asiek25
11.02.13, 20:01
Wiem, że wątki o przechowywaniu dalii i pelargonii przez zimę już były, czytałam, je, ale nie wszystko jest dla mnie jasne. A że pierwszy raz w życiu przechowałam dalie i pelargonie przez zimę, to się jednak wolę dopytać :)
Jesienią karpy dalii wykopałam, położyłam w ciemnej piwnicy i przesypałam ziemią. Niestety, podlać przez całą zimę zapomniałam.
Pelargonie z kolei przycięłam mocno i wraz z doniczkami wstawiłam do tej samej, ciemnej piwnicy. Ich też nie podlewałam.
W niedzielę poszłam do piwnicy i sobie przypomniałam, że mam tam kwiaty :D
Więc wszystkie karpy dalii wsadziłam w doniczki, bez dzielenia i przyniosłam do domu.
Tak samo przyniosłam wszystkie pelargonie i jedną begonię (bo też się znalazła).
Wszystkie podlałam, ale raczej mało.
No i teraz pytania:
1. Czy nie przyniosłam ich za wcześnie?
2. Czy w domu będzie im dobrze? W sumie nie mam ich gdzie indziej trzymać, teraz stoją w sypialni, która jest widna, a temperatura utrzymuje się w granicach 18-20 stopni.
3. Jak je teraz podlewać? Jak często i ile?
4. Nawozić? Jak często i kiedy zacząć?
5. Czy mam je przyciąć? Szczególnie chodzi mi o pelargonie, bo w piwnicy wypuściły jakieś dziwne, białe pędy.
5. Co jeszcze powinnam im zrobić, aby dobrze rosły i pięknie kwitły latem?
A tu zdjęcia poglądowe. O ile uda mi się je wkleić :D
Dalie wsadzone do doniczek
Pelargonie i ich białe glisty ;)
Begonia i różowe wypustki ;)