shachar
15.05.13, 21:25
Powinnam była zapytać wcześniej, ale myślałam,że coś się cudownie odmieni.
Otóż tak, na pierwszym zdjęciu widzimy lilię 'sunday glove' w bratkach, a na drugim dla porównania tę samą lilię na tle innych, w drugiej doniczce, bodajze 'purple d'oro'.
Jeszcze na początku wiosny były one wszystkie jednakowej wielkości. Kupiłam korzenie na jesieni, ta 'sunday glove przyszła w owijce z jakiegoś twardego włókna naturalnego, jakby kokosa, a na to celofan, trochę spleśniała mi z jednej strony, opłukałam w wodzie i wsadziłam do ziemi razem z tym kokosem (bez folii;-) . Wszystkie lilie wypuściły zielone listki jeszcze na jesieni, bo była u nas dosyć ciepła. Wszystkie przezimowały i zaczęły rowijać się, do czasu. Ta sunday glove nagle stanęła jak zaklęta, zaczęła jakoś tak marnieć, jak stary szczypior. Ekspozycja południowo-zachodnia, podlewanie raz na dwa dni. Do tych większych posiałam nasturcję, żeby nie było tak łyso, do tej marniejącej ,bratki. Te bratki wyglądają na giganty, ale one dopiero niedawno tak wyrosły. Detalicznie wszystko opiisuję, ale nie wiem , co robić.
Co jej dolega? Co robię źle?