ptasiara_katula
10.03.02, 17:04
Raz jeszcze bardzo proszę, przynajmniej uczestników forum, a za Waszym pośrednictwem i innych.
Uważajcie na drogach na przebiegające zwierzęta.
Wczoraj znowu musiała zakopać kota.
Były łzy rozpaczy u bardzo młodej osóbki, której ukochany kot został przejechany na jej oczach.
Wiem, że są sytuacje, że trzeba ratować siebie i już się nie da zwięrzęcia, ale wiem też, że są to sytuacje sporadyczne.
W 95 % sytuacji można przyhamować i uratować zwierze i włąsne sumienie.
Tylko czy ktoś kogo nie stać na wciśnięcie hamulca ma sumienie.
Mojego psa ktoś kiedyś uratował i choć wiem, że sytuacja mogła tego Człowieka przyprawić o zawał serca, a wina leżała po mojej stronie, to pies, który nagle wybiegł z łąki na drogę miał marne sznase na przeżycie, a żyje do dziś.
Choć sznsa, aby ten Człowiek to przeczytał jest niewielka, za pośrednictwem forum, bardzo mu dziękuję i wzorem M.J. bardzo nisko się kłaniam.
I PROSZĘ
JAK SIĘ DA - NIE ZABIJAJMY ZWIERZĄT
Dziękuję w imieniu własnym i tych zwierząt
Bardzo zasmucona
Katula