anika_ic
02.03.13, 16:05
Jakiś czas temu (jesienią) skorzystałam z "mądrej" rady, by domowym kwiatom dodać fusów po kawie lub herbacie - będa lepiej rosły, świetny nawóz itd. Posłuchałam, dodałam fusów kawy. Przez całą zimę zastanawiałam się, jak to możliwe, ze uchowały mi się małe muszki (latem przez otwarty balkon rzeczywiście ich trochę naleciało - do światła).
Od jakiegoś czasu odkrywam prawdę - w wielu doniczkach potraktowanych fusami mam wylęgarnię małych muszek, które terytorium doniczki traktują jak swój mały świat - nawet spłoszone nie odlatują poza jej obręb. W jednym przypadku pomogło zalanie doniczki wodą - pewnie się utopiły. Ale, niestety, odkrywam je w coraz to nowych doniczkach.
HELP, co robić? Słyszałam, że można spryskać rozcieńczonym mydłem, ale czy można pryskać na ziemię??
Jedyna korzyść z tych fusów jest taka, że obie zamioculcas w końcu wypuszczają nowe pędy (wcześniej się nie kwapiły wcale).
Proszę o rady - jak pozbyć się muszek i kim/czym one są (spotykając pojedyncze, brałam je za owocówki). Czy one szkodzą roślinom?