dzikie wino...

29.05.13, 13:05
A dokładnie coś takiego:
www.dentin.pl/tl_files/dentin/po_godzinach/flora/2003_10_04_dzikie_wino.jpg
Wyrwałam, wykarczowałam, wpieliłam... ale, zostało się jeszcze kilka pędów pod domkiem gospodarczym, jakoś na tyle głeboko ukorzenionych, że nijak wyciągnąć... Domek jakieś 20 cm nad ziemią. Na razie to, co wyrośnie, co się da wyciągnę, przytnę. Ale nie chcę, żeby się to tak ukorzeniło, chcę żeby zgniło. Co można jeszcze mu zrobić, żeby się pozbyć tego świństwa? Tyle się już z nim namęczyłam po 4 letnim totalnym puszczeniu samopas, że nie chcę tego czegoś na oczy widzieć... przynajmniej po mojej stronie płota, bo do sąsiadów też już poprzełaziło...
    • ja.dorcia up... 10.06.13, 11:40
      Ludziska, proszę....
      rozrasta mi się toto wszędzie... Co i rusz wyrywać maciupcie odrosty z różnych części działki, a żeby było ciekawiej, nigdzie nie ma korzenia, żeby miało od czego konkretnie odbić. To nawet w rynnie mi rośnie, bez kontaktu z ziemią jakąkolwiek... jak się tego definitywnie pozbyć?
      • dar61 chm... 10.06.13, 12:53
        Sadząc chmiel człek i kobieta szybko zapomni swego zmartwienia dzikim .... winobluszczem.
    • budzik11 Re: dzikie wino... 10.06.13, 14:43
      A popsikaj jakim randapem (jakkolwiek to się powinno pisać) czy inną trutką.
      • dvoicka Re: dzikie wino... 11.06.13, 08:24
        przychylam się do roundupu, ale raczej nie psikać tylko nanosić pędzelkiem na te pojawiające się pędy, które obecnie wyrywasz. to idzie od liści "w dół" rośliny.
        • ja.dorcia Re: dzikie wino... 11.06.13, 09:53
          Ehh.... no to zrobiłam i robię na tym, czego już wyrwać nie mogę... ale, co z tego... To mi wyrasta dosłownie znikąd, i jeszcze na początku trudne do zidentyfikowania - dwa zwykłe, przeciętne listki, a dopiero trzeci charakterystyczny z wyglądu. A po przekopaniu wokół ani kawałka starego korzenia :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja