iza1973
21.10.12, 16:45
W tym roku udało mi się wyhodować trochę warzyw, w tym nadmiarową marchewkę i buraczki. Pójdą do bieżącego spożycia i do słoików (buraczki). Ale zaczęłam się zastanawiać - jak warzywa przechowywać choć 2-3 mce, w stanie nieprzerobionym i niezamrożonym, mieszkając w bloku?
Jeśli uda mi się ten temat opanować, to w przyszłym roku chcę w warzywniku mieć warzyw trochę więcej: pełną włoszczyznę, buraki, paprykę, pomidory itp. Po takie warzywa jak mogę mieć sama, prawie za darmo, ustawiają się na moim bazarku kolejki.
Tylko muszę mieć pomysł na przechowywanie, żeby: nie wpychać na siłę plonów znajomym i nie martwić się ciągle, że coś się psuje.
Do dyspozycji mam balkon (do południa słoneczny) i garaż (tu potencjalnie można wstawić jakiś zakryty pojemnik. Nie mam piwnicy, w mieszkaniu ciepło.
Jeśli możecie, podzielcie się swoimi patentami.