zdjęcia bukszpanów - co się stało?

15.05.12, 07:09
rosną juz drugi rok w skrzynkach; pierwszą zimę stały w garażu, ale tę ostatnią spędziły juz na zewnątrz; podlewane na jesieni (zresztą początkek zimy był deszczowy) na wiosnę wyglądały ładnie, więc je podcięłam sekatorem zanim puściły nowe pędy;
jakies dwa-trzy tygodnie temu zaczęły jaśnieć z wierzchu; jakby świeciło na nie słońce; teraz juz wtglądaja jak na zdjęciu; nie ma żadnych pajęczynek, nie mają sucho, stoja w zacienionym miejscu; może macie pomysł co się z nimi stało?
Tekst linka
Tekst linka
    • branka8 Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 15.05.12, 07:25
      Mój sąsiad mial to samo.
      Wyjął rośliny z pojemników i okazało się ze tam śmierdzący gnoj.
      Wszystko było prawidłowo zrobione, drenaze, specjalny odpływ wody i mimo to donice od stania w tym samym miejscu się zassaly na betonie.
      Nadmierna ilośc wody zatopila rośliny a upał zrobił swoje tez - bo mocno podgrzal pojemniki.
      • eurytka Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 15.05.12, 07:35
        Wyglądają na przepalone słońcem lub uschnięte.
        Hodowla w skrzynkach trudna jest.
        Moje są piękne, jędrne, błyszczące, choć maja dużo słońca
        ale rosną w gruncie. Na wiosnę zasilałam gnojówka z pokrzyw.
        Jednego trzymałam w pojemniku, miał sporo słońca i za mało wilgoci,
        zmarniał podobnie, ale nie aż tak,
        przesadziłam do gruntu, w cieniu sobie jest, może się wykaraska.

        Radzę sprawdzić czy łodyżki u dołu suche czy jędrne,
        jeśli chrupkie i łamliwe to już nic z nich,
        jeśli wiotkie, to się da uratować,
        należy dość głęboko zakopać do gruntu gdzieś w cieniu...
        i czekać, czekać...
        • wrexham Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 15.05.12, 10:22
          no właśnie wiem, że ciężko jest hodować w pojemnikach, ale aż do teraz z moich bukszpanów najlepiej wyglądały te w skrzynkach właśnie;
          słońce ich nie spaliło bo stoją w cieniu (maja może z godzine słońca dziennie)
          uschły na pewneo nie dlatego, że mają sucho, bo sprawdzałam wielokrotnie - jest mokro; może nawet za bardzo i dlatego pogniły im korzenie?
          łodyżki są giętkie u podstawy, bo i liście niżej ziemi tez są zielone/zieleńsze może raczej;
          spróbuje je przesadzić; ale bukszpany wcale mi sie nie udają, czy w skrzynce czy w gruncie :(
          • babcia47 Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 18.05.12, 16:52
            w jakimś mądrym piśmie ogródkowym znalazłam kiedys poradę by bukszpany sadzić do wysokich donic..ale do połowy wypełniac je kruszywem..ponoc lepiej wtedy rosną bo nie ma mozliwosci przelania a pozatym ponoć lubią, gdy do korzeni dochodzi powietrze. Na kruszywo trzeba połozyc kawałek jakiejś włókniny, by ziemia nie wpadała nizej a cięzkie kamloty na spodzie zapobiegaja wywróceniu całosci przez wiatr. Swoje bukszpany (rosnące w ziemi) obciełam jakis miesiąc temu, bo nie zrobiłam tego w zeszłym roku, były rosochate i szkodniki na nie wlazły. Żywopłot z bukszpanu, w cieniu, nie ma na razie nowych przyrostów jeszcze ale żyje..te pojedyncze, które rosna w półcieniu, mają nowe przyrosty a nawet nie przerwały kwitnienia na fragmentach, których sekatorem nie tknęłam..faktem jest, że nie wymagają podlewania, bo część rosnie pod wysokimi krzewami, gdzie opady prawie nie dochodzą, podlewam, gdy sobie przypomnę..a one mimo to żyją, kwitna, choc przyrastaja słabo ale to akurat nie problem..za to lubią zraszanie i zamgławianie jak każdy krzak i drzewo zimozielone a pozatym hamuje to nalot szkodników deformujacych szczyty pędów (robią się takie baloniki z szczytowych liści), nie pamietam ich nazwy
      • wrexham Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 15.05.12, 10:17
        moje skrzynki maja nóżki, pod nóżkami są przyklejone dodatkowo takie gumowe podkładki, a to wszystko stoi na drewnianych podestach :(
        wyciągnę je jednak i sprawdzę - może mimo to mają tam bagno...
        • horpyna4 Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 15.05.12, 11:06
          U mnie bukszpan rośnie w suchym cieniu - tuż pod drzewem mocno wyciągającym wodę z ziemi. Ma się bardzo dobrze, rośnie już ze 30 lat w tym samym miejscu. Jest co roku strzyżony w wielką kulę, podlewany rzadko i skąpo, nigdy nie był nawożony. Myślę więc, że może mu szkodzić nadmiar wody i z tego nadmiaru wody usycha - gniją mu korzenie.
          • dahar Bukszpan grubolistny 15.05.12, 14:04
            Nasze trzydziestoletnie cos zaatakowało.
            Pożera liście są pajęczczynki zaczynaja brązowiec liscie.
            Czym opryskac?
            • asta6265 Re: Bukszpan grubolistny 15.05.12, 14:34
              Na moje to one obmarzły. Piszesz, że podcięłaś na wiosnę kiedy? Bukszpany powinno się pierwszy raz ciąć w czerwcu.
              • eurytka Re: a korzenie? 15.05.12, 14:52
                Pomyśleć by trzeba, zima ostra była, mogły nawet one przemarznąć w małych skrzynkach.
                Bryła korzeniowa się nie ma gdzie rozrosnąć a przybywa trochę korzonków,
                wiem, bo wczoraj przesadzałam.
                Zwiększa się to co nad ziemią i to co pod nią i też potrzebuje przestrzeni.
              • wrexham Re: Bukszpan grubolistny 16.05.12, 10:29
                kiedy bym nie obcięła, to skoro obcina się w czerwcu, a mamy połowę maja, to wychodzi na to, że za wcześnie tak czy inaczej :(
                gdyby przemarzły im te korzenie to dopiero teraz by to było widoczne? pod koniec kwietnia by sie objawiło schnięciem liści z wierzchu??
            • wrexham Re: Bukszpan grubolistny 16.05.12, 10:30
              ja w takiej sytuacji opryskałam w zeszłym roku tarcznikiem (bo tylko to miałam) i pomogło, ale może znajdziesz cos lepszego na przędziorka?
              • eurytka Re: Bukszpan grubolistny 16.05.12, 10:51
                Po bukszpanie długo nie widać "zeschniecia"
                Mam jeszcze do tej pory stroiki z bukszpanem po świętach
                w wazonie gdzie stały gałązki z baziami i palmami na sucho.
                Dopiero przy bliższym oglądnieciu widać, że to suszki.
                • eurytka Re: Bukszpan cięcie 16.05.12, 11:02
                  No i jeszcze to cięcie.
                  Obcięłaś i nie widziałaś,
                  akurat kwiecień, to był początek nowych przyrostów,
                  te co przeżyły zimę,
                  dość obficie je wypuszczały,takie jasnozielone
                  teraz powoli ciemnieją.
                  a twoje jakby martwe są
                  niczego nowego im nie przybyło.
            • branka8 Re: Bukszpan grubolistny 18.05.12, 08:45
              Utnij kawałek który jest zaatakowany i idź z nim do sklepu ogrodniczego.
              W ten sposób kupisz odpowiedni środek.
              Zrób to natychmiast bo zginą twoje bukszpany i te w okolicy.
              • branka8 Re: Bukszpan grubolistny 18.05.12, 08:48
                branka8 napisała:

                > Utnij kawałek który jest zaatakowany i idź z nim do sklepu ogrodniczego.
                > W ten sposób kupisz odpowiedni środek.
                > Zrób to natychmiast bo zginą twoje bukszpany i te w okolicy.


                To podpowiedź dla dahara.
    • czekolada72 Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 16.05.12, 12:04
      Część moich bukszpanów rosnących w gruncie zaczęła wyglądac dokładnie tak samo jak na fotkach :(
      nic nie były przycinane i nie bardzo wiem czy mozna im jakos pomoc????
      • wrexham Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 18.05.12, 09:02
        czyli u ciebie jako przyczyna, odpada cięcie (bo go nie było), i zalanie (bo nie rosną w skrzynkach);
        u mnie najbardziej mnie uderzyło to (czego nie widać na zdjęciach), ze ona są takie rozjaśnione jakby ktos je z wierzchu spryskał jakimś żrącym/palącym środkiem; moze uda mi sie dziś zrobic lepsze zdjęcia, tak żeby to zjawisko było lepiej widoczne;
        bo inny bukszpan zżółkł w połowie, ale w sensie wertykalnym, że tak powiem, czyli jakby lewa połowa mu padła i to mnie jakoś nie dziwi; za to dziwnie mi wyglądają te trzy w skrzynkach - jakoś nienaturalnie...
        • czekolada72 Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 18.05.12, 12:19
          Dokladnie, ma sie zludzenie jakby byly skropione czyms wrecz... fluorescencyjnym
          • wrexham Re: zdjęcia bukszpanów - co się stało? 18.05.12, 13:02
            tak sobie będziemy przytakiwać, ale faktycznie - też miałam skojarzenie, że wyglądają jakby dosłownie świeciły...; najlepiej to widać po zachodzie słońca, jak juz sie trochę szaro robi;
            cyknij fotkę tym swoim to porównamy;
            • zimna_zosia Re: Moje tez cos zaatakowało 18.05.12, 18:07
              Pod liśćmi są małe białe narosla.
              Czesc liści brazowieje a cześć jest zwyczajnie zjedzona.
              Poniewaz rosna na zachodniej ścianie domu więc nie zagladam do nich za często.
              W zeszłym roku były cięte, pózniej latem opryskane "gesal insecticide".
              W tym roku tez były już opryskane i mimo wszystko cos je pożera.
              Szczególnie końcówki.
              Gwoli informacji są to już prawie pomniki przyrody bo maja trzy metry wzrostu i ze czterdzieści lat na karku.
              Może Dar lub opiekunka forum może mi cos poradzić bo gdzies tu wyczytałem, ze ma podobnie jak ja - wiekowe bukszpany.
              • dar61 brak cięć, odpoczynek, dolistnie 18.05.12, 21:44
                Moja praktyka zawiodła tego przedwiośnia, konglomerat w Polsce zjawisk pogodowych wszystkich nas chyba zaskoczył.
                Choć u nas nasze bukszpany nie przecierpiały, nic nie podgryzało - może ich zacisze w cieniu wolniej je na przedwiośniu budziło?

                Te białe naloty pod liśćmi bukszpanów u {Zimnej_zosi} to kłaczki woskowiny wytwarzanej przez pewien rodzaj pluskwiaczków, krewniaków mszyc. Ich żer dla silnych roślin to jak zjedzenie im paznokci, przeżywają. Nasze, nieco zacienione, miały takie ataki kilka razy, nie zwalczałem tego. Podobnie, kiedy miały - w roku temu sprzyjającym - grzybowe choroby, zregenerowały to wszystko.

                Proszę się nie obawiać, Szanowna {Z.-z.}, jeśli u Niej objawy żerów i przemrożeń są niepowszechne na całych bukszpanach, to powinny sobie poradzić. Można im w tym pomóc danego roku je nie przycinając.
                Nasze rosną w cieniu i nie ma potrzeby je co rok kształtować cięciami. W zeszłym to pominąłem. Mają pod 20 lat, ale ciąć zacząłem je z 7 lat temu, kiedy wychynęły z cienia zacisza budynku.
                Widywałem za to tą wiosną w sprzedaży bukszpany młodociane chyba za późno podcięte, bo ich potem odrosty były strasznie przemrożone.
                Chyba cięcia nie powinny być powszechne, warto je dobierać indywidualnie.

                Może warto by Wasze, {Z.-z}, bukszpany podnawozić dolistnie, ku wzmocnieniu?
                To nie zaszlodzi, może pomóc.
                • zimna_zosia Re: brak cięć, odpoczynek, dolistnie 19.05.12, 07:57
                  Dziękuje za radę zrobię tak.
                  Na dodatek pomyślałam ze trochę Ludwika w oprysku dolistnym mu nie zaszkodzi.
                  Co o tym myslisz?
                  Moze to zmyje troche ten lep na listkach?
                  • dar61 mycie, odstęp, dolistnie 21.05.12, 22:52
                    {Zimna_zosia}:

                    ... trochę Ludwika w oprysku dolistnym mu nie zaszkodzi ...

                    Nie powinno, dajemy taki dodatek zwykle dla łatwiejszej zwilżalności, dla zmniejszenia napięcia powierzcniowego cieczy w opryskach. Ja daję kroplę na litr.
                    Takie dodatki zwykle mają płyny do dolistnego dokarmiania już w sobie.
                    Można więc najpierw spłukać wodą z kroplą, odczekać do wyschnięcia, i dopiero nawozić liść.

                    .. lep na listkach ...

                    Oj, czy ponad bukszpanem coś nie jest zasysane przez mszyce?
            • wrexham zdjęcia całości 21.05.12, 07:55
              [url=http://i48.tinypic.com/b5ryok.jpg]Tekst linka[/url]

              wczoraj je ścięłam, aż do miejsca gdzie były zielone, co oznacza, że maja teraz ok 5-6 cm :(
              • wrexham Re: zdjęcia całości 21.05.12, 07:57
                a, i ściągnęłam całą korę z wierzchu bo sie okazało, że mają okropnie wręcz mokro - może teraz się trochę podsuszą i odżyją...?
              • branka8 Re: zdjęcia całości 21.05.12, 09:17
                Mam pytanie.
                Dlaczego te bukszpany rosną w pojemnikach.
                W tym miejscu mogłyby rosnąć w ziemi.
                Czy to jest jakiś taras?
                • wrexham Re: zdjęcia całości 21.05.12, 09:44
                  pierwotnie próbowaliśmy sadzić w gruncie, ale tam niestety jest jakies 20 cm ziemi, a później niespodzianka - masa gruzu...
                  • irsila Re: zdjęcia całości 21.05.12, 12:43
                    Bardzo ładne masz skrzynie,
                    ale prawdopodobnie tej zimy nie wytrzymały ostrych mrozów.
                    Bukszpany sa bardzo odporne,
                    ale mróz potrafi im dokuczyć,
                    kiedy traktuje dość długo.
                    U mnie nawet najbardziej odporne, popularne róże pnące wymarzły.
                    Odrosły jednak od korzeni,
                    czego się nie spodziewałam, bo juz nowe kupiłam.
                    Kilka naszczepek rocznych bukszpanu w skrzynce miałam i również przemarzły,
                    to znaczy, nie puściły nowych odrostów na wiosnę.
                    Bukszpan, to nie jest drogi krzak.
                    Posadzisz nowe lub jakie inne.
                    • wrexham Re: zdjęcia całości 21.05.12, 13:12
                      Bardzo ładne masz skrzynie,

                      dziękuję :)
                      sama malowałam drewnochronem ;)

                      Bukszpan, to nie jest drogi krzak.
                      > Posadzisz nowe lub jakie inne.


                      wiesz co, chyba właśnie dokładnie tak zrobię - nie chce mi się czekać aż/czy odbiją - tego mi było trzeba, wielkie dzięki :)
                      a na następną zimę pofatyguję sie jednak z nimi do garażu, choć ciężkie są jak nieszczęście...
                      • irsila Re: zdjęcia całości 21.05.12, 13:31
                        Jak masz jakie ustronne miejsce to przenieś te bukszpany tam do cienia i zakop głęboko,
                        może coś jeszcze z nich będzie.
                        W miejsce po nich wsadź cokolwiek,
                        nawet jednoroczne nagietki mozesz posiać lub cokolwiek innego, szybko rosnącego.
                      • dar61 Sądząc z psa ... 21.05.12, 23:10
                        Ładne są te skrzynki, ino - sądząc z psa (lub suki) - za małe na polskie mrozy.
                        Nasze bukszpany mają pod metr osiemdziesiąt [po kilkakrotnych cięciach], ale wokół nich, gdzie by nie dziabnąć grunt, same ich korzenie. Skrzynka by je dławiła.
                        Nie bałbym się gruzu w ziemi, sadziłbym w taką - u nas właśnie od ich strony budynku też taka mieszanka w gruncie, jak mam coś tam przekopać, to na wiadro urobku jest pół wiadra gruzu.

                        Raz na kilka lat coś mię bierze i jakąś gałązkę bukszpanu kładę w grunt gdzieś pod płotem, do ukorzenienia - podobnie niech postąpi klan {W.}, będzie zapas miał, jakby co.
                        A jakby nie co, to zawsze komuś można darować. Lub posadzić gdzieś za płotem, przy chodnikach, na nienaszym. Zeszłej wiosny tak uczyniłem ze swymi nadwyżkami, by areał trawnika raczył był znikać tam - polecam to skopiować.
                        • wrexham Re: Sądząc z psa ... 22.05.12, 07:53
                          racja - wczoraj się zeźliłam i wyciągnęłam je z tych skrzynek; takiej nieprawdopodobnej ilości korzeni nie widziałam juz dawno...
                          bukszpany poszły do ziemi nieopodal, a w skrzynkach posadzę może niecierpki i już; tam się nie da niczego posadzić, bo szpadla wbić nie sposób - tyle tego gruzu zalega...
                          suka co prawda duża (wielkości psa), ale te skrzynki jednak faktycznie małe jak na nasze mrozy;
                          no cóż - drugi raz się nauczyłam, że lenistwo w ogrodzie nie popłaca; za pierwszym razem padły wszystkie tulipany; teraz reanimacji potrzebują bukszpany;
                          te gałązkę to w ukorzeniaczu zanurzyć i do ziemi?
                          bo robię eksperymenty z sadzonkami i jakoś nie padają póki co tylko te tuje szmaragdowe, całkiem powiędły za to gałązki ligustru i jaśminowca :(
                          • irsila Re: Sądząc z psa ... 22.05.12, 09:38
                            Bukszpany szczepi się najwcześniej w sierpniu, wrześniu.
                            Urywam gałązki, 8-10-15 cm, najlepiej z piętką i wpycham połowę długości do ziemi,
                            tak by miały wilgoć i czekam.
                            Na wiosnę, po nowych przyrostach widać czy się przyjęły.
                            Nie stosuję już do niczego żadnych ukorzeniaczy.
                            Raz to coś kupiłam i w niczym mi nie pomogło.
                            • dar61 Sądząc z przyrostów 22.05.12, 12:46
                              O, właśnie. {Irsila} piyknie prawi.
                              Ino że ukorzeniaczy jest kilka - do zdrewniałych, do zielonych, do liściastych/ iglastych itd.
                              • wrexham Re: Sądząc z przyrostów 22.05.12, 13:11
                                Ino że ukorzeniaczy jest kilka - do zdrewniałych, do zielonych, do liściastych/
                                > iglastych itd.

                                o masz... buuuuuuuuuuuuuuuuuuu;
                                czy może raczej wrrrrrrrrrrrrrrrr;
                                pani w sklepie dała mi ukorzeniacz na którym było napisane, że jest do iglastych; powiedziałam, że mi potrzebny do forsycji (a, właśnie, jeszcze z forsycjami eksperymentuję), ona na to, że to wszystko jedno; już mi się nie chciało dyskutować, że skoro wszystko jedno to czemu napisane na słoiczku, że do iglastych; wziełam, zapłaciłam i pojechałam do domu...

                                a czy te pobrane gałązki można jakoś po kilka w kupie posadzić? bo mi się marzy coś gęstego, a nie taki jeden badylek...
                                • dar61 Szukając pozytywów 22.05.12, 23:11
                                  {Wrexham}:
                                  ... ukorzeniacz, na którym było napisane, że jest do iglastych (...) w kupie posadzić? bo mi się marzy ...

                                  Idąc słoneczną stroną problemu
                                  Szukajmy czegoś,
                                  Co nie zatraca.
                                  Niechaj {Wre.} się tak bardzo nie pieni
                                  Ukorzeniacza
                                  Niechaj nie zwraca.

                                  Na pewno znajdzie mu adresata
                                  W szpilki hojnego - ach!
                                  W kupę sadzona berbeci zgraja
                                  Zagłodzi się - i trach!/\

                                  (W kupę wsadzona berbeci zgraja
                                  Pośliźnie się - i bach!)

                                  Tam po twej stronie przepych wiosenny
                                  Klomby ogarnia –
                                  Klomby ogarnia.
                                  Tutaj już tylko schną chryzantemy
                                  W pustych kwiaciarniach –
                                  W pustych kwiaciarniach.
                                  Idziesz słoneczną stroną ulicy
                                  I niesiesz naręcz bzu,
                                  A ja twą postać niosę w źrenicy
                                  Po cienia stronie tu.

                                  Barwne po twojej stronie wystawy,
                                  Rojne kawiarnie –
                                  Rojne kawiarnie.
                                  Tutaj do niemych kin nieruchawy
                                  Tłumek się garnie –
                                  Tłumek się garnie.
                                  I tak idziemy – Ty w gronie licznym,
                                  A ja tu z sobą sam.
                                  Ja – po cienistej stronie ulicy.
                                  Ty – w słońcu cała tam.

                                  Słyszę za sobą szelest stronicy
                                  Z prawdą odwieczną –
                                  Z prawdą odwieczną.
                                  Lepiej z cienistej strony ulicy
                                  Widać słoneczną -
                                  Widać słoneczną.
                                  Niechby tej drogi jeszcze nam zeszło,
                                  Nim skręcę w swoją sień.
                                  Tobie – idącej stroną słoneczną –
                                  Mnie – tą, gdzie już jest cień
                                  ...

                                  J.P. dla A.O.
                                  [+ d61]
                                  • wrexham Re: Szukając pozytywów 23.05.12, 07:03
                                    och, to zdecydowanie nie była piosenka na dzisiejszy poranek - teraz już całkiem się rozkleiłam...
                                    ale na pewno przyda się na lepsze dni - dziękuję
                                    • eurytka Re: Szukając pozytywów 23.05.12, 09:31
                                      Już tyle tu o tych bukszpanach było,
                                      że mi się rymnęło:)
                                      Ukorzeniacz stosowałam z 9 lat temu.
                                      W sklepie był jeden do wszystkiego, taki "szary talk" w pojemniczku, czy to o to chodzi? Ostatnio kilka bukszpanów przesadziłam pod płot i drżałam czy się przyjmą.
                                      Dni były pochmurne i na szczęście chłodno było.
                                      Choć wiele wody lałam,
                                      to jednak młode pędy lekko zwisały i drżałam.
                                      Teraz już sztywne są, się nie wpieniam już ani one też.
                                      Wczorajszy skwar wytrzymały, to już nic im nie będzie.
                                      Nawet co 5 , 10, 15 cm , można urwane gałązki wpychać w ziemię.
                                      Taka gęstość im nie przeszkodziła.
                                      Kiedyś tak zrobiłam wzdłuż grządki, późna jesienią, przed zimą ,
                                      gdyż rabatka smętnie już wyglądała, tak jakby ją zielenią udekorowałam
                                      i one przyjęły się, wiosną się o tym dowiedziałam- zielone i soczyste nadal były i nowe odrosty puściły.
                                      • wrexham Re: Szukając pozytywów 23.05.12, 09:55
                                        pięknie, pięknie, ale to może trzeba mieć rękę do bukszpanów; jutro wam strzelę fotkę jak moje wyglądają po dwóch latach wegetowania u mnie, to się załamiecie i zaprzestaniecie wszelkich porad, słusznie uznając mnie za przypadek beznadziejny;
                                        w sobotę wzięłam wszystkie zdechlaki i posadziłam w jednym miejscu, przy murku i dośc gęsto;
                                        to są różne odmiany, wszystkie "dostane" jednego dnia;
                                        zobaczycie - obraz nędzy i rozpaczy
                                        po prostu cmentarzysko bukszpanów :(
                                        • eurytka Re: Szukając pozytywów 23.05.12, 10:01
                                          Znam tylko dwie odmiany bukszpanów,
                                          jedne mają listki takie bardziej ostro zakończone,
                                          drugie takie bardziej owalnie.
                                          Słyszałam, że są również jakieś inne odmiany.
                                          Dobre na płot, bo nie trzeba tak często przycinać jak ligustra.
                                          Widziałam cuda z bukszpanu w pewnych ogrodach,
                                          kratownice, labirynty a w środku róże i jakieś rzeźby.
                                          Piękne to jest.
                            • 33qq Re: Sądząc z psa ... 22.05.12, 21:45
                              Bukszpan nie pielęgnowany ukorzenia się dłuuuugo. Ja mam już dość krzewów, więc nie produkuję kolejnych, ale gdy potrzebowałem, wkładałem kilkanaście gałązek w ziemię pod czereśnią, w mcu dość zacienionym i wilgotnym i po roku, a właściwie dwóch, bo po pierwszym część nie miała korzonków, chociaż wyglądała na świeżo ścięte :), miałem mniej więcej połowę tego, co wsadziłem w glebę.
                              • eurytka Re: Sądząc z psa ... 22.05.12, 21:59
                                Wrexam, ty nie narzekaj,
                                bukszpanów naszczepki wsadź, niech będą blisko i dotykają krawężnika,
                                one to bardzo lubią,
                                ogrodników takich hołubią!:)
                                nawet bez ukorzeniacza,
                                taka ich natura, powiedzmy, pieniacza:)
                                • wrexham Re: Sądząc z psa ... 23.05.12, 07:01
                                  eurytka napisała:

                                  > Wrexam, ty nie narzekaj,
                                  > bukszpanów naszczepki wsadź, niech będą blisko i dotykają krawężnika,
                                  > one to bardzo lubią,
                                  > ogrodników takich hołubią!:)
                                  > nawet bez ukorzeniacza,
                                  > taka ich natura, powiedzmy, pieniacza:)

                                  no dobra, dobra ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja