gruszki-pierdzioszki" ją określała, mama nie pamięta, ja nie wiem :( a bardzo chcę ją sobie zasadzić od nowa.
owoce dopiero teraz zaczynają się nadawać do jedzenia - po pierwszych przymrozkach, twarde, soczyste i w smaku mało gruszkowe (tylko dlatego je jem, bo gruszek nie znoszę...)
drzewo wyrodzone maksymalnie, w tym roku gruszek było 5 (słownie pięć), na dodatek zabija je winogron dość skutecznie.... Na "oko" owoce podobne do paryżanki ale mniejsze i bardziej "parchate"
helpunku....
    • yoma Re: zimowa gruszka... 18.10.11, 13:19
      Zapewne ulęgałka
    • mamap Re: zimowa gruszka... 18.10.11, 19:29
      Czy to nie witarnia? W rodzinie dodawano do borowek w czasie smazenie.Ja tez je lubilam. Ulegalki zwane pierdzioszkami byly male-dzikie gruszki na miedzach, przy torach kolejowych itp rosly. A witarnie w ogrodkach. Zdejmij winorosl z tej gruszki-niech jej nie zabiera jedzenia. Krowiaczka troche podlozyc.Moze staruszka jeszcze troche pozyje.
      • yoma Re: zimowa gruszka... 18.10.11, 21:22
        Wypraszam sobie, mam ulęgałkę w ogrodzie i wcale nie mam tam toru kolejowego :) A też staruszka.
      • czarneoczy witarnia raczej nie... 18.10.11, 21:43
        wujek gugiel podał, że owocuje w sierpniu, a toto ma owoce dopiero teraz - wczoraj zerwałam z drzewa i się dopiero teraz do jedzenia nadaje...
        najgorsze, że nie ma takich młodych odrostów które można by zaszczepić na jakiejś podkładce :(
        • dar61 Re: witarnia raczej nie... 19.10.11, 00:41
          {Czarneoczy}:

          ...nie ma takich młodych odrostów które można by zaszczepić na jakiejś podkładce...

          3 lata temu nazad i 2 lata szczepił ja gruszę zabytkową na klapsy kilku konarach.
          Udatność prawie 100-%-owa. Rok potem gruszę azjatycką na tejże klapsie - udatność 50-%-owa.
          Teraz rozglądam się za 3. odmiana, okrągłoowocową - póki nasza klapsa młodziutka. Wiem, na której miedzy obok nas, o 7 kilometrów w polu, rosnie. Dojadę tam w styczniu.
          Śmiało, {Czarnooczanko}, szczepijże. Grusze to lubią.

          ---

          Ależ piękne pseudo czarnooczne...
        • yoma Re: witarnia raczej nie... 19.10.11, 10:47
          No to dalej się upieram przy ulęgałce.
        • obrobka_skrawaniem Re: witarnia raczej nie... 19.10.11, 17:57
          Znajdz sobie art. o odmladzaniu drzew i przytnij ja mocno. Na pewno wypusci wilki, z ktorych bedzie mozna pobrac oczka czy zrazy, a moze drzewo tez jeszcze pozyje. Daj jej tylko odetchnac i zdejmij z niej winorosl.
          • kocia_noga Re: witarnia raczej nie... 19.10.11, 20:47
            Warto poczytać
            www.bio-forum.pl/cgi-local/board-auth.cgi?file=/78737/142055.html
    • piotrek191o Re: zimowa gruszka... 18.10.11, 22:30
      a może by zrobić zdjęcie jednego owocu, z bliska cyfróweczką i do szkółki z drzewkami wysłać pytanie :) Wariant II : ...i powiedzieć że chciałbym DOKŁADNIE TAKICH KUPIĆ 200 na sad, tylko niech najpierw ustalą jaka to odmiana hehe
    • glosujacy Re: zimowa gruszka... 28.10.11, 22:01
      Drzewa owocowe zyja po 80 i wiecej lat i owocuja w pelni, Nalezy je jednak od czasu do czasu odmlodzic, nawozic i oczywiscie odslonic do slonca zdejmujac winnorosl.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja