przesadzanie kwitnacej rozy

26.05.13, 19:30
zanim zaczne googlowac wole spytac tutaj praktykow
a zatem jak w temacie: zabije ja czy wytrzyma i bedzie dalej kwitnac?
    • horpyna4 Re: przesadzanie kwitnacej rozy 26.05.13, 20:10
      To zależy. Jeżeli jest to róża miniaturowa, to raczej nic jej nie będzie, bo ma niewielką bryłę korzeniową i można łatwo przesadzić z całą bryłą. Jeżeli duży krzak, to może klapnąć, zwłaszcza po utracie części korzeni. I nawet nie musi kwitnąć, żeby mu zaszkodziło przesadzanie - wystarczą liście. Jeżeli istnieje konieczność przesadzenia o nietypowej porze, w pełni wegetacji, to może pomóc silne skrócenie pędów. Wtedy krzak nie wyparowuje tyle wody i uszkodzone korzenie nadążą z ciągnięciem jej z gleby. No i oczywiście trzeba to robić, jak jest chłodno i deszczowo.
      • tralalumpek Re: przesadzanie kwitnacej rozy 27.05.13, 08:28
        no wlanie, mam zgryza i chyba poczekam do jesieni
        mam taka roze, ktora traktowalam jak 'normalna' roze, ktos ja posadzil w fatalnym miejscu i kiedy zaczelam o nia dbac okazuje sie to pnaca roza, zakwitla w tym roku tak obficie i rozrosla a nie ma sie w tym miejscu po czym piac, wymyslilam ze przeniosa ja do duzej skrzyni i bedzie przynajmniej w sloncu i moze sie piac po obudowie tarasu
        • horpyna4 Re: przesadzanie kwitnacej rozy 27.05.13, 08:53
          Żeby róża pnąca rzeczywiście się pięła, to musisz ją podwiązywać. W warunkach naturalnych taka róża może wspinać się po jakimś zboczu, bo zaczepia się o podłoże kolcami. Nie trzyma się sama z siebie podpór, jak to robią pnącza wijące się lub wyposażone np. w wąsy. Ale rozumiem, że jest możliwość jakiegoś przywiązania jej do tej obudowy.

          Myślę jednak, że silnie rosnąca róża lepiej będzie się czuła w gruncie, niż w skrzyni. Może znajdź jej miejsce w gruncie przy jakiejś ścianie?
          • tralalumpek Re: przesadzanie kwitnacej rozy 27.05.13, 09:40
            a tak wyglada otoczenie rozy

            img507.imageshack.us/img507/8853/roza1a.jpg
            img545.imageshack.us/img545/8132/roza2.jpg
            pomiedzy altana a roza jest przejscie, czyli szarpie sie te roze przychodzac a poza tym straszny przeciag w tym miejscu :)
            pierwszy raz w tym roku tak wybujala , widze ze lata przycinania i nawozenia pomogly
        • dar61 jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 09:50
          Przenosiny i przesadzanie - tylko poza sezonem wegetacji - trzeba wczuć się w potrzeby rośliny!
          Nasi sąsiedzi mają taką - niepotrzebnie zwaną pnącą - odmianę róży przy wschodniej ścianie swego domu. Rośnie róża świetnie, burza kwiecia, ale sąsiedzi dali jej średnio masywne podpory i ją do niej troczą.

          Jeśli nie chce mieć {Tralalumpek} zgryzu i zaszkodzić swej róży, to można albo zbudować róży obok niej jakiś fajny trejaż, by doń różę troczyć [byle nie miała tam wygwizdowiska], albo posadzić ją w listopadzie [skracając mocno pędy] obok tego tarasu, ale po jego zewnętrznej stronie, bo w skrzyni [zbyt małej] róża się, co wskazała {Horpyna}, zadusi, skarleje. I pewnikiem potem zostałaby przez {Tralalumpekę} róża skompostowana ...

          ***

          Podobna pnąca nazwa była forsowana [tu w forum] dla truskawki, pewnie wymyślił ją jakiś sprzedawca z ambicjami. Po latach nazywa się ją - i słusznie - odmianą zwisłą.
          ;-)
          • tralalumpek Re: jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 10:17
            skrzynia w ktorej chcialam zadomowic roze ma 0,38m3
            (255x35x40)
            mysle zatem ze miejsca mialaby na tyle zeby korzenie rozlozyc
            skrzynia jest przy pergoli drewnianej, wysokiej na 2,5m
            ustawienie jest poludniowo-zachodnie i nie ma przeciagu ktory by szarpal krzakiem

            obok rozy w tej chwili nic nie moge zbudowac (jak widac na zdjeciach), roze poprzedni wlasciciel/ka ogrodu posadzil/a w bardzo niefortunnym miejsce, obok rozy rosl jeszcze olbrzymi krzak (nie wiem jak sie toto nazywa) ale dzieki umieszczeniu w tym wlasnie miejscu pierwsza traba powietrzna krzak ukrecila, poniewaz roza byla karlem wtedy to sie ostala
            szkoda mi rozy w tym miejscu skoro sie tak rozrosla
            nie mam sciany po ktorej bym ja mogla poprowadzic, nie mam tez plotu, ktory by mogla zaanektowac,
            • urs_sus Re: jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 10:57
              Ta roza powinna zostać w tym miejscu gdzie rośnie.
              Przesadzilem kiedyś taka róże i poza kopaniem nic z tego nie miałem.
              W miejscu gdzie rosła z korzeni pozostałych w ziemi wyrosła nowa a stara poszła do kompostownika. Jeśli koniecznie chcesz mieć coś w pojemniku to kup sobie inna albo ukorzen ta która jest na zdjęciach. Wystarczy do pojemnika z ziemia włożyć dwa pędy przysypac ziemia umocnić kamieniem by wiatr nia nie szastal w przyszlym roku jesienia odciąć.
              W ten sposob masz te sama róże w pojemniku z gwarancja, ze będzie w nim rosła.
              • tralalumpek Re: jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 11:08
                dziekuje za cenne rady i przypomne: miejsce w ktorym obecnie rosnie roza jest dla niej mniej korzystne niz ta skrzynia, jak widze o pojemnosci dla ciebie niewyobrazalnej
                • horpyna4 Re: jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 11:20
                  Hmmm... ta róża musi mieć już naprawdę potężne korzenie, skoro góra się tak mocno rozrosła. Ja raczej przycinałabym ją, niż usiłowała przesadzić, bo wiem z doświadczenia (niestety), co duże krzaki róż potrafią mieć pod ziemią. I ta skrzynia naprawdę może być dla niej za mała.

                  A czy nie dałoby się poprowadzić tej róży bardziej na płasko w dotychczasowym miejscu? Żeby tworzyła coś w rodzaju ściany?
                  • tralalumpek Re: jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 12:04
                    zdjecia nie oddaja natloku galezi sosny na roze, tam jest miejsce do przechodzenia (50cm pomiedzy roza a sciana bluszczu - taras) i szarpania tych galezi rozy, poza tym wiatr, ktory czesto u nas gosci, lamie te galezie,
                    mam do wyboru: albo sosna rorastajaca sie albo uwiklana w to roza (w galezie sosny) ... albo przycinanie do minimum rozy zeby nie zostala stlamszona przez sosne albo przycinanie galezi sosny i nasze szarpanie przechodzac
                    oj, musze to jakos przemyslec
                    skrzynia jest poswieceniem dla rozy (dla tych ktorzy mysla odwrotnie) bo to miejsce dla pnaczy po pergoli, ulubionej roslinki mojegp meza :)
                    i jeszcze jedno zdjecie, na ktorym widac jak sosna "zakrywa" roze
                    img542.imageshack.us/img542/9314/dscn9175ab.jpg
                • yoma Re: jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 11:34
                  Ale skoro jesteś tak mocno zdecydowana na wepchnięcie róży do skrzyni, to po co pytasz?
                  • tralalumpek Re: jak zmarnować różę w skrzyni 27.05.13, 12:05
                    bez komentarza pozostawie .....
                    • dar61 Achaaa... 28.05.13, 19:28
                      Cóż. Czyli {Tralalumpekowiec} narobił się z tą skrzynią i żadna siła teraz ...

                      Powodzenia.
                      [Choć ponad tym murkiem tarasu jest miejsce na różyczkę, a sośnie z czasem trzeba i tak podkrzesać grzywkę, bo inaczej w strefę tarasu wrośnie radośnie].

                      ***

                      Różo, cześć twej pamięci...
                      [?]
                      • tralalumpek Re: Achaaa... 28.05.13, 21:44
                        a to alkohol czy trawka ze takie masz zajawki?
                        • irsila Re: Achaaa... 29.05.13, 09:06
                          Raczej z autorką wątku coś nie tak,
                          gdyż tłumaczą jej dobrze jak mogą
                          i łopatologicznie i symbolicznie
                          a ona dalej swoje z tym bezsensownym przesadzaniem kwitnącej róży
                          właściwie to do trumienki wsadzeniem.
                          (255x35x40) 40cm to głębokość czy 35 cm to głębokość?
                          Byłam zmuszona wydobyć podobna różę w kwietniu,
                          ze względu na remont szachtów i roboty ziemne.
                          Taka róża ma korzeń głęboko,
                          że ho, ho. Doszłam do ponad 50-60 cm, ucięłam korzeń,
                          bo dalej nie dałam rady.
                          Przesadzona potem w inne miejsce żyje,
                          ale nie kwitnie tak obficie jak kiedyś.
                          Możesz tę różę posadzić do tej trumienki,
                          ale nie teraz,
                          a po sezonie
                          i radzę usunąć dno od tej skrzyni,
                          umożliwić róży korzystanie z gruntu.
                          A jeśli ma stać na tarasie, dno ma być,
                          to kup nową młodą różę pnącą ,
                          a nawet dwie, rozłóż korzenie
                          i skarlaj.
                          --
                          moje blogi:
                          Limerykura-wiersze
                          Misie patysie-ogródek
                          Szydełko i krzyżyk-robótki
                          • tralalumpek Re: Achaaa... 29.05.13, 10:15
                            byc moze jest ze mna cos nie tak ale pocieszam sie ze nie jestem odosobniona w tym temacie
                            a wracajac na merytoryczny poziom dyskusji, nie przekunuja mnie twoje doswiadczenia i twoja znajomosc tematu, zeby prowadzic rosliny w "trumienkach" tak zeby rosly musisz sie najpierw zapoznac z tym jak trumienki funkcjonuja....a tu twierdze ze pojecie masz zadne
                            a gdbys kiedys byla u dobrego ogrodnika , u ktorego w trumienkach sobie rosna calkiem ciekawe rosliny, to proponuje podziwiac, podziwiac, podziwiac...
                            • urs_sus Re: Achaaa...ha..ha 29.05.13, 15:30
                              Zgoda u "dobrego ogrodnika" sadzonki róży maja do dyspozycji 2 cm kwadratowych.
                              Ty chcesz zmusić róże kilkunastoletnia do tego by rosła na takiej powierzchni nie mam nic przeciwko temu - życzę powodzenia.
                              • tralalumpek Re: Achaaa...ha..ha 29.05.13, 15:45
                                wow! kilkunastoletnia roza.... ty to masz oczy!
                                • urs_sus Re: Achaaa...ha..ha 29.05.13, 16:03
                                  Mam nie tylko oczy...
                                  • tralalumpek Re: Achaaa...ha..ha 29.05.13, 17:02
                                    a co jeszcze?
                                    • irsila Re: Achaaa...ha..ha 29.05.13, 18:35
                                      A rób co chcesz.
                                      W trumience ci latem uschnie a zimą przemarznie...
                                      • tralalumpek Re: Achaaa...ha..ha 29.05.13, 18:41
                                        tja, prorok czy co ....
    • jerzy.jan Re: przesadzanie kwitnacej rozy 11.06.13, 21:07
      Nie powinno się przesadzać kwitnących kwiatów w środku sezonu, z przesadzaniem nalezy poczekac do jesieni, nie wiem, czy zabije to różę, ale moze chorować i nie będzie kwitnąc.
      • tralalumpek Re: przesadzanie kwitnacej rozy 11.06.13, 21:43
        zapytalam bo myslalam ze moze .... ale poczekam do jesieni, musze ja przesadzic bo mi po prostu jej szkoda,
    • tralalumpek cdn 05.09.15, 16:38
      otoz, dalszy zywot rozy pomiedzy sosna a pergola z bluszczem, na sciezce i wygwizdowie mial dwa scenariusze:
      - zostac i stac sie z biegiem czasu kompostem (jak ktos wyzej pisal)
      - zmienic miejsce zamieszkania

      zaryzykowalam, majac na uwadze 1 scenariusz i przesadzilam roze
      niestety w tym roku zbyt pozno sie zdecydowalam, juz po zalecanym okresie przesadzania roz, do tego lato bylo, jak kazdy wie, piorunsko suche ....ale ...roza ma sie dobrze!
      w nowym miejscu jakby sie potroila :)
      teraz musze tylko obmyslec stosowne rusztowanie zeby sie mogla piac

      wniosek: nie zawsze tak musi byc jak instrukcja nakazuje :)

      • thea19 Re: cdn 05.09.15, 19:08
        przesadzalam a raczej chcialam uratowac kiedys roze w lipcu w pelni kwitnienia. ona nawet nie zostala wykopana a wyrwana bo byla bez ziemi z pochlastanymi korzeniami. ma sie do tej pory dobrze. jest to najpopularniejsza roza na swiecie: peace alias gloria dei alias madame a. meilland alias gioia. posadzilam ja i zapomnialam bo sie wyprowadzilam. przetrwala podlewanie tylko deszczowe, mszyce, czarna plamistosc i swierki i brzozy wokol oraz brak okrywania na zime. w tym roku sie za nia wzielam, podlewalam, dalam nawozu i na jesieni zapewnie godniejsze miejsce.
    • zettrzy Re: przesadzanie kwitnacej rozy 08.09.15, 14:46
      przesadziłam w tym roku w lipcu (lipcu!!! w te upały!!!) nie jedną, lecz trzy róże, bo doszły mi do ogrodu rośliny, które właściwie lepiej pasowały na miejsca, gdzie rosły te róże... no i co, dwie całkiem oki doke, trzecia kwitnie ponownie teraz we wrześniu - kwitła gdy ją przesadzałam - prześliczna, żółta, pachnąca, dwie pozostałe chyba już nie zakwitną na jesieni, ale wyglądają nieźle
      tak w sumie, to nigdy nie wiadomo - teoria sobie, życie sobie, ale trzeba też pamiętać, że róża róży nierówna, jedne gatunki znoszą łatwo różne utrudnienia życiowe, inne są wrażliwe, podobnie właściwości ogrodu - jedne gleby są jakoś bardziej user friendly i właściwie wszystko się tam łatwo przyjmuje i rośnie, inne wymagają rozmaitych zabiegów aby coś w ogóle wyrosło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja