fiołki - rozczarowanie?

06.06.12, 10:49
kolejna prośba o radę:):
mam grupkę fiołków fioletowych (30 krzaczków). W tym roku wyrosły piękne duże liście, zdrowe i jędrne. Fiołki zakwitły słabo - po 1 , 2 kwiatki na roślinę a do tego w większości kwiatki schowane były pod listkami... Wygląda to beznadziejnie w porównaniu z moimi oczekiwaniami i tym co widziałam - usłanymi polankami kolorowych kwiatków wystających nad listki... Czy jakoś trzeba te fiołki pielęgnować specjalnie żeby dały taki efekt?
    • ciociaklementyna Re: fiołki - rozczarowanie? 06.06.12, 12:22
      Jesteś pewna, że posadzilaś je w cieniu?
      • mamatosia1 Re: fiołki - rozczarowanie? 06.06.12, 17:02
        nie, nie jestem pewna:( wręcz przeciwnie - nie ą w cieniu są w półcieniu, z dość dużą dawką słońca. Trochę to słońc filtrują przez część dnia sosny (duże, stare) ale co do zasady słońce dochodzi (przez część dnia też bezpośrednie słońce).
        Ogród zakladała firma ogrodnicza. Znam ich ogrody i wierzyłam w kompetencję co do wybrania miejsca na nasadzenia... NIestety nasze drogi się rozeszły a ja chwilowo jestem w domu i z
        pomocą taty pielęgnuję ogród sama - stąd tyle postów i maili ode mnie - dopiero zaczynam...
        • babcia47 Re: fiołki - rozczarowanie? 06.06.12, 19:12
          daj im troche czasu..kazdy badylek musi zadomowić się na swoim staniowisku, czasem rozsiac się tam gdzie lubi bardziej, "młode osobniki" często zachowuja sie zupełnie odmiennie nie tylko od oczekiwań ale równiez od własnych zwyczajów. U mnie fiołki "wędrują" w zależnosci od zmieniających się warunków siedliskowych (wysiewają), kwitna w zaleznosci od warunków atmosferycznych, w zaleznosci od nich równiez kwitną..bywa, ze u mnie kwitną fiołki juz w lutym (!!!) i to zupełnie nie tam, gdzie ich sie spodziewałam i przeczą temu co o ich wymaganiach pisza w mądrych podręcznikach, bywa, że uciekaja z miejsca, gdzie je pierwotnie posadziłam i rosły (kwitły) przez kilka lat..a gdy próbuje je posadzic tam, gdzie im się (chyba) podoba..to zwiewają rozłogami lub nasionami w miejsce dla nich lepsze..z moich doświadczeń, fiołki to dzikuski, które wiedzą czego chcą, i realizuja to niezależnie od mojego "chcenia"..a jezeli w tym roku, po cięzkiej zimie zakwitły Ci, choc moze nie tak ładnie jak sie spodziewałaś..to w przyszłym roku, jeżeli stanowisko im pasuje, zakwitną ładniej i ponad lisćmi na tak długich łodyzkach, że będa się nadawały do małego wazoniku. Ps. Jeżeli rosna pod iglakami, to jesienia podrzuc im jako podściólkę liscie z drzew lisciastych, np. przy "zbieraniu" jej z trawnika kosiarka (ja tak robię) lubia taka w miesiacach jesienno-zimowych, bo posiekane liscie nie tylko chronia je przed chłodami ale również dostarczaja im próchnicy, gdy rozłoża się zimą ..a wiosną i latem taka wysciólka zatrzymuje wilgoć na powierzchni gleby
          • babcia47 Re: fiołki - rozczarowanie? 06.06.12, 19:24
            ps 2. fiołki, które u mnie zakwitają w lutym wysiały sie w szparach między kamieniami skalniaka a płytami placyku pod tarasem..w pełnym słoncu!!! z tym, ze mają tam sporo wilgoci, inne wolą miejsce pod "koreanką" na skraju zywopłotu praktycznie w cieniu, bo słonca mają tylko 1-2 godziny dziennie...trzeci matecznik to miejsce pod złotokapem, warunki mieszane..a pierwotne to pod świerkiem srebrnym, ale poza jego korona, gdzie kiedys rosły i kwitły latami całym łanem, w swietlistym cieniu...i w któryms roku zwiały z tego miejsca, na wspomniane wyzej, tak dokładnie, ze znów je musiałam tam "siłą" zasiedlać, tak, ze to czy rosna w słońcu czy w cieniu nie ma większego znaczenia..same wiedzą, gdzie im najlepiej
            • mamatosia1 Re: fiołki - rozczarowanie? 07.06.12, 10:29
              ale ładnie napisałaś o tych fiołkach:)
              dziękuję za radę - poczekam i dam im szansę. Muszę się nauczyć, że w ogrodzie jak w życiu - na wszystko trzeba czasu:)
              pozdrawiam
              ania
              • moo-n Re: fiołki - rozczarowanie? 08.06.12, 07:55
                Musisz jeszcze wiedzieć, że nie wszystko w' realu' wygląda tak jak w katalogach firm ogrodniczych.Fiołki to bardzo krótko kwitnące rośliny, a na dodatek ich kwiatki zaledwie przez kilka dni są widoczne, potem zasłaniają je wyrastające liście.Jak napisano w poście wyżej wiele zależy od stanowiska i ich 'widzimisię'.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja