Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mrozy?

14.03.13, 16:32
U nas w nocy było dzisiaj -12 st, wczoraj też dużo poniżej zera. Śniegu leży ok 15 cm. I tak się zastanawiam, co z wiosennymi kwiatami, które jakiś czas temu zaczęły już wychodzić z ziemi. W czasie ubiegłorocznych bezśnieżnych mrozów na przełomie stycznia i lutego straciłam wiekszość wiosennych kwiatów cebulkowych. Jesienią sporo zasadziłam, a tu taka pogoda :(
    • horpyna4 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 16:49
      Dziwne, bo u mnie tulipany i inne wiosenne cebulowe zawsze przetrzymują bezśnieżne mrozy. Nawet, jak mają już rozwijające się liście.

      A może nornice je zeżarły?
      • asta6265 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 18:15
        Hopryno coś w tym jednak jest, bo mnie też w zeszłym roku przeszło 200 cebulek szlag trafił, ale z tego co wiem, dużo osób miało to samo. Tylko nikt nie wie dlaczego?
        • dagusia333 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 18:32
          W zeszłym roku prawie do końca stycznia było ciepło, a potem siarczyste mrozy bez grama śniegu trwały prawie dwa tygodnie o ile dobrze pamiętam.Dlatego trafiło cebulowe.Teraz też jednak się martwię, bo u mnie na Śląsku śniegu jak cukrem pudrem posypał, a dziś w nocy ma być ok.-10. Ranniki w zeszłym tygodniu pięknie kwitły i jak sie ociepli to już chyba bedzie po zawodach.
          • kocia_noga Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 18:49
            Coś mi się obiło o uszy, że te nowe odmiany tulipanów czy narcyzów mogą mieć niższą odpornośc na zimno. Ale zeszłego roku wszystkie cebulowe mi przetrwały, chociaż nakupowałam zwłaszcza tulipanów różnych nowości; teraz widzę zryte korytarze w ziemi i zero kiełków tulipanowych :(. Myszy jesienią obrodziły.
          • horpyna4 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 18:53
            Pożyjemy, zobaczymy. Ranniki to są chyba nie do zdarcia, u mnie kilka zaczęło kwitnąć tuż przed poprzednim śniegiem, a reszta rozwinęła się pod śniegiem i pięknie kwitły podczas ostatniego ocieplenia. Teraz są znów przysypane, chociaż po dzisiejszym słońcu pokrywa się bardzo przecieniła.
            • yoma Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 19:11
              My, Horpyno, mamy przyzwoite stare cebulowe na nasz klimat. A jak kto kupił nasprowadzane z Holandii, to faktycznie może być różnie. Chyba.

              Morał: popieraj polskie!
              • dar61 „Żonkile, „tulipany" i in. „niebotaniczne" 14.03.13, 22:25
                Ciekawe, kto wymyślił tę nazwę „botaniczne", by ukryć swe intencjonalnie produkowane odmiany, w jakich się po 2, 3 zimach uruchamiają geny letalne, uśmiercając je.
                Może takie pomysły,
                ochoczo drążące kieszenie klientów,
                nie pojawiły się bez przyczyny, bo
                stale napędza to ruch w interesie -
                ale to ruch jednokierunkowy
                nie idący ku nam, a ku
                tym, co za nas myślą -
                oni wiedzą, czego nam potrzeba.
                • yoma Re: „Żonkile, „tulipany" i in. „ 15.03.13, 10:28
                  > po 2, 3 zimach uruchamiają geny letalne,

                  A, to o to chodzi z tymi jednorazowymi bylinami? Mógłbyś przybliżyć temat, literaturę jakąś podrzucić?
            • dagusia333 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 22:47
              Gdyby te kwitnące już ranniki przysypał śnieg to ok. one to przetrzymają, rozwijają się też znakomicie pod śniegiem, ale takie wyrośnięte na tym mrozie i lodowatym na dodatek wietrze nie wiem czy przeżyją.Mam ich sporo, pookrywałam troche włókniną, ale tylko w jednym miejscu, bo pod krzewami nie dało rady żeby ochronić choiciaż przed wiatrem, ale nie wiem czy to pomoże.Tak czy inaczej będzie kolejne doświadczenie.
    • mamap Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 19:10
      Tulipany przetrzymaja, w ubiegla zime tylko one przetrwaly mrozy. Zonkile,hiacynty i krokusy przepadly u mnie i u corki oraz jej sasiadow. Na naszych Jarach,Horpyno. Pamietam taki kwiecien-tulipany juz mialy pąki widoczne, przyszedl mroz-zlapalam nozyce i poscinalam. Zakwitly w wazonach. Kilka mniejszych zostawilam-przezyly.
      • horpyna4 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 20:33
        Serio? To moje Stokłosy chyba cieplejsze od Jarów. A może rzeczywiście mam odporniejsze odmiany, bo nie zauważyłam, żeby cokolwiek padło po zeszłej zimie.
        .
        Pąki tulipanów są mrozoodporne, przecież przymrozki są nawet w maju. Hiacyntów mam mało, ale kwitły i jedyne uszkodzenie po ostatniej zimie, to złamanie kwiatu przez rozrabiające koty. U mnie już dawno temu wyginęło trochę bylin, w tym cebulowych, ale to raczej z powodu mazistej i nieprzepuszczalnej gliny. Co przeżyło pierwsze lata, to żyje dalej.

        A może u mnie dlatego nie wymarzają, że ja się nimi zupełnie nie przejmuję? Bo to tak jest - jak człowiek się martwi i stara, to często mu się nie udaje.
    • roseanne Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 21:09
      moje tulipki dopiero co wylazly nad ziemie - mam nadzieje ze bedzie ok
      poza jedna cebulka, ktora to wstretne wiewiory wykopaly tuz przed sniegiem i teraz nie mam co z nia zrobic
      caly snieg z trawnika przed domem zszedl, od dzis powrot mrozow
      na przyszly tydzien mam miec deszcz ze sniegiem
      • zygmunt.1 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 14.03.13, 23:15
        W ub.roku u mnie zonkile przemarzły i nie zakwitły ale tego roku nie chciałem powtórki i w piatek i sobotę przed tymi przymrozkami zasypałem wszystkie korą a śnieg dopełnił resztę.Więc moge spać spokojnie a wczoraj i dzisiaj w Szczecinku było - 18 stopni.
        • kocia_noga Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 09:46
          Ludzie, co wy z tymi żonkilami?
          • yoma Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 10:29
            A co złego z nimi?
            • thea19 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 13:24
              a to, ze na 99% to sa narcyzy a nie zonkile
              • yoma Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 13:26
                Czy mówimy o tym samym? Narcissus jonquilla z grupy mieszańców jonguilla?
                • horpyna4 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 13:50
                  Pewnie chodzi o to, że żółte narcyzy trąbkowe nie są gatunkiem narcissus jonquilla. Prawdziwy żonkil tak naprawdę trafia się rzadko. Ma niezbyt długi przykoronek (ciut ciemniejszy od płatków) i jest pachnący, występuje też w odmianie pełnej. Kwiaty ma zebrane po kilka sztuk w pęczkach, a cechą charakterystyczną jest wygląd liści - są ciemnozielone, błyszczące i rowkowane.

                  A powszechnie nazwę żonkil stosuje się do każdego żółtego narcyza, zwłaszcza o długiej trąbce, chociaż autentyczny żonkil ma tak naprawdę przykoronek, a nie trąbkę. I mieszańce jonquilla również nie mają długiej trąbki.
                  • yoma Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 14:03
                    Łojzicku. No dobrze. Ale mogę mówić żonkil na to, co potocznie nazywamy żonkilem? Proszę...
                    • thea19 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 14:17
                      z tym zonkilem to jest tam samo jak z bzem. wszyscy wolaja bez mimo, ze to nie bez bo bez to jest czarny i jeszcze tzw kalia - to co wszyscy pospolicie zwa kalia to cantedeskia a kalia to malenka blotna niepozorna roslinka. kiedys nawet jednego pana przekonywalam, ze nie ma kwiatka o nazwie anginka bo to co on tak nazywa to jest pelargonia.
                      ja pamietam ze studiow, ze jak ktos na seminarium albo kolokwium walnal zla nazwe obiegowa to byla 2 z marszu bez wzgledu na reszte pracy
                      • kocia_noga Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 14:54
                        Moim zdaniem to coś jeszcze innego, te "żonkile" (osoby lękliwe uspokajam, że jeszcze my, źli ludzie nie będziemy ich gnębić za używanie błędnych nazw ), to tos takiego jak "thuje" - błędna nazwa rozpowszechniana drogą supermarketową.
                        Ponieważ albowiem to brzydkie słowo na "ż" pojawiło się stosunkowo niedawno, przedtem, długo, długo były narcyze.
                        • thea19 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 15:04
                          ale zonkile istnieja tylko nie sa narcyzami. zonkile pachna i to m.in je odroznia od narcyzow. pamietam je z dziecinstwa z ogrodka babci. narcyzy je wyparly bo sa okazalsze, maja mnostwo odmian i sa "kolorowsze"
                          • marbor1 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 21:22
                            Nie do końca tak jest. Są też narcyze pachnące. Zonkile, tak jak napisała horpyna są wielokwiatowe, t.zn. na jednej łodyżce są 2-3 kwiatów. Kiedyś raczej takich nie było, a i dziś tak powszechnie nie występują.
                        • horpyna4 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 15:57
                          Kocia, żartujesz chyba... żonkile istniały na świecie (łącznie z nazwą) dużo wcześniej, niż wszystkie obecne tu osoby. Tyle, że już w moim dzieciństwie używano tej nazwy nieprawidłowo - w stosunku do żółtych narcyzów trąbkowych.

                          Być może potem na jakiś czas nazwa ta częściowo wyszła z użycia, jak pojawiły się różne bajeranckie odmiany narcyzów, które nie były żółte. Pamiętam, jak kiedyś usłyszałam określenie "białe żonkile" - chodziło oczywiście o białe narcyzy trąbkowe.
                          • kocia_noga Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 18:02
                            horpyna4 napisała:

                            > Kocia, żartujesz chyba... żonkile istniały na świecie (łącznie z nazwą) dużo wc
                            > ześniej, niż wszystkie obecne tu osoby. Tyle, że już w moim dzieciństwie używan
                            > o tej nazwy nieprawidłowo - w stosunku do żółtych narcyzów trąbkowych.
                            >
                            > Być może potem na jakiś czas nazwa ta częściowo wyszła z użycia, jak pojawiły s
                            > ię różne bajeranckie odmiany narcyzów, które nie były żółte. Pamiętam, jak kied
                            > yś usłyszałam określenie "białe żonkile" - chodziło oczywiście o białe narcyzy
                            > trąbkowe.

                            W moich okolicach nie znano ani żonkili, tych pachnących, ani samej nazwy. Ja się z nią zetknęłam gdzieś w okolicach lat 90. Ale to, co piszesz, zmienia całą sprawę. Nie jestem jakąś maniakalną purystką językową, pzrynajmniej się za taka nie uważam, nie razi mnie bez, anginka, czy inne zwyczajowe nazwy roślin. Żonkile uznałam za jeden z przykładów nowoutworzonych szkaradów językowych. Skoro jednak nazwy tej uzywano od dawna, to zmienia postać rzeczy. Tak czy owak, nie lubie jej i wole narcyze, albo narcyzy. Może pojawi się Dar i rozstrzygnie, czy odmienia się jak chmyz - chmyzy, czy jak ryż - ryże.
                            • thea19 narcyzy 15.03.13, 21:25
                              bo narcyz to on jest
                      • horpyna4 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 15:49
                        To dodaj jeszcze, że niektórzy ten kwiatek nazywają geranium (Anglicy zresztą tak nazywali wszystkie pelargonie), wtedy można pomylić z bodziszkiem (blisko spokrewnionym zresztą).

                        No i bez nie jest osamotniony, jeżeli chodzi o nieprawidłową nazwę powszechnie znanej rośliny. Podobnie jest z jaśminem lub kasztanem, tylko tu jest podobieństwo mylonych nazw.

                        A nazwy, które są zdrobnieniami innych, nie mających nic wspólnego? Choćby kokorycz i kokoryczka, ale tego jest więcej.
                        • yoma Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 16:23
                          No dobra, a co z chryzantemami? To, co kiedyś za powszechną zgodą nazywaliśmy chryzantemami i wszyscy mniej więcej wiedzieli, o co chodzi, teraz należy do trzech rodzin i konia z rzędem temu, kto mi powie, czy mu w ogródku rośnie chryzantema, dendrantema czy jeszcze co innego. Wilczomlecze i monadenia, się człowiek męczył, żeby oddzielić jedno od drugiego, a potem arbitralną decyzją włączono monadenia do wilczomleczy i znowu mamy jedno i to samo. W ogródku rośnie mi bez i kurcze to będzie bez, choć wiem, że to lilak, jak mam na myśli bez czarny, to mówię bez czarny. Mam też jaśmin i jak chcę sprecyzować, że to jaśmin, to mówię jaśmin jaśmin. Bo ludzie owszem sądzą, że chodzi mi o jaśminowiec. Ale dogadać się można, zakładając dobrą wolę obu stron.

                          "Anginka" to geranium, pelargonia to takie kwitnące, co się chowa na zimę :) a bodziszek to bodziszek. Kwiatka ładnego nie będę obrażać nazwą cantedeskia, dla mnie to kalla, a tamto to czermień błotna :)

                          Do czego zmierzam: systematyka sobie, a życie sobie, zwłaszcza że systematyka zmieniana jest co chwila. Kto chce precyzji, ma pod ręką nazwy łacińskie, proszę uprzejmie, mam w ogródku bez (Syringa vulgaris) i jest jednoznaczność. Nie potępiajmy nazw zwyczajowych. Zawsze można doprecyzować, jeśli komu zależy.

                          A thuja pozostanie po prostu błędem językowym, niezależnie od systematyki.
                          • thea19 thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 17:21
                            • yoma Re: thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 17:34
                              Tylko po łacinie, przez duże T i na upartego, bo w klasycznej łacinie nie ma "j" :P
                              • kocia_noga Re: thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 18:05
                                Właśnie. W dodatku to brzydkie słowo.
                              • thea19 Re: thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 21:01
                                niech bedzie Thuja. w kazdym razie taka pisownia wystepuje w dendrologii i tego sie trzymam. na pewno nie ma tuji i nie ma tuj, sa zywotniki
                                co do zmian nazw, to bez przesady, az tak zastraszajace to to nie jest. taksonomia, to nie pogoda.
                                • deerzet akurat? 15.03.13, 23:05
                                  thea19 napisała:

                                  ... na pewno nie ma tuji ...

                                  O, i w tym jest racja.
                            • marbor1 Re: thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 21:30
                              Thuja, to jest nazwa łacińska. Już jeśli po polsku to tuja lub żywotnik.
                              • thea19 Re: thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 21:43
                                tuja nie. zywotnik tak
                                • marbor1 Re: thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 21:51
                                  Mam książę p. mgr Ewy Chojnowskiej, gdzie te trzy nazwy thuja, tuja i żywotnik występują równolegle. Nie wiem dokładnie czy jest dendrologiem, ale pisze na temat uprawy drzew i krzewów. Myślę, że ma dokładną wiedzę na temat o czym pisze.
                                  • kocia_noga Re: thuja akurat jest poprawna 15.03.13, 21:56
                                    marbor1 napisała:

                                    > Mam książę p. mgr Ewy Chojnowskiej, gdzie te trzy nazwy thuja, tuja i żywotnik
                                    > występują równolegle. Nie wiem dokładnie czy jest dendrologiem, ale pisze na te
                                    > mat uprawy drzew i krzewów. Myślę, że ma dokładną wiedzę na temat o czym pisze.


                                    Thuja jest po łacinie, tuja po polsku i żywotnik po polsku. Jeśli się odmienia, to polskie formy, odmienianie łacińskiego thuja wg zasad polskiej gramatyki jest błędem, np kupiłem thuję.
                                • deerzet 'thuja' akurat jest niepoprawna 15.03.13, 22:57
                                  Warto się jednak tak nie bić o pryncypia.
                                  Greckie thuiā wyewoluowało w starołacińskie thuia, a dopiero w późnej łacinie pojawiła się thuja. Tę ostatnią nazwę wybrał Linneusz.
                                  Źródłosłów prowadzi do znanego w starożytności [za Wł.Seneta, Drzewa i krzewy iglaste, PWN 1981] afrykańskiego drzewa o pachnącym drewnie, używanym do kadzenia w Grecji i w Rzymie - thyon lub thyia.
                                  W polszczyźnie w zapisie podobne nazwy standardowo pozbawia się przydechowego, niewymawianego -h-, bo moda na zapisy typu (kolor) khaki to rzadkość, niespolszczona jeszcze.
                                  Wyrocznią zapisu (i wymowy) nie powinny być różne sklepy.
                                  Po polsku można zwać - i zwie się - to drzewo jako żywotnik, i jako tuja.
                                  Zapis polski jako thuja jest, delikatnie mówiąc, pomieszaniem konwencji.
                                  Zapisy w środku zdania nazw rodzajowych - polskie - wielkoliterowane mają swe miejsce jedynie w specjalistycznych rozważaniach, w popularnych, niespecjalistycznych, codziennych są nie na miejscu, widać w zwyczaju takiego dużoliterowania kalki, naśladownictwo, import z germańskich języków:

                                  Podrodzaje w rodzaju Thuja: Euthuja Benth. et Hook. 1897 i Biota Don ex Endl. 1847 (dawniej Żywotnik wschodni) - dziś są w botanice rozdzielane na dwa rodzaje: Żywotnik i Platykladus (=Biota)
                                  • thea19 i wlasnie 17.03.13, 18:24
                                    Seneta w dendrologii uzywa "Thuja". taki zapis jest nauczany i wymagany na uczelniach.
                                    • marbor1 Re: i wlasnie 17.03.13, 19:26
                                      Bo w dendrologii używa się nazw łacińskich tak jak pinus, taxus czy laris. Zwykły śmiertelnik takich nazw lacińskich nie używa, bo i po co.
                                      • thea19 no i jak ma sie to do powyzszej wypowiedzi? 17.03.13, 19:32
                          • horpyna4 Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 18:45
                            Akurat geranium to bodziszek. I trzymanie się nazw łacińskich nie zawsze pomaga, bo one ostatnio zmieniają się w zastraszającym tempie. Po prostu jedne rodzaje dzieli się, inne się łączy. Ja w każdym razie nie nadążam; stara już jestem, a ludzie starzy lepiej pamiętają dawne rzeczy, niż niedawne.

                            No cóż, aby do wiosny. I to jak najszybciej, bo mam dość tego, co za oknem. Wrrrr...
                            • yoma Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 15.03.13, 18:56
                              A oba razem to Pelargonium, przynajmniej jeszcze do niedawna tak było :) Aby, bo już faktycznie się nie da wytrzymać....
    • mitta Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 23.03.13, 17:15
      W nocy było -17, w dzień cały czas -10, czy to się kiedyś skończy?
      • moo-n Re: Żonkile, tulipany i in. - przetrzymają te mro 23.03.13, 18:07
        Właśnie czytałam
        www.twojapogoda.pl/wiadomosci/112266,w-tych-latach-wiosna-nie-nadeszla
Inne wątki na temat:
Pełna wersja