p o m o c y - jak się odgrodzić?

29.07.12, 18:14
witam
nie bywam na tym forum, bo żadna ze mnie ogrodniczka

ale proszę o pomoc

od niedawna jestem posiadaczką domu i ogródka
dom (i ogród) jest na niewielkim wzniesieniu (około 0,5-1m nad ulicą), jesteśmy częściowo odgrodzeni choinkami od ulicy, ale poprzedni lokator wyciął część gałęzi od spodu i od ulicy "nas" widać.

mamy ochotę odciąć się od sąsiadów - ulicy. Co mogę posadzić żeby tam rosło?
nie jestem fanem pracy w ziemi więc chciała bym coś wieloletniego, nie ma tam dużo słońca (bo są iglaki) - więc roślinka nie może mieć za dużo wymagań w tym względzie, a i gleba też jest podła - kanienisto, jałowo, piaszczysta i sucha.
Aaaa.. potrzebuję roślinki w okolicach 0,30cm do 0,80cm najlepiej (do metra wysokości mogła by od biedy rosnąć)

czy możecie coś polecić?
tylko nie mówcie, ze z takimi wymaganiami to tylko sztuczne kwiaty ;-)

Bardzo dziękuję za wszelkie sugestie
(aaaa... i proszę o info kiedy i jak się coś sadzi)



    • moo-n Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 29.07.12, 18:40
      Zmartwię Cię, ale pod i w pobliżu wyrośniętych już świerków nie urośnie nic co wyrosłoby na taką wysokość by osłaniać.Pozostaje płot panelowy.
      • stara-a-naiwna Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 29.07.12, 19:35
        no bez przesady - chwasty (jeżyny) rosna
        ;-)

        no dobra
        a jak bym posadziła metr obok?
        rosną iglaki przy ulicy, jest płot, i mój ogródek gdzie iglaków już nie ma - więc teoretycznie wzdłuż swojego płotu mogę coś wsadzić (jeśli to nie zdechnie i raczy u-rosnąć)
        • mitta Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 29.07.12, 20:38
          Przychodzą mi do głowy paprocie, parzydło leśne, hortensje i rododendrony. Ale i tak będziesz im musiała przygotować grunt - najlepiej kwaśną ziemię torfową, no i od czasu do czasu podlać, bo drzewa wysuszają i wyjaławiają ziemię. Jeżeli sadzonki będą w doniczkach, to dobrze posadzić je w sierpniu - przed zimą zaaklimatyzują się. Oprócz parzydła mam pozostałe, dobrze czują się w cieniu i są długowieczne. Parzydło jast dekoracyjne, ale trujące - to na wypadek, gdybyś chciała przez okno poskubać listki. Możesz jeszcze posadzić jakieś niskie iglaki - przynajmniej nie zgubią liści. Mam kilka pod drzewkami i dobrze rosną.
          • horpyna4 Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 29.07.12, 21:01
            W suchym cieniu i obojętnej glebie może rosnąć bukszpan, a jest przecież zimozielony. Dla hortensji takie miejsce jest zdecydowanie za suche, to już bardziej nada się śnieguliczka biała rosnąca jak chwast. U mnie pod świerkiem w grubej warstwie igliwia, takiej "co to nic nie wyrośnie", wyrosły konwalie i dobrze się mają. Na podobnym stanowisku pod jałowcem chińskim wściekle rozrasta się kokoryczka (bodajże sierpowata) o biało obrzeżonych liściach. Jest dużo wyższa od konwalii i wcale nie przeszkadza jej to, że dolne gałęzie jałowca praktycznie na niej leżą. Polecam, ona się szybko rozrasta rozłogami.
            • mitta Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 29.07.12, 21:49
              Kokoryczka pasuje do paproci, ale też trzeba pamiętać, że jest trująca. Bukszpan, z kolei, rośnie strasznie wolno. Tutaj znalazłam spis roślin na suche i cieniste miejsca, może autorka wątku coś sobie wybierze
              www.florini.pl/blog/rosliny-na-stanowiska-cieniste-lecz-suche/#more-2287
              • horpyna4 Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 30.07.12, 07:17
                Mitta, ten spis nie bardzo odpowiada rzeczywistości. Jałowiec w cieniu brązowieje i łysieje, a irgi też lepiej rosną w pełnym słońcu. Z kolei wawrzynek wilczełyko nie znosi suszy, a jego owoce są o wiele bardziej trujące, niż kokoryczka. I w dodatku apetyczne.

                Tak naprawdę to większość roślin ozdobnych jest trująca i nie należy popadać w paranoję. Po prostu tam, gdzie są małe dzieci, nie należy sadzić tych najbardziej niebezpiecznych. A dziecko przyzwyczajać od małego, że roślin nie bierze się do dzioba - jeżeli się tego dziecku nie wytłumaczy, to może ulec ono przypadkowemu zatruciu na najzwyklejszej łące, czy w lesie. Trujące są przecież jaskry, konwalie, zawilce, krokusy... a nawet najzwyklejsze ziemniaki. Nie boisz się, że dziecko spróbuje jeść owoce ziemniaków rosnących w polu? A taka niewinna pietruszka ma trujące nasiona.
                • mitta Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 30.07.12, 19:09
                  Horpyna, nie chodziło mi o to, by za wszelką cenę unikać trujących roślin, ale warto mieć o nich takie informacje i ze względu na dzieci i innych użytkowników ogrodu, ale też na zwierzęta domowe.
                  A zalinkowany spis akurat wpadł mi w ręce z okazji poszukiwań inf. o liriope, więc wstawiłam, ale nie wszystkie rośliny znam.
            • mamap Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 29.07.12, 22:04
              Mahonia da rade. Wyprobowana. Nawet sie sama wysiala pod swierkiem wlasnie, i pod tuja wielka. Z mahonii matki. Wczesniej ja wyhodowalam kilka krzaczkow z jej nasion.
              • horpyna4 Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 30.07.12, 07:24
                Tak, mahonia może tu zdać egzamin i chyba właśnie najlepiej będzie ją wysiać na miejsca docelowe. Sporo roślin radzi sobie w trudnych warunkach, jeżeli wzeszły w nich z nasion, a nie były posadzone. Widać to choćby po drzewach rosnących na ruinach praktycznie bez ziemi.
                • stara-a-naiwna Bardzo wszystkim dziękuję! 30.07.12, 20:01
                  Mahonia chyba będzie najlepszym rozwiązaniem (jeśli nie zdechnie)

                  Nawet mam jedną na ogrodzie (po zobaczeniu na googlach jak to wygląda jestem mile zaskoczona że za pierwszą nie muszę zapłacić)

                  Jeszcze raz wielkie dzięki

                  Ps. Kiedy to mogę wsadzać (przesadzać?) końcówka września do końca października będzie ok?
                  • mamap Re: Bardzo wszystkim dziękuję! 30.07.12, 20:39
                    Jak pojawia sie w sklepie ogrodniczym to kup. Ja swoja kupowalam na wiosne na pierwszym kiermaszu ogrodniczym na Ursynowie, k.Domu Sztuki. Lata temu. Potem wyczytalam,ze latwo ja wysiac wiec w sierpniu zerwalam owocki,namoczylam dobe,rozgniotlam,wsadzilam do ziemi w skrzynkach dwoch.Staly na ziemi pod krzakiem forsycji. I na wiosne ukazaly sie maluchy, jak ciut podrosly wsadzilam na stale miejsce. Zbyt dostepne dla niektorych-3 ukradziono calkiem, jednej urwano glowke. Sa ladniejsze od matki. W ub roku jakas cholera poobcinala wszystkie prawie galazki-a tak pieknie odbily po zimie. Omal wylewu nie dostalam. Odrosly. Tak,ze sa dobrym materialem na zasloniecie sie.
                    • horpyna4 Re: Bardzo wszystkim dziękuję! 30.07.12, 21:17
                      Kradną ją przede wszystkim na wiązanki cmentarne.
                      • stara-a-naiwna Re: Bardzo wszystkim dziękuję! 30.07.12, 23:17
                        ha, ha, ha
                        uwielbiam takie historie
                        :)

                        ps. cudownie się mieszka w PL.
                        to mi przypomina pewną Historię
                        koleżanka z LO studiowała z Ukrainką która wiadomo - biedna, do domu do siebie jeździła tylko na wakacje letnie, no i Boże Narodzenie spędzała samotnie w PL. Więc ta moja koleżanka ją zaprosiła do siebie (do rodziców) pod Wrocław (taka typowa większa wieś ; małe miasteczko) Domy świeca jak w Las Vegas itp (typowo przyozdobione marketowymi lampkami)
                        a co Ukrainka na to? "jakie ładne... u nas by od razu pokradli"
                        więc tym optymistycznym akcentem stwierdzam, ze u nas i tak nie jest najgorzej
                        :-)
                      • mamap Re: Bardzo wszystkim dziękuję! 31.07.12, 08:57
                        Tez tak pomyslalam. To musialo wyjsc wiele ladnych wiazanek, wycieli nawet te, co byly za siatka.
                  • dar61 Choinka a choinka 31.07.12, 00:15
                    ... jesteśmy częściowo odgrodzeni choinkami od ulicy, ale poprzedni lokator wyciął część gałęzi od spodu i od ulicy "nas" widać...

                    Ważne jednak, jakie to gatunkowo choinki oraz jak wysokie - bo a nuż dosadzone towarzyszki je dogonią lub wręcz pokonają.

                    ... mamy ochotę odciąć się od sąsiadów - ulicy. Co mogę posadzić, żeby tam rosło...

                    Szerokość miejsca pomiędzy „choinkami" a ogrodzeniem może umożliwić wetknięcie u ich podnóża nawet bluszczu - warunek poniżej - /*/.

                    ... nie jestem fanem pracy w ziemi, więc chciałabym coś wieloletniego, nie ma tam dużo słońca (bo są iglaki) - więc roślinka nie może mieć za dużo wymagań w tym względzie...

                    Warto spojrzeć inaczej - nienawożenie=słabsza gleba spowalnia wzrost niektórym roślinom żywopłotowym, ale czy Szanowna {Stara-a-naiwna} dopuści, by dosadzeńce np. strzyc raz w roku? Ten podpowiadany bukszpan tego po kilku latach wymagałby [na słabszej glebie nie co roku]. Mahonii zaś odmiany wysokie potrafią nawet na gorszej ziemi z czasem też wybujać. Mam obie [sł. glebę+ościał], więc wiem, czym to pachnie.

                    ... gleba też jest podła - kamienisto, jałowo, piaszczysta i sucha ...

                    Znany jest na to sposób - /*/ podsypka z gleb lepszych. Ważne też u tych „choinek", jaki to gatunek, bo np. świerczki nieco starsze już mają szeroki zasięg koronek i pod nimi korzeni, które przy podsypywaniu w dołki innej ziemi mogłoby się - uszkadzając je - osłabić i je po kilku latach poślizgu nawet umartwić.
                    Jeśli tam gleba rzeczywiście słabsza, to chyba świerk u {S.-a.n} tam nie jest, a może żywotnik - ten podkopanie korzeni zniesie, ale jeśli tam jałowiec, będzie kłopot podobny jak u świerka. Potrafi dopiero po kilku latach zmartwieć, gdy w korzeń go dziabnąć.

                    Koniec końców, prócz podpowiedzianych gatunków [ciekawe, która tam strona świata i strona przychoinkowa], rozważyć by można ostrokrzewy, zimozielone odmiany berberysów, bluszcz [z podsypką], zimozieloną dwubarwną czeremchę płożącą [ona się z czasem wespnie na sąsiadach i wywinduje nawet na dwa metry.
                    Warto rozważyć też kolorystykę w wielogatunkowym doborze, bo to program na lata.
                    Jak tam mają {S.-a-Naiwni} szeroki pas, to zestaw gatunków i odmian się rozszerza, można je prowadzić w formie naturalnej, niestrzyżonej, jak ciasno to nawet w pion ten bluszcz pójdzie, płota się nie będzie bał, zawłaszczy go. Jest świetny nawet jako zadarniacz.

                    Ciekawe zadanie :-)
                    • horpyna4 Re: Choinka a choinka 31.07.12, 07:09
                      Warto wiedzieć, że oprócz dorastającej nieraz ponad 1 m mahonii pospolitej, istnieje niska (poniżej 0,5 m) mahonia rozłogowa. Tyle, że czasem trudno ją dostać.

                      Za to świetnie rozrasta się wszerz i nie trzeba wielu egzemplarzy, żeby mieć jej dużo.

                      A co do "choinek" - może to są daglezje? One z wiekiem mają tendencję do ogołacania się od dołu i wtedy prześwit może być coraz wyższy. Może jednak bluszcz na ogrodzeniu byłby najlepszy?
                    • stara-a-naiwna Re: Choinka a choinka 31.07.12, 19:40
                      ej.. no liczę się z tym, że kilka razy w roku trzeba coś zrobić koło roślinek (podciąć, wygrabić, pozbierać suche itp) aż takim leserem nie jestem!

                      ziemi nie chce mi się nawozić, bo akuratnie na mojej działce przed wojną był folwark, i akuratnie u mnie wybrukowane kamieniami rzecznymi podwórko (cześć kamieni z ogrodu jest wybrana, a cześć już w okolicach płotu leży w ziemi -wbija się widły czy szpadel a tam kamień i tak w kółko <
    • mitta Re: A może gabiony ? 31.07.12, 18:21
      Jak dla mnie, wątpliwej urody toto jest, widziałam na żywo i nie chciałabym mić takiego ogrodzenia.
      • stara-a-naiwna Re: A może gabiony ? 31.07.12, 19:32
        dla mnie za cięzkie, za masywne
        mam za mały ogródek do tego (takie coś pasowało by mi do ogrodu większego niż 4tyś metrów)

        niemniej dziękuję
        :)
    • moniak.89 Re: p o m o c y - jak się odgrodzić? 14.09.12, 16:26
      tuje będą najłatwiejszym rozwiązaniem.
    • szadoka Re: A może gabiony ? 15.09.12, 10:09
      sliczne, mnie odstrasza cena jednak. Same kosze sa kosztowne o cenie wypelnienia nue wspomne. Bo bewnie, niby mozna pokruszonym betonem wypelnic ale jednak bedzie duzo lasniej wygladal jakis szlachetny kamien albo szklo.
Pełna wersja