nieudana domowa rozsada

20.03.02, 14:34
Mam b. mału ogródek , w ubiegłym roku chciałam wychodować sobie domową rozsadę
wybrałam aksamitki gdyż wydawało mi się , że są b. łatwe w uprawie, wysiałam
nasiona do doniczek , trzymałam je w pokoju na parapecie okiennym . Wyrosły
mizerne,małe,blade, delikatne roslinki coć je przepikowałam. Po wysadzeniu w
końcu maja do ziemi rosły źle . Co żle zrobiłam , brak mi doświadczenia / ogród
mam drugi rok/.Czy można zrobić domową rozsadę z innych nasion . Prosze o
pomoc . B.
    • joola_m Re: nieudana domowa rozsada 20.03.02, 14:54
      bkr napisał(a):

      > Mam b. mału ogródek , w ubiegłym roku chciałam wychodować sobie domową rozsadę
      > wybrałam aksamitki gdyż wydawało mi się , że są b. łatwe w uprawie, wysiałam
      > nasiona do doniczek , trzymałam je w pokoju na parapecie okiennym . Wyrosły
      > mizerne,małe,blade, delikatne roslinki coć je przepikowałam. Po wysadzeniu w
      > końcu maja do ziemi rosły źle . Co żle zrobiłam , brak mi doświadczenia / ogród
      >
      > mam drugi rok/.Czy można zrobić domową rozsadę z innych nasion . Prosze o
      > pomoc . B.

      Aksamitki najlepiej rosna siane wprost do gruntu, nieco pozniej wschodzą, ale
      rozna znakomicie. Na rozsady polecam cynie.
      • ptasik Re: nieudana domowa rozsada 20.03.02, 17:32
        Witam
        Pozwolę się dołączyć.
        Moje aksamitki także najlepiej udają się z gruntu. Rosną równie dobrze w tym samym miejscu, w którym zostały wysiane jak i przeflancowane.
        Przy czym na bazie własnych doświadczeń wiem, że najlepiej udają mi się z własnych nasion.
        Podobnie jest z astrami. Od dwóch lat przestałam kupować nasiona, dlatego, że zazwyczaj nic mi z nich nie wyrastało. Z nasion zebranych przeze mnie a i owszem, ale najchętniej kupuję gotowe rozsady u ogrodników, których znam od lat.
        Co zrobiłaś źle? Wydaje mi się , że nasze mieszkania niezbyt dobrze nadają się na szklarenki. To nie musi być wcale Twoja wina. Bardzo często zdarza się, że nasiona są do niczego.
        Nie martw się i nie zrażaj.
        Życzę Ci powodzenia, choć z racji tego, że rozsad nie robię nie potrafię Ci doradzić, jakie inne rośliny możesz spróbować hodować z rozsady.
        Katula
        • maciekwiercinski Re: nieudana domowa rozsada 20.03.02, 22:06
          Witam!

          To witam w klubie!
          Mnie też prawie nigdy nie udawały się rozsady robione w warunkach domowych...
          Aksamitki i kosmosy już są w ogrodzie.., więc nawet nie muszę ich wysiewać, co
          za szczęście...
          W zeszłym sezonie zrobiłem udaną rozsadę pierwiosnków...

          I teraz zaczynają kwitnąć.
          Miałem ok 500egz część rozdałęm znajomym część powymieniałem, więc teraz mam
          jeszcze i zimowity i floksy i jeszcze cały czas się wymieniam...
          Bo pierwiosnki sie nadal rozrastają i mnożą.
          Drugą udaną sprawą są cisy...
          Zaszkułkowałem podrost zbierany w parkach, bo nasiona zażarły mi jakieś
          zwierzątka, choć miały być trujące...
          Chociaż jakbym miał mniej nornic..?

          Pozdrawiam!

          Maciek

          • piasia Re: nieudana domowa rozsada 21.03.02, 06:10
            W domu jest ZA CIEPŁO i ZA CIEMNO! Po prostu. Piszesz, że wyrosły cienkie i
            blade - blade, bo mało światła, a cienkie, bo ciepło, i gnały w górę jak
            opętane.

            Ja swoją wysianą rozsadę trzymam na balkonie, jak tylko temperatura jest wyższa
            niż 5 stopni. Od razu lepiej wygląda.
    • bkr Re: nieudana domowa rozsada 21.03.02, 08:26
      Dziękuję za porady . B.
Pełna wersja