hortensja

18.05.13, 18:47
witam. kupiła ze 3 tyg temu w doniczce hortensje odmiana na "H" ale nie pamiętam( rózowa). Teraz ma pączki, ale niektóre z tych malutkich pączków robią się czarne i chyba usychają. nie wiem dlaczego... aha i jeszcze myślałam ze one będą różowe się robić a widzę, ze te pierwsze maleńkie płatki są zielone. Może je podlać jakimś nawozem , ale jakim? Czy zmienią jeszcze kolor ? Jeśli mi się nie zmarnują :(
    • dagusia333 Re: hortensja 19.05.13, 08:03
      To, że robią się czarne i zasychają, to efekt zbyt intensywnego pędzenia w szklarni, a potem zbyt szybkiej zmiany warunków na diametralnie inne.Może też być z tego powodu porażenie grzybem, bo te rośliny mają bardzo uwodnione tkanki.Możesz prysnąć czymś p.grzybowym.U hortensji dopiero jak wyrosną całkowicie płatki to się wybarwiają, na początku są zielone.
      • turnesolka Re: hortensja 19.05.13, 11:09
        W temacie Hortensji tylko inaczej :-) w zeszłym roku latem podadziłam 2 hortensje ogrodowe w ogródku. Jak sadziłam to jedna miała jeden kwiat. To były sadzonki włąśnie do wsadzenia w ogrodzie (odmiany bardziej odporne etc) i nie pędzone w szklarni. Po zimie zostały z tego badyle, z których w większości nic nie wyrosło za to rośliny bardzo intensywnie odbiły od doły. Zastanawiam się czy mają szansę zakwitnąć? Czy kwitną tylko na pędach zeszłorocznych, które jak mniemam przemarzły.

        Czy jest wogle szansa żeby hortensja ogrodowa rosnąca w ogrodzie nie przemarzła i zakwitła. Zeszłej zimy jej niczym nie ogrywałam, może to był błąd?
        • horpyna4 Re: hortensja 19.05.13, 11:30
          Ja swojej niczym nie okrywam, rośnie bardzo długo - na pewno ponad ćwierć wieku. Pąki kwiatowe wymarzały rzadko, podczas naprawdę silnych mrozów, jakie nie zdarzają się już od wielu lat.

          Tyle, że moja rośnie od północnej strony budynku, w dodatku jest osłonięta również od zachodu - słońce ma tylko w lecie w godzinach rannych, i to niewiele. Takie warunki powodują, że na przedwiośniu nie rusza za wcześnie i może to jej właśnie robi dobrze.

          Po zimie skracam jej stare pędy tak, żeby najwyższe pozostawione na nich pączki były duże i zdrowe. No i dodatkowo formuję ją nieco, jeżeli ma zbyt koślawy pokrój.

          Wytnij swojej hortensji wszystkie gołe pędy, bo one tylko ją osłabiają. Coś tam w nich może żyje, ale co to za życie... a po obcięciu badyli te nowe od dołu szybko ruszą. Pogódź się z tym, że nie musisz mieć co roku kwiatów i dbaj przede wszystkim o kondycję krzaka. Jak się wzmocni i zahartuje, to być może za kilka lat będzie obficie kwitł bez żadnego chuchania i okrywania.

          No i jeżeli rośnie w bardzo słonecznym miejscu, to pomyśl o przesadzeniu. Tylko powinien być to cień budynku, bez zabierających wodę korzeni drzew i dużych krzewów - hortensja kocha wodę, stąd zresztą jej łacińska nazwa 'hydrangea'.
          • turnesolka Re: hortensja 19.05.13, 16:13
            mam praktycznie takie same warunki słoneczne co u Ciebie, suche badyle poobcinałam parę cm powyżej zielonych odbić.
            Krzaczki się bardzo łatnie rozkrzewiły więc może w przyszłym roku doczekam się kwiatków.
    • budzik11 Re: hortensja 19.05.13, 13:01
      Ja mniej więcej o tej porze roku 2 lata temu kupiłam dwie pięknie kwitnące hortensje. Po wsadzeniu do ziemi kwiaty szlag trafił, ale ok - zmiana warunków itd no i w ogóle nie powinno się przesadzać ani ruszać roślin podczas kwitnienia, wiadomo. Na zimę nie okryłam - zmarzły mi obie całkiem, wiosną odbiły i na nowych pędach miały obie pąki, jedna nie doczekała zakwitnięcia, grad stłukł pąki, druga zakwitła pięknie jednym kwiatem. W tym roku również nie okryłam, również obie zmarzły, również odbiły od ziemi, pączków jeszcze nie widać, ale pamiętam, że w ubiegłym roku również późno się pokazały. Tak więc zakwitają na tegorocznych pędach i ja jednak swoje hortensje będę okrywać na zimę (o ile tym razem zdążę przed śniegami i mrozami) mimo, że rosną w osłoniętym miejscu i od południa.
      • kocia_noga Re: hortensja 19.05.13, 13:29
        Też mam takie doświadczenia, że zakwitają na tegorocznych.
        • horpyna4 Re: hortensja 19.05.13, 13:40
          Na tegorocznych pędach zakwitają hortensje drzewkowate i bukietowe, a hortensje ogrodowe kwitną na pędach ubiegłorocznych. Hortensje drzewkowate można wręcz traktować jak byliny, a nie krzewy - czyli ścinać na wiosnę przy ziemi. Zresztą i tak stare pędy im martwieją, nie sprawdzałam tylko, po ilu latach.
      • horpyna4 Re: hortensja 19.05.13, 13:36
        Toć właśnie piszę, że hortensje od południa wymarzają łatwiej, niż od północy, bo za wcześnie ruszają w nich soki wskutek nagrzewania przez słońce. Jeżeli w tych warunkach jeszcze będziesz je opatulać, to się po prostu zaparzą.
        • kocia_noga Re: hortensja 19.05.13, 13:47
          Ale ja piszę o tym, że ogrodowe mi kwitną (nie zawsze) na tegorocznych. Nawet zeszłego roku przycięta do ziemi ogrodowa późno, bo jakoś w sierpniu wydała z siebie jeden olbrzymi kwiat.
          • zimna_zosia Re: hortensja 20.05.13, 07:45
            Mam wiekowa hortensje i praktycznie nic nie przycinam. Czasami tylko gałęzie sięgające ziemi pod wpływem ciężkości ukorzeniam. Gdy wypuszcza liście widzę które części zmarzly lub uschly I te odcinam. Czytajac posty na forum zastanawiam sie dlaczego na forum jest tak dużo osób, które chcą wszystko ciąć co tylko kupili, mój sąsiad tez tak ma. Dostał odemnie jedna hortensje pięknie kwitnaca. Zaraz PO przekwitnieciu poobcinal kwiaty bo byly brzydkie, na jesień ciachnal wszystkie gałęzie no i na drugi rok dziwił sie, ze u niego nie kwitnie. W tym roku to samo mimo tylu rozmów na wiosnę poobcinal krótko bo myślał, ze zamarzla i tak wkoło Macieju.
            Każda roślina potrzebuje kilku lat zanim sie na dobre zadomowi a kazde kaleczenie z powodów estetycznych tylko jej może zaszkodzić.
            No ale to wasz wybór i wasze rośliny czasami droga prób i błędów człowiek tez sie czegoś nauczy.
            Amen!
            • dar61 Maciejowa hortensja 20.05.13, 10:33
              {Zimna_zosia}, pojawiając się ciut przedwcześnie:

              ... dlaczego na forum jest tak dużo osób, które chcą wszystko ciąć, co tylko kupili, mój sąsiad też tak ma ...

              Pewnikiem taki sąsiad gdzieś kiedyś usłyszał - tu w forum też sobie tak podpowiadano - że warto wycinać przekwitłe kwiaty na tyle szybko, by nie osłabiało to młodszych kwiatów, współwystępujących, tych w fazie pąka, albo nawet w fazie pączka śpiącego. Że to przedłuża kwitnienie, wysiłek krzewu, kwiatu wyrównuje, tonuje.

              Niekiedy ta wiedza jest doprowadzana do absurdu. Sąsiad wie, że trzeba ciąć lub uszczykiwać, ale zapomina, co, jak. Więc tnie na wszelki wypadek, czasem równo z gruntem. Rok potem formuje hortensjo-tHu[j]i np. stożek. W następnym egzemplarzu - kulę. Z czasem - myli terminy, odmiany hortensji, potem w ogóle gatunki mu się kiełbaszą...

              Odmian alzheimeryzmu jest jak tych chmur na niebie...
              O czym to ja chciałem...?
              A! Słuchaj [się] Macieju, {Horpyny}, dobrze na tym hortensjowo wyjdziesz.

              wmaciejowywał się sąsiad Macieja
              Dar61
              • kocia_noga Re: Maciejowa hortensja 20.05.13, 13:51
                dar61 napisał:

                > A! Słuchaj [się] Macieju, {Horpyny}, dobrze na tym hortensjowo wyjdziesz
                > .

                Owszem. Horpyna pisała o cięciu nie wszystkiego i nie jak leci tylko w konkretnych uzasadnionych przypadkach. Ja tnę tak samo i w tych samych okolicznościach. Hortensje mam w ogródku od tzw boskich dawności i kwitną mi pięknie.
            • moo-n Re: hortensja 20.05.13, 11:22
              >czytając posty na forum zastanawiam się, dlaczego na forum jest tak dużo osób, które chcą wszystko ciąć co tylko kupili<

              Masz rację, bo nastała taka głupia moda na cięcie wszystkiego ledwo z ziemi odrośnie za sprawą pseudopisemek ogrodniczych.I wszyscy klepią te regułki, a ledwo drzewko czy krzew jakąś gałązke wypuści to już ją trzeba ciachać.
              • wrexham Re: hortensja 21.05.13, 08:03
                ja się kiedyś nasłuchałam niejakiej mai w ogrodzie, która kazała przycinać w borówkach wszelkie krzyżujące się gałązki; złapałam sekator, poleciałam do mojej uprawy i po skonstatowaniu, że wszystko się ze sobą krzyżuje i musiałabym ciachnąć po ziemi, odłożyłam go z powrotem;
                ale znowu irgę błyszczącą, śnieguliczkę, jaśminowiec, tawułę grefsheim i van houtte'a tnę bezlitośnie, bo lubię gęste krzewy, a nie wybujałe łyse patyki z zieloną kępą na górze, która gnie się (nie ja się gniewam hrabio, tylko wam się....) i wykłada pod obciążeniem kropel najmniejszego nawet deszczu;
                • bia-la Re: hortensja i hortensja 06.06.13, 14:49
                  Z moich doświadczeń - spory krzak H ogrodowej (tak prawie z 1mx1m) nigdy nie kwitł, okryłam go na zimę w tym roku i ma parę pąków. Jest wprawdzie od połud-zach. strony, ale w cieniu drzew, jednocześnie nie za blisko tych drzew.
                  A dopytam przy okazji o hortensję bukietową (co odrasta co roku), białą, co robić, żeby się nie kładła pod ciężarem kwiatów?
                  Mam jeszcze hortensję pnącą (tak ją nazywał sprzedawca - mam dwie, od różnych sprzedawców), która się nie pnie... chociaż ładnie kwitnie na biało, ma wydłużone nieco kwiatostany :)
                  • horpyna4 Re: hortensja i hortensja 06.06.13, 17:05
                    Hortensja pnąca ma dość płaskie, baldachowate kwiatostany. Wydłużone, stożkowate ma bukietowa. A na ziemi kładzie się raczej nie hortensja bukietowa, tylko drzewkowata - o wielkich, kulistych lub elipsoidalnych kwiatostanach i cienkich, giętkich pędach. Można ją nieco opalikować, na przykład wbić dookoła kilka cienkich, mało widocznych prętów i zawiązać wokół nich przezroczystą żyłkę; warto ją okręcić wokół każdego pręta, to nie będzie zjeżdżała w dół. Żyłka powinna być na takiej wysokości, żeby kwiatostany na przewieszających się przez nią pędach nie sięgały ziemi.
                    • bia-la Re: hortensja i hortensja 10.06.13, 11:15
                      no to czyli sprzedano mi bukietową zamiast pnącą. W takim razie opalikuję, choć to wygląda tak sobie. Myślałam, że jakoś można wzmocnić pędy. tak samo będę musiała opalikować piwnonie, które już mają piękne duże pąki:)
                      Dziękuję Horpyno!
    • jerzy.jan Re: hortensja 11.06.13, 21:03
      Witam, po pierwsze hortensję trzeba przesadzić do wiekszej donicy, te sklepowe sa wąskie , trzba dodac jej kwasnej ziemi , można kupic podloze np do rózaneczników lub taki nawoz w granulkach i wymieszac z ziemią ale nie żyzną np kompostową, mozna ziemię do kwiatów wymieszac trochę z piaskiem. Nowy kwiat lubi troche pochorowac , zanim sie przyjmie.Życze powodzenia w uprawie.
      • moo-n Re: hortensja 18.06.13, 18:53
        Ze sklepowej doniczki trzeba przesadzić do niewiele większej, wtedy nie choruje.Przesadzać w miarę wzrostu, zawsze do niewiele większej.Nie znosi sadzenia od razu do zbyt dużej, wtedy może klapnąć i jest nie do odratowania.W tej mniejszej doniczce można wstawić do większej, wtedy nie będzie się wywracać
    • grzegorz621 Re: hortensja 18.06.13, 14:16
      Najpiękniejsze hortensje ogrodowe.

      budujesz.info/artykul/hortensje-ogrodowe-uprawa-pielegnacja-i-odmiany,653.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja