Dokąd zakatulała sie Katula?

21.06.04, 01:23
Włączyłem wyszukiwarkę z hasłem "ptasik" i wskazaniem na autora i takie oto
uzyskałem wyniki z ostatniego miesiąca:

21-05-2004 - postów: 2
23-05-2004 - postów: 1
24-05-2004 - postów: mnóstwo
25-05-2004 - postów: jeszcze więcej
28-05-2004 - postów: 2
29-05-2004 - postów: 3
03-06-2004 - postów: 1
08-06-2004 - postów: 1
09-06-2004 - postów: 1
14-06-2004 - postów: 1

I tak się zastanawiam: gdzie się zakatulała, bo jej tu nie widać - do Katuli
mi to nie pasuje :(
Czy jej, razem z jej ptaszętami, jakiś niegramotny kot nie pożarł?

Gdyby któś wiedział cóś, to niech niezwłocznie zapoda, abyśmy mogli
zorganizować ekspedycję ratunkową :)

Pomachiwajki

Stary Zgred
/mocno zatroskany/
    • ptasik Re: Dokąd zakatulała sie Katula? 21.06.04, 08:30
      Stary Zgredzie:)
      A toś mnie Waść wzruszył autentycznie i szczerze:)

      Jestem jestem i podglądam:)
      Ino ja też mam na głowie sprawy, które sprawią, że do 5 lipca będzie mnie mniej
      i poprzestanę na podglądaniu no chyba, że wydarzy się cos niesamowitego, albo
      po babsku w postanowieniu nie wytrwam i zamiast się uczyć pilnie wybiorę
      pogaduchy z Wami:)
      Ale tego mi nie wolno:)
      No a desant ratunkowy może by się i przydał ale w innej kwestii...Póki co
      walczę sama ze swoimi szarymi komórkami i pokusami natury:))))

      Co do kotów mam 6 własnych:) Wiruske mamuskę i jej pięć dzieciaków:)
      Zaczynają widzieć:)
      Może ktoś marzy o kocie?
      • antares777 Re: Dokąd zakatulała sie Katula? 21.06.04, 17:43
        Ufff - odetchnąłem z ulgą :)

        To Ty będziesz teraz taaaaka mąąąąąąąąaaaaaadra, że nie wiem, jak trzeba się
        będzie zwracać :)))

        > (...) zamiast się uczyć pilnie wybiorę
        > pogaduchy z Wami:)

        I to jest właśnie to, co tygryski tentego ;))))

        > (...) chyba, że wydarzy się cos niesamowitego

        Odbierz pocztę i przestań myśleć :))))

        Pomachiwajki

        Stary Zgred
        • ptasik Re: Dokąd zakatulała sie Katula? 23.06.04, 11:31
          antares777 napisał:


          > To Ty będziesz teraz taaaaka mąąąąąąąąaaaaaadra, że nie wiem, jak trzeba się
          > będzie zwracać :)))

          Nooooooooo, ja też nie wiem:))))))


          > > (...) zamiast się uczyć pilnie wybiorę
          > > pogaduchy z Wami:)
          >
          > I to jest właśnie to, co tygryski tentego ;))))

          a to prawda najprawdziwsza, ale ostatki przyzwoitosci i zdrowego rozsadku mowią
          nie:)))))

          (W tej chwili zdrowy rozsadek wyszedl na przerwe:)

          > Odbierz pocztę i przestań myśleć :))))

          Odebralam, odpowiem wieczorkiem:)
          • piasia Re: Dokąd zakatulała sie Katula? 24.06.04, 19:24
            Szkoda że będzie Cię mniej a gdzieniegdzie nie będzie Cię wcale. A tam tyle
            ptaków czeka na rozpoznanie.... i jedno Jajco stęsknione....
            • ptasik Re: Dokąd zakatulała sie Katula? 25.06.04, 08:59
              Pi mnie tez zal, ale wierze, ze co sie odwlecze to nie uciecze:)
              a ptakom robta zdjecia i wstawiajcie, albo przekazcie, coby tego roku odlecialy
              po pazdziernikowym spotkaniu w Piasiowym ogrodzie:)
              A Jajco stesknione prosze ode mnie uglaskac i utulic:)
Pełna wersja