Kaktus, prośba o rady

28.12.11, 15:23
Witam wszystkich

Dzisiaj kupiłem sobie takie cudo :) :
i1111.photobucket.com/albums/h461/zasadzkaa/kaktus1.jpg
i1111.photobucket.com/albums/h461/zasadzkaa/kaktus2.jpg
Powiedzcie proszę, co mam zrobić, żeby to żyło, rosło i miało się dobrze, jak dbać o mojego nowego przyjaciela itd. :)

Z góry dziękuję.

Pzdr
    • yoma Re: Kaktus, prośba o rady 28.12.11, 15:36
      To żółte górką jest szczepione na tym zielonym dołem, jedno z nich to, o ile pamiętam, gymnocalycium. Mówią, że to dolne może rosnąć szybciej niż to górne i wtedy jest bieda, ale na razie ci to nie grozi :) Postaw w jak najchłodniejszym, a jednocześnie jak najsłoneczniejszym miejscu... tak, tak, nikt nie mówił, że będzie łatwo... i niech sobie stoi.

      Jeśli masz wybór: albo chłodne, albo słoneczne, to wybierz słoneczne. Trudno, najwyżej nie zakwitnie. I jeśli to miejsce będzie ciepłe, to podlewaj tak raz na dwa tygodnie, a jeśli chłodne, to praktycznie wcale. No, raz na miesiąc. Tak do wiosny.
      • zawadami Re: Kaktus, prośba o rady 28.12.11, 17:56
        Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz, kaktus stoi na parapacie w salonie przy oknie, temperatura typowo pokojowa, mi jest cieplo, nie wiem jak to dla kaktusa. A co do słońca, to mam go w mieszkaniu niewiele, ale mam nadzieje, ze to co chwyci, to wystarczy. Z podlewaniem to nie problem, raz na 2 tyg na pewno bede pamietal. Mam jakies inne roslinki i jedna nawet zyje ;) Wzialem kaktusa do kolekcji, bo podobno ciezko je zaniedbac...

        A teraz mam cos przesadzac, czy moge wlozyc kaktus w malej doniczce, do tej wiekszej, tak jak na zdjeciu ?

        Pzdr
        • yoma Re: Kaktus, prośba o rady 28.12.11, 18:33
          A masz ziemię do kaktusów? Bo o ile widzę na zdjęciu, to on w takowej tkwi, to niech sobie tkwi. Gdyby tkwił w torfie, tobym krzyczała: przesadzać jak najszybciej...

          Ziemia do kaktusów jest do kupienia w centrach ogrodniczych i wielkoformatowych typu obi, zawiera dużo piachu, jest przepuszczalna, dlatego i dobra dla kaktusów. Taka zwykła uniwersalna może być dla nich za ciężka. Jak masz pod ręką, to przesadź, a jeśli nie, to niech sobie stoi - bo mokro to chyba mu nie jest?

          Co do ciepła, kaktus lubi mieć zimno w zimie, wtedy zakwita. Jak postoi w cieple, najwyżej nie zakwitnie, ale w końcu jest ładny sam w sobie i nie musi.

          > Mam jakies inne roslinki i jedna nawet zyje ;)
          Śliczne :)
          • zawadami Re: Kaktus, prośba o rady 28.12.11, 23:30
            W takim razie zostawie go tak jak jest. Jak urosnie to kupie ziemie i go przesadze. Tylko wlasnie, czy ten kaktus urosnie ? Kiedys mialem w domu rodzinnym takiego krotkiego kaktusowego badyla, a teraz jest z 4 razy wyzszy i 2 razy szerszy. Czy z tym kaktusem tez tak moze byc ?

            No a mam jedno chyba drzewko bonsai, albo cos w ten desen i zyje, a drugie to chyba jakas kawa i tak liscie jej umieraja i chudnieje w oczach, ale istnieje jeszcze jako tako...
            • yoma Re: Kaktus, prośba o rady 29.12.11, 10:22
              Wiesz no, wszystko, co żyje, to rośnie, tyle że jedno szybciej, drugie wolniej. O ile pamiętam, bo sama takich nie mam, w przypadku tego twojego to dolne potrafi rosnąć szybciej i przerasta to górne i zaczyna się robić śmiesznie, ale to ew. dopiero po ładnych paru latach. Na razie będą sobie rosły wolniutko i niezauważalnie :)

              Jak chcesz szybkiego kaktusa, to proponuję jakąś opuncję, tylko łobuzica musi stać w jakimś niedostępnym miejscu, bo cholernica gryzie :) Albo hatiorę, szybko rośnie, łatwo kwitnie i nie gryzie, tylko zupełnie nie wygląda jak kaktus i nie lubi palącego słońca.

              Drzewko bonsai to może być absolutnie wszystko, ale jak znam naszą ofertę kwiaciarnianą, to strzelałabym w fikusa microcarpę i one są faktycznie niewymagające, byle ich nie ruszać. Nie macać, nie obracać itd.

              "Jakaś kawa" to już wyższa półka, jeśli chodzi o wymagania. Lubi, żeby o nią zadbać. Jasno ma mieć, ale nie patelnię, a przede wszystkim wilgotno dookoła siebie. Jak stoi na wysuszonym na wiór parapecie nad kaloryferem, to będzie rzucać liśćmi. Psikać by ją, mokry ręcznik na kaloryfer położyć... co i ludziom wyjdzie na zdrowie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja