Chryzantemy

21.11.11, 21:48
Przyniosłam z cmentarza chryzantemy, chciałam spróbować wyhodować je na Wszystkich Świętych w przyszłym roku. Czy mógłby mi ktoś napisać co trzeba robić krok po kroku? Ale tak jak kompletnemu laikowi w tym temacie, nie znam się na ogrodnictwie kompletnie a szkoda mi co roku wyrzucać do śmietnika. Będę wdzięczna za podpowiedzi.
    • yoma Re: Chryzantemy 21.11.11, 22:05
      Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa: wsadzasz do ziemi, możesz przyciąć i albo przeżyją zimę, albo nie. Nie wiem, które przeżywają, a które nie, i po czym się to poznaje; podobno drobnokwiatowe przeżywają łatwiej. To, co przeżyje, jest żarłoczne i lubi być karmione. Ot tyle.
      • juskna Re: Chryzantemy 21.11.11, 22:48

        Ale te kwiaty i gałązki obciąć? Wiem głupie pytanie ale naprawdę nie mam pojęcia o kwiatach. Drobnokwiatowe mam wszystkie. A jeżeli przeżyją to co się na wiosnę z nimi robi tak żeby były na koniec października?
        • horpyna4 Re: Chryzantemy 22.11.11, 06:58
          Pędy obcina się, jak uschną; dotyczy to zresztą bylin w ogóle. Przed zimą lepiej nie golić ich na łyso, żeby pędy zatrzymywały śnieg. Całkowicie ściąć je lepiej dopiero na wiosnę. No i oczywiście najlepiej hodować te niskie, drobnokwiatowe - mrozoodporne; jest bardzo duży wybór kolorów, do pełnej tęczy brakuje tylko niebieskiego.

          Jeżeli chodzi o kwitnienie pod koniec pażdziernika, to sprawa nie jest taka prosta. Po pierwsze, początek kwitnienia zależy głównie od odmiany i niektóre potrafią zaczynać już w czerwcu. Ale systematyczne usuwanie przekwitających kwiatków (a nawet tylko rozwijających się) znaczne przedłuża okres kwitnienia, chociaż w warunkach ogrodowych nie wszystkie dociągną do listopada.

          Warto też przed kwitnieniem uszczknąć końce wszystkich pędów. Spowoduje to ładne rozkrzewienie kęp i też nieco opóźni kwitnienie.
          • margot50 Re: Chryzantemy 22.11.11, 18:54
            Kilka lat wstecz udało mi się i przechowywane pod krzakami doniczki z chryzantemami na wiosnę wypuściły listki. Przesadziłam je do większych donic, w dobrą ziemię i czekałam co dalej.
            Wyrosły wysokie badyle /ok. 80 cm/ z małymi kwiatkami, takie średniej urody.Miały się nijak do
            niskiej kuli kwiatowej zakupionej u ogrodnika.Przesadziłam do gruntu i niepodlewane w upały zaschły.Od lat powtarzam, ale po zimie już się nie budzą. W tym roku zapytałam ogrodnika czy są bylinami /te które kupowałam/, odpowiedział, że nie. Szkoda więc zachodu.
            Dzielę się z moimi doświadczeniami, może twoje akurat odbiją po zimie, ale napewno nie będą nadawały się na cmentarz, pozdr.
            • horpyna4 Re: Chryzantemy 22.11.11, 19:52
              Taż przecie piszę, że trzeba je formować, żeby była niska kula. I rzeczywiście potrzebują dużo wody.

              Na cmentarz raczej nie będą się nadawać, bo wcześniej prawdopodobnie przekwitną. Ale kwitną na tyle długo, że warto hodować je jako byliny rabatowe.
              • yoma Re: Chryzantemy 22.11.11, 20:47
                Ta moja z zeszłego roku zakwitła długo po 1 XI. Ale też i niekarmiona była.
                • horpyna4 Re: Chryzantemy 22.11.11, 21:46
                  A bo są i takie późne. Widuje się je teraz kwitnące w przydomowych ogródkach, ale większość odmian kwitnie jednak wcześniej.
                  • doral2 Re: Chryzantemy 22.11.11, 21:49
                    mnie się udało przechować chryzantemę w domu, normalnie w doniczce, na parapecie okiennym.
                    marnie jej zimą szło, latem odbiła i nawet zakwitła, chyba ze dwa tygodnie temu, na zewnątrz.
                    ale nie jest taka ładna jak się spodziewałam, więc więcej nie będę eksperymentować.
                    szkoda prundu.
                  • yoma Re: Chryzantemy 23.11.11, 12:53
                    Podejrzewam, że u mnie to jednak niekarmienie i reszta. Zaniedbałam ją. Ale dała radę i jestem z niej dumna :)
              • margot50 Re: Chryzantemy 23.11.11, 19:21
                Ale czy wszystkie chryzantemy przeżyją zimę, nawet te dołowane w namiocie foliowym?
                Z odpowiedzi wynika, że wszystkie są bylinami i tylko mrozoodporność decyduje o wznowieniu wegetacji po zimie?
    • thea19 Re: Chryzantemy 22.11.11, 22:17
      www.perek.com.pl/dodruku/instrukcjauprawychryzantem.pdf
      ot i cala filozofia - wujek gugiel ma to na pierwszej stronie
      • margot50 Re: Chryzantemy 23.11.11, 19:16
        Załaczony link nie odpowiada na problem wątkodawczyni. Pytanie padło o możliwości przechowania tegorocznych doniczek chryzantem, by wykorzystać je w roku przyszłym w listopadzie. Wydaje mi się, że kluczowa jest tutaj odpowiedż czy posiadana roślina jest byliną, jeżeli to jednoroczna, nie ma co zawracać nią sobie głowy i o tym pisałam wcześniej :)))
        • yoma Re: Chryzantemy 24.11.11, 10:07
          Chryzantemy są bylinami niewątpliwie. W systematykę nie będę się wdawać, bo uległa niedawno znacznym zawirowaniom.
    • juskna Re: Chryzantemy 23.11.11, 21:30
      Dziękuję za wszystkie sugestie. Skoro już przyniosłam to spróbuję i zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. Jak nie trudno.

      A czy to prawda, że można je przechować w piwnicy i wysadzić na wiosnę?
      • margot50 Re: Chryzantemy 23.11.11, 22:25
        Ja też spróbuję w jasnej, chłodnej piwnicy. Trzeba tylko pamiętać o oszczędnym podlewaniu, by bryła korzeniowa nie wyyschła i powodzenia!
    • buds5 Re: Chryzantemy 25.11.11, 08:32
      a czy ktoś wie, dlaczego wsadzona do ziemi chryzantema z doniczki, po roku można powiedzieć, że zdziczała? wyrosła bardzo wysoka oraz kwiaty miała bardzo słabe. w doniczce po kupieniu była niska, mniej więcej 50 cm i kwiaty bardzo pełne. po roku w ziemi, ma ponad 120 cm wysokości i pojedyncze kwiaty. zupełnie nie wiem co z nią zrobić, żeby była taka jak w doniczce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja