Dodaj do ulubionych

Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:(

10.04.13, 14:17
Drugi a może i trzeci rok przynoszę do domu cebulki krokusów, narcyzów, hiacyntów. Przynoszę w okresie wiosennym, więc pięknie kwitną i równie szybko diabli je zjadają.
Po przekwitnieniu niektóre zostawiałam podlewając, żeby cebulki się wzmocniły. Ale niektóre nieco zaniedbałam, czyli zostawiłam same sobie po czym wyjęłam w doniczek, oczyściłam z ziemi i wrzuciłam niedbale do domku gospodarczego.
Dziś sobie łaskawie o nich przypomniałam mając jednocześnie na stanie kolejnych kilka bukietów narcyzów kwitnących.
No i wyglądają źle, te przyniesione do domu z domku. Po zimie te, które przeleżały w skrzynce bez niczego, są suche, takie jak wiór. Ale są i takie, które przeleżały w torebce foliowej i te puściły takie 10cm pędy (zawiązki liści), blade, chude.
W domku było zimno, jak to zimą na dworze, ciemno.

Powiedzcie mi, czy teraz da się z nimi cokolwiek zrobić? Czy po prostu wyrzucić?

Z tymi, które teraz kwitną powinnam sonie poradzić, czyli dać im sobie wzmocnić cebulki po czym przesuszyć i przetrzymać w zimnym miejscu??

Nigdy nie próbowałam pędzić cebulek a chciałabym, żeby znów zakwitły wiosną.

Macie jakieś pomysły, co z nimi zrobić? Z tymi starymi i tymi, które teraz kwitną (narcyzy).
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 10.04.13, 15:13
      pedzone cebulki nie zakwitna w domu w nastepnym sezonie
      najlepiej wkopac je w grunt, jak zwykle , jesienia, dac im wyrosnac w liscie
      i sprobowac po roku
    • horpyna4 Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 10.04.13, 15:28
      Jak przypadkiem trafią mi się jakieś przechodzone cebule, które były pędzone, to wsadzam je do gruntu i zapominam o nich. Zwykle następnej wiosny mam niespodziankę - właśnie zaczyna kwitnąć kępka żółtych miniaturowych narcyzów trąbkowych. Teraz sobie przypominam, że w zeszłym roku wetknęłam tam całą bryłę wyjętą z doniczki, tak po prostu.

      Pędzone hiacynty też potrafią przeżyć. Te z kolei wsadzam zwykle lekko podsuszone.

      Tak więc warto trzymać się zasady, że wyrzucić zawsze się zdąży. A wsadzenie do gruntu jest niekłopotliwe, bo już nie trzeba nic więcej z tym robić.
      • pitahaya1 Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 10.04.13, 15:35
        Dziękuję za rady. Właśnie zawsze zdążę je wyrzucić a i trochę mi ich szkoda, bo ładne są. Tylko, że teraz to już chyba za późno na wsadzanie. Jeśli za późno to co zrobić z tymi, które puściły listki? Małe ale jednak są, takie 1-2 cm.

        A co sądzicie o cebulkach, które wsadzone do gruntu trzeci rok z rzędy wypuszczają same liście bez kwiatów?

        • horpyna4 Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 10.04.13, 18:57
          Liśćmi nie przejmuj się. I wcale nie jest za późno, ja właśnie teraz mam do wsadzenia takie kwiaciarniane przekwitnięte, z pełnowymiarowymi liśćmi. Takie otrzymane przez kogoś w prezencie w doniczce. Znów wykopię dołek doniczkopodobny i przeniosę do niego zawartość doniczki w jednym kawałku.

          Co do cebulek, które wypuszczają same liście, to może trzeba będzie je wykopać (oczywiście po uschnięciu liści) i niech przejdą długi okres spoczynku. A do ziemi dać je jak najpóźniej, na przykład w listopadzie. Nawiasem mówiąc, czego konkretnie są te cebulki?
          • pitahaya1 Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 11.04.13, 09:11
            Ok. Dziękuję Wam za rady.
            A te cebulki to tak od razu do gruntu, bo koleżanka wsadza je w doniczce (plastikowej). Ja z kolei wszystkie wsadzam bezpośrednio do gruntu, bez osłonek.

            Te cebulki bez kwiatów to szczerze mówiąc nie pamiętam, jakie były. Ot, weszłam do ogrodniczego, żeby coś kupić. Pamiętam, że były bardzo kolorowe, delikatne kwiatki, niezbyt wysokie i nie były to popularne narcyzy, czy inne, które spotykamy na co dzień w sklepach.

            Taka ze mnie ogrodniczka, że czasem zdarza mi się coś wsadzić nie bardzo wiedząc, co konkretnie.
            Ale ładne były...na zdjęciu.
    • enith Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 10.04.13, 17:11
      Te suche jak wiór możesz wywalić na kupę kompostu. Te jędrne z liśćmi wsadzić do ogrodu jak najszybciej na słoneczne stanowisko. Za parę lat powinny się wzmocnić i kwitnąć ponownie. Podobnie te, które od trzech lat wypuszczają liście, ale nie kwitną. Daj im czas, podlewaj, lekko nawoź, nie ścinaj liści, dopóki same nie zaczną zamierać.
      • pitahaya1 Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 10.04.13, 17:15
        Oki, wsadzę. Te, które od trzech lat tylko liście wypuszczają, siedzą w ziemi, nie w doniczce. I nie mam na nie pomysłu. Rosną pięknie ale nie kwitną.
        • roseanne Re: Będzie coś z tych cebulek? - pędzenie:( 11.04.13, 03:01
          na niekwitnace poradzono mi by je wykopac, jak liscie czynaja schnac, przesuszyc i wsadzic na jesieni w inne miejsce

          narazie tulipki dopiero wychylaja lebki z gruntu, wiec troszke za wczesnie na ocene
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka