Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest...

13.02.13, 19:56
Bo wierzyć mi się nie chce, że można być takim dup.kiem, jak podpisany pod ogłoszeniem z imienia i nazwiska potencjalny pracodawca. Poczytajcie:

ogrodidom.eu/praca-w-dio,557.html
    • irenazu Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 13.02.13, 20:09
      Trochę mi to przypomina w rozszerzonej formie jakiś tam "Ukaz" czy jak to się nazywało carski.
      Jedna z zasad brzmiała, że podwładny ma mieć głupkowaty wyraz twarzy, coby nie wyglądał za mądrze przy przełożonym. IO takie tam inne...
      • pieskuba Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 13.02.13, 20:29
        Niby tak, ale z drugiej strony niejaki przemoaj5 tak się właśnie nazywa, bywa na tym forum i zastanawiam się, czy podobnym idiotyzmem ktoś mu robi jakiś żarcik? Bo to przecież nie może być prawda...
        • moo-n Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 13.02.13, 21:32
          Na tym forum wyżej wspomniany nie wykazał się żadną konstruktywną wiedzą, a kilkakrotnie zastanawiałam sie czy ma jakiekolwiek pojęcie o tym co pisze.
        • zbytulek Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 16.02.13, 21:45
          pieskuba napisała:

          > Bo to przecież nie może być prawda...

          I tu sie myslisz.
          Prezes mgr. Inz wszystko może!

          Otóż jak donosi jeden z zadowolonych pracownikow Owej firmy prezes droga elektroniczna powiadomił wszystkich podwładnych o zakazie wchodzenia na Forum Ogród i rośliny nawet w czasie wolnym od pracy:-)
          • wadera3 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 17.02.13, 09:15
            A on nie ma na drugie Jaro, czy inny Adolfik?
            • andzia311 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 17.02.13, 16:33
              Majac ogród choć go nie mam, to z jednego powodu zamówiłabym firmę prezesa choć nie zamówie:-)
              A to z powodu tezyzny fizycznej pracownikow, których zatrudnia.
              Warunek, prezes zatrudnia tylko panów
              Wyobraźcie sobie taki scenariusz: zamawiam sobie firmę DNO w celu zaprowadzenia ladu w moim rajskim ogrodzie.
              Z samego rana czyli kolo dziesiatej wybudza mnie ze snu mlodzian pukajac do okienka.
              Patrze i oczom nie wierze, przystojny a urodziwy tudziez napakowany zastępca pana prezesa stoi a za nim poczet młodzieńców nie mniej grzeszacych uroda.
              Moje lica pokrywają się rumiencem i drzacym głosem zapytuje: czego?
              Vice- prezes mówi, jakajac sie ze niby do ogrodu, no to niech nareszcie biora sie do rzeczy bo zaraz będzie przerwa obiadowa.
              Przez zasłonięte firanki przyglądam ukradkiem i nieśmiało tezyznie fizycznej nie tylko wymagistrowanych ogrodnikow i mogłabym tak przez cały tydzień nie bacząc ze mi przypadnie tygodniowka pomocy domowej....

              A.
              • wadera3 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 17.02.13, 16:39
                No i co godzinkę prosisz któregoś z przystojniaków na rozmowę, a nie, nie tylko z szefem Ci wolno;)
              • budzik11 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 17.02.13, 18:41
                Tężyzna nie równa się urodzie (a nawet dość rzadko u pracujących fizycznie idzie w parze), poza tym pracują od 7, więc nie pospałabyś do 10 ;-).
    • mjot1 Nie dziwi nic... 14.02.13, 09:51
      Hm… Może po prostu postanowił zakończyć interes…
      Z drugiej strony, jeśli jest zapotrzebowanie na kierunek „Podwodne wyplatanie koszyków” to i tu pewnie znajdą się chętni ;-)
      • pieskuba Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 09:59
        Ale to jest okropne, poniżające, wstrętne. Kim trzeba być, żeby wyprodukować taki zestaw bzdur? Wpaść na takie a nie inne pomysły upokorzenia i wyzyskania drugiego człowieka?
        • przemoaj5 Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 10:25
          Szanowni Państwo,
          Nic nie ma absolutnie bulwersującego w tym ogłoszeniu. Szukam ludzi uczciwych i pracowitych. (przerobiłem już leniwych złodziejskich Zenków, Kubusiów i Wandy).
          Przy pracy 8-10 h na dzień pensja to ok. 2.500zł netto na miesiąc.
          Ogłoszenie adresowane jest do mieszkańców woj. poznańskiego (byłego). W Poznaniu pracuje się ciężko, dlatego bezrobocie wynosi ok 4% a średni dochód na mieszkańca w Poznaniu jest porównywany do średniej UE.

          Mam uczciwych zadowolonych pracowników:
          ogrodidom.eu/news/2117/biuro-projektowe-kwitnie.html
          Serdecznie pozdrawiam
          Przemysław Jakubowski.
          • pieskuba Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 10:46
            O ile łopata się nie złamie, albo sekator nie zepsuje, i już nie mniej niż 150 zł w plecy. O ile internet pracownikowi nie padnie w piątek wieczorem, bo nikt mu nie naprawi do poniedziałku, a to już trzy stówki w plecy, bo się nie rozliczy na czas. I jak zacznie padać to do domu, bez pieniędzy. I jeśli we środę i czwartek pada, to nic sobie nie planuj pracowniku na niedzielę, bo wtedy idziesz kopać. A najpierw trzeba jeszcze skończyć studia, żeby dać sobą komuś tak pomiatać. A prezesunio jeszcze sobie życzy, żebyś był z wielodzietnej rodziny i ze wsi :)

            Żałosny jesteś, człowieku. Zawsze to podejrzewałam, ale teraz wiem to już na pewno.
            • przemoaj5 Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 11:20
              Tomeczku,
              Pracowałeś w DiO a teraz Market i pretensje do całego świata.
              Nie trzeba było prezesa nazywać głupkiem.
              Pozdrawiam
              PJ
              • pieskuba Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 11:22
                O, widzę, że podejrzewasz jednego z zadowolonych pracowników :)
                • yoma Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 17:13
                  I jeszcze do tego łamie pkt 27 :)
              • yoma Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 11:49
                Przemciu, Pieskuba jest kobietą :)
          • kwintesencja_patologii Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 11:18
            Kropka po nazwisku w podpisie też jest nieprzypadkowa...
            • dar61 Antyreklama? 14.02.13, 18:36
              ... do realizacji ogrodów ...
              ?
              Nie lepiej byłoby:
              „... do zakładania ogrodów ..."?

              ... Pochodzenie: ...
              ?
              Ile pokoleń wstecz?
              A może tu chodziłoby o preferowanie miejsca zamieszkania?

              ... 10zł-12zł ...
              ?
              „... 10[spacja]zł-12[spacja]zł ..."

              ... 9-12godzin ...
              ?
              „... 9-12[spacja]godzin ..."

              ... bezpłatna 30 minut ...
              ?
              „... bezpłatne 30 minut ..."
              „... bezpłatna, 30 minut ..."

              ...Zakaz palenie na działce...
              ?
              Zakaz paleniA czego?

              ... Zakaz przeklinania na działce ...
              ?
              Nie lepiej: „Kultura osobista"?

              ... chyba, że ...
              ?!!!!!!!!!!!!
              „... chyba że ..."

              ...Jeśli (...) nie pozwalają pracować w danym dniu pracownikowi nawet jeśli dotarł do pracy nie przysługuje ...
              ?
              „... Jeśli (...) pracownikowi - nawet jeśli dotarł do pracy - nie przysługuje ..."
              „... Jeśli (...) pracownikowi (nawet jeśli dotarł do pracy) nie przysługuje ..."
              „... Jeśli (...) pracownikowi, nawet jeśli dotarł do pracy, nie przysługuje ..."
              „... Jeśli warunki pogodowe w danym dniu/ nie pozwalają na pracę /nie sprzyjają/, pracownikowi nie przysługuje wynagrodzenie, nawet jeśli dotarł do pracy ...
              "
              ... 150zł ...
              ?
              „... 150[spacja]zł ..."

              ... płatne po w cyklach 7-dniowych ...
              ?
              „... płatne w cyklach 7-dniowych ..."
              „... płatne po siedmiu dniach ..."

              ... drogą e-mailowa ...
              ?
              „... drogą elektroniczną ..."
              „... e-mailem ..."
              „... mailem ..."
              „... mejlem ..."
              „... drogą e-mailowĄ ..."

              ... o 100zł za każdy ...
              ?
              „... o 100[spacja]zł za każdy ..."

              ... kopie projektu ...
              ?
              Projektu czego?

              ... Pracownik, po zakończeniu pracy, pozostawia swoje ...
              ?
              „... Pracownik po zakończeniu pracy pozostawia swoje ..."

              ... Pracownik nie obawia się wyrażać swoje zdanie ...
              ?
              „... Pracownik obawia się wyrażać swoje zdanie/ nie obawia się wyrażać swojego zdania ..."

              ... z najwyższym szacunkiem i kulturą osobistą zwraca się i traktuje klienta ...
              ?
              „... z najwyższym szacunkiem i kulturą osobistą traktuje klienta, zwraca się doń z [...] ..."

              ... z dużą wdzięcznością przyjmuje jakiekolwiek formy poczęstunku od klienta, nie traktuje go jako normy i uzyskuje pozwolenia bezpośredniego przełożonego na skorzystanie z propozycji klienta ...
              ?
              ?!
              „... przyjmuje jakąkolwiek formę poczęstunku od klienta, nie traktuje tego jako normy i pamięta, że pracę ma rozliczaną czasowo ..."

              ... Wymagana tężyzna fizyczna ...
              ?
              Od kogo?

              ... Osoby z rodzin wielodzietnych ...
              ?
              Które?

              ... (jeśli dotyczy) ...
              ?
              Czego?

              Do powtórki:
              - teoria amortyzacji środków trwałych,
              - odróżnianie inwestycji od nieinwestycji
              i wiele innych.
              [...]

              Dar61
          • fajnyrobal Re: Nie dziwi nic... 14.02.13, 12:10
            A czemu nie iść za ciosem i nie zażądać od razu doktoratu (taki to wie najwięcej o roślinkach), zapłacić po 5 zeta za h, godziny pracy wyznaczyć od 7.00 do 24.00 ( 6 godzin snu przecież wystarczy) od poniedziałku do niedzieli (po co komu dni wolne), odliczyć wszystkie przerwy na potrzeby fizjologiczne(pracownik może dostać sraczki i spędzić godzinę w klopie i straty poniesie pracodawca!), narzędzia pracy pracownik ma zakupić sobie sam i to u pracodawcy po 200 zeta za sztukę. No i pracownik ma się porozumiewać jedynie dwunastozgłoskowcem.

            To była oczywiście ironia.
    • yoma Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 14.02.13, 11:47
      Oj czepiacie się. Przynajmniej nie można powiedzieć, że nie wiedziały gały, co brały :)
    • thea19 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 14.02.13, 12:30
      zdarza mi sie pisac ogloszenia o prace dla pracownikow fizycznych ale w takiej formie to by mi do glowy nie przyszlo.
      ktos, kto skonczyl studia i ma jakiekolwiek pojecie o pracy na takie ogloszenie by tylko splunal. sorry ale po kierunkowych studiach oferowac zlecenie albo jeszcze gorzej umowe o dzielo i placic 10zl? to ja taczkowemu tyle place i nie musi miec mgr
      ps swiadectwa pracy przemo wymaga a takie daja jak sie ma umowe o prace a nie zlecenia to skad ma czlowiek wytrzasnac? i jeszcze swiadectwo o niekaralnosci.... ludzi trzeba szanowac jak sie chce byc szanowanym
      • wrexham Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 14.02.13, 13:18
        nie czepiając się formalności dot. wymaganych dokumentów, czy wysokości wynagrodzenia, bo nie wiem jak się płaci/zarabia w tej branży, powiem tylko, że jedyne co mnie uderzyło w tym dokładnym opisie to fakt, że pewne oczywiste rzeczy trzeba aż tak podkreślać; dziś wyższe wykształcenie nie jest wielkim osiągnięciem i niestety nie gwarantuje wysokiego poziomu kultury osobistej; być może potrzeba zaznaczenia, że trzeba np. uprzedzić właściciela domu zanim skorzysta się z jego toalety wynika z tego, że miało się wcześniej kontakt z przeklinającymi, palącymi pety, rozgadanymi przez telefon i sikającymi po ogrodzie chamami;
    • hamerykanka Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 14.02.13, 16:57
      Hehehehehehehhehehhe

      Pnkt. 12-jak milo! W sezonie na pewno nie bylyby wolne, mo przeciez naczelnym zadaniem jest (patrz punkt 1) maksymalizacja zyskow. Do zobaczenia rodzino na ferie zimowe!
      Pnkt. 13. Czyli jak sie lopata zlamie czy sekator zepsuje, to wladca potraci mi to z wynagrodzenia. Bo nie istnieje cos takiego jak zuzycie materialu i nawet lopata po paru sezonach powinna byc jak nowa, nieprawdaz...
      Kocham punkt 16-pracownik wykonuje wszystkie polecenia. No bo jak panowie sie zmyja a trzeba rozladowac ciezarowke z roslinami, to da sie te robote pracownicy i guzik nas obchodzi ze bedzie sie leczyla na kregoslup przez reszte zycia.
      20. Pracownik jest lojalny wobec pracodawcy. Czy vice versa?
      Ehkem-punkt 22 kloci sie z punktem 16...
      Punkt 30-jak dobrze wytrenowany pies-przyjmuje posilek tylko za zgoda wlasciciela..


      ....a w nagrode otrzymuje 600 zll brutto. Owacje na stojaco!!!!

      Rzyg.
      • yoma Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 14.02.13, 17:05
        - Panie majster, łopata mi się ułomiła!
        - Smol łopata, oprzyj się o kilof!

        :)
    • budzik11 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 14.02.13, 20:05
      Ręce opadają. Z drugiej strony miło, że napisali, jaki mają stosunek do pracowników już w ogłoszeniu, się człowiek nie rozczaruje po zatrudnieniu, w jakie g...o wdepnął.
      Swoją drogą, to naprawdę jakiś ekhmm... członek [zarządu oczywiście] pisał.
    • hamerykanka Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 14.02.13, 21:04
      Dzieki temu wiadomo, gdzie NIE zamawiac zalozenia ogrodu.
      NIE DLA NIEWOLNICTWA
    • setia Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 12:11
      gdzie pan prezes się szkolił? w łagrach sowieckich?
    • shachar Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 13:10
      khem, nie wiem za bardzo co Was tak dźga w owym ogloszeniu, może mala stawka za godzinę? Ale tak na zdrowy łeb, jakbyś Ty, pieskuba, zakladal/a sobie ogródek, i wynajęła do tego firmę, to nie zyczyl/a byś sobie, żeby ci pracownik palil na srodku trawnika co 15 min, wisząc na telefonie komorkowym, potem wtarabanil sie do kibla, a nastepnie wyzarl z lodowki? i pokłocil sie z nadzorującym roboty przy kliencie? No ludzie....

      To ogloszenie, to jest , moze z nadmiernymi detalami wyszczegolniona postawa, jaka pracodawca pragnąlby, aby jego pracownicy mieli w stosunku do zleceniodawcy.

      ps. nie mam ogrodka, ani firmy ogrodniczej, nawet nie mieszkam w Polsce, ale u nas to by nawet nie bylo kwestii, że tak wlasnie ma byc, malo tego, czesto zatrudnia się pracownikow , ktorzy maja wlasne narzedzia, zeby nie bylo kwestii zlamanego szpadla, lub jego tajemniczego znikniecia.
      • pieskuba Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 13:21
        Tak na zdrowy łeb to widzę, że pan prezes pomiata ludźmi i ma do nich stosunek odgórno-nakazowo-rozdzielczy. I że cierpi na potrzebę władzy, w szczególności władzy nad drugim człowiekiem. I że lubi okazywać wyższość. I że zaciera mu się różnica między pracownikiem a niewolnikiem. I że podejrzanie bardzo lubi karać. To tyle w skrócie.

        I powiem jeszcze, że spotkałam bardzo wielu ludzi prostych, skromnych, niewykształconych, ciężko pracujących fizycznie a umiejących się zachować. Widać spotykamy innych ludzi.
      • wadera3 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 13:21
        shachar napisała:

        > khem, nie wiem za bardzo co Was tak dźga w owym ogloszeniu,

        Przede wszystkim chamstwo wyzierające z prawie każdego punktu programu, poza tym oczekiwanie, że człowiek z ukończonymi studiami kierunkowymi będzie poddańczo słuchał poleceń niewiadomokogo, a po trzecie, założenie, że jeśli idziesz do kogoś pracować (na jego terenie) to zapomnisz, że masz rodzinę, potrzeby fizjologiczne, i że w ogóle jesteś człowiekiem z krwi i kości.
        Ja z kolei nie wiem co zdziwiło Ciebie w oburzeniu jakie wywołał ten, pożal się boże, casting na pracownika/niewolnika.
        • shachar Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 13:48
          Ale gdzie widzisz to chamstwo? I gdzie tam jest napisane, że poddańczo niewiadomokogo? Przecież dopuszcza sie , w ktorymś punkcie, odmienne zdanie, ale żeby nie bylo ono wyrażane przy kliencie, bo to po prostu źle wygląda.Co w tym dziwnego? Poza tym niegdzie nie jest napisane, że należy zapomnieć o swoich potrzebach fizjologicznych, tylko ustalić z klientem zasady, np. z ktorej toalety korzystać, bo przecież firma wchodzi na czyjś prywatny teren, w czyjąś prywatność.
          A , no cóż, jesli godziny pracy wymienione w tym ogloszeniu są dla potencjalnego pracownika zbyt dlugie, to po prostu nie bierze go pod uwagę. Jeden nie weźmie, a drugi się zdecyduje, tak jak w życiu. A dla wlasciciela firmy, to zawsze klient będzie najważniejszy, bo to on i dobre zdanie o usludze napędzą nowych klientow, a to jest esencja przetrwania w biznesie. I to trzeba zrozumiec.
          Co wlascicielowi firmy po byciu bratem łatą dla pracownika, podczas kiedy umowa realizowana od 9 do 15tej w dni tygodnia z godzinna przerwą w środku, a klient musi zwolnic sie w tym czasie z pracy, koczować w domu, bo przeciez do toalety musi wpuscic ...Klient stoi i patrzy... i wyciąga wnioski.
          • wadera3 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 14:59
            Chamstwem jest traktowanie hipotetycznych pracowników jak przedmiotów. Choć z drugiej strony może i dobrze, że pan nie ukrywa swojego stosunku do ludzi, niewielu da się nabrać.
            Poza tym, jeśli dla właściciela firmy klient zawsze będzie najważniejszy, że zacytuję
            "Były różne modne hasła:
            - Margaryna zamiast masła!
            - Klient zawsze rację ma!
            - PZU ochrania mienie.
            - Myj owoce przed jedzeniem!"
            to niestety też dobrze nie wróży przyszłym pracownikom.
            Kolejna sprawa, jeśli zamawiasz firmę, która ma pracować na Twoim terenie, to musisz zapewnić pracownikom firmy nieograniczony dostęp do wody i łazienki, bo nikt z nich nie będzie sikał i kupkał na hasło, tylko każdy w swoim czasie (w/g potrzeb).
            To chyba jest jasne.
            Stać mnie na zamówienie firmy, to stać mnie na "luksus" zapewnienia jej pracownikom godnych warunków.
      • budzik11 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 13:46
        shachar napisała:

        > khem, nie wiem za bardzo co Was tak dźga w owym ogloszeniu,

        ewidentny brak poszanowania przyszłego pracownika. Pracownik jest traktowany jak własność "członka zarządu" (już samo to tytułowanie się w ten sposób w ogłoszeniu jest burackie).
        "Pracownicy wykonują wszystkie polecenia swoich przełożonych, czyli prezesa zarządu lub osoby oddelegowanej przez zarząd."?? Kto normalny podpisałby coś takiego? Skocz po bułki, wytrzep mi dywan, umyj samochód, zrób loda. A jak nie, to won. I pamiętajmy, że to ogłoszenie skierowane jest do ludzi z wyższym wykształceniem.
        Oczywiście, że jako właścicielka ogródka chciałabym, żeby panowie pracujący w nim byli mili, sympatyczni, schludni i w ogóle... Ale przecież szef z pracownikami może się po ludzku dogadać, a nie stosować taki zamordyzm.
        Jak dla mnie, jako potencjalnego klienta, absolutnie zniechęcające. Nigdy bym nie zatrudniła takiej firmy, bo by mi zwyczajnie żal było patrzeć na tych biednych niewolników.
        • shachar Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 13:52
          Nigdy bym nie zatrudniła takiej firmy, bo by mi zwyczajnie żal było patrzeć na tych biednych niewolników.

          Nie wiesz ,dopóki się nie przekonasz :-) Jak zamiast dwóch dni na remont ogródka, będziesz musiala wziąć tydzien wolnego i tygodniówka Ci przepadnie?
          • budzik11 Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 15:08
            W ubiegłym roku miałam remont ogródka. Nikt nie musiał być w domu - zostawialiśmy panom wąż ogrodowy i kabel z prądem na wierzchu i sami sobie radzili.
            • mirzan Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 19:25
              Ten prezes,ogrodnictwa uczył się na tym forum. Biznesu uczył się na forum biznesowym.
              Forum o kulturze,nie znalazł.
              Obrońco prezesa,czy było by miło,gdybyś wchodząc do ubikacji,dostawał instrukcję,że nie
              możesz butami na sedes włazić?
              • shachar Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 15.02.13, 20:15
                Ha, tutaj przynajmniej mamy do czynienia z rzeczowym argumentem, ze prezes , moze nieslusznie, zalozyl iz potencjalny pracownik nie wie, jak wyglada rzetelna praca i jak sie w niej ma zachowac:-) Ciekawe czy to z jego wrodzonego chamstwa, czy z praktyki przy zatrudnianiu. Szczerze mowiac nigdy nie bylam kadrowa i nie wiem, z czym sie mozna spotkac. Moze niech sie prezes sam wypowie :-)
                • mjot1 Powiedzcie mi 15.02.13, 20:34
                  Jak potwornej zbrodni musieli dopuścić się dotychczas uważani za pracowitych obywatele pyrlandii…

                  przemoaj5 napisał:
                  > Ogłoszenie adresowane jest do mieszkańców woj. poznańskiego (byłego).
    • szadoka Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 18.02.13, 15:20
      kultura widac jest przereklamowana....musialabym byc w ciezkiej desperacji, zeby rozwazac przyjecie takiej oferty pracy...
      • yoma Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 18.02.13, 16:04
        Mnie jednego punktu brakuje w tym regulaminie. Prezes i członkowie zarządu znają się na wykonywanej działalności :)

        Albowiem zaprawdę powiadam wam, nic gorszego niż pracować pod szefem, który nie wie i nie wie, że nie wie, a udaje, że wie :)
    • melka_x Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 19.02.13, 00:33
      Wiadomo u kogo nie zamawiać usług. Każdy powinien zapisać nazwę firmę i ostrzec znajomych.

      Mnie najbardziej rozwalił punkt o absolutnym zakazie prywatnych telefonów. Nauczycielka zadzwoni, że właśnie Twoje dziecko odwieźli na pogotowie, bo wyrżnęło nosem w szybę, ale nie wolno Ci odebrać tel. Dziecko zadzwoni, że zgubiło klucz do domu, ale nie wolno ci odebrać i zadzwonić do sąsiadki, żeby przechowała potomka itd itd (i proszę nie gadać o bezsustannym paplaniu przez tel, tu jest mowa o całkowitym zakazie korzystania z telefonu w czasie pracy).

      O niepłaceniu za nagodziny nie wspomnę. Nawiasem mówiąc - czy przy takim dniu pracy (10h?) i bez płacenia za nadgodziny, to PIP nie powinien się zainteresować? Mam wrażenie, że to jest przynajmniej kilka takich punktów. Czy jeśli to nie etat, to PIP nie ma nic do tego?
      • yoma Re: Powiedzcie mi, że to jakiś żart jest... 19.02.13, 09:23
        Jeśli to nie etat, to PIP nie ma nic do tego. Jest swoboda umów? Jest. Godził się pracownik na warunki? Godził :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja