Walka z barwinkiem

11.06.13, 16:44
Miał uzupełniac przestrzenie pomiedzy wrzosami,wrzoścami i innymi roslinkami kępiastymi...Nie pomyślałam ,ze "wejdzie na nie" więc przycinam, wyrywam i tak ciagle...koszmar.Chciałabym sie go stamtąd pozbyć a od rhundupu tylko bardziej błyszczy.Częsciej pryskać,silniejszą dawką a moze jakimś innym srodkiem?Wykopać nie dam rady..Rośnie na macie ogrodowej na skarpie.Tylko chemia-ale jaka?!!!!
    • enith Re: Walka z barwinkiem 11.06.13, 18:25
      Barwinek nie nadaje się w ogóle na obsadzanie przestrzeni między małymi i/lub wolno rosnącymi roślinami. Zadusi je zwyczajnie, jak to zrobił w moją hortnesją, gdy nie patrzyłam ;-)
      Ja bym cięła bez litości podkaszarką i trzymała drania krótko. Trując chemią ryzykujesz, że potrujesz wszystko inne, z wrzoścami włącznie. U mnie regularne podkaszanie oraz pilnowanie, by się nie rozpychał na sąsiadujące rośliny, działa. Trzeba tylko być konsekwentnym.
    • marbor1 Re: Walka z barwinkiem 11.06.13, 18:53
      Ja swój barwinek po prostu strzygę 2-3 razy w sezonie. Nie pozwalam mu się płożyć po ziemi i rośnie karnie w kępie.
      • kocia_noga Re: Walka z barwinkiem 11.06.13, 20:39
        Dlatego nienawidzę barwinka. Do tego wpuszcza chwasty cholera jedna.
        • marbor1 Re: Walka z barwinkiem 11.06.13, 23:23
          Inaczej trochę rośnie barwinek większy "Variegata Vinca". Rośnie w formie małej kępki. Poza tym ma bardzo ładne liście w kolorze jasnozielonym z białą obwódką i duże kwiaty.
          • dagusia333 Re: Walka z barwinkiem 13.06.13, 10:12
            Żadne herbicydy nie zlikwidują barwinka do końca.Po randapie też musisz wykopać żółte kępy, tylko niepotrzebne zatruwanie środowiska.Łopatę w dłoń i po kawałeczku.Wiem, to potworna roślina, ale czasem bardzo użyteczna.U mnie rośnie łan pod sosnami ( nic innego by tam nie urosło) i świetnie się spisuje.W zeszłym roku wymarzł, pierwszy raz do lat, został skoszony podkaszarką i pięknie odbił.W tym roku już nie ma śladu.Trochę problemów jest, muszę uważać by 'nie poszedł' za daleko, przycinać przy ścieżkach, no i trudno grabić długie igły sosen, a muszę to robić kilkakrotnie od jesieni do wiosny.
            To nie jest roślina do kompozycji, ale zadarniania tzw. trudnych miejsc.
    • arkanna Re: Walka z barwinkiem 18.06.13, 19:11
      przepraszam ze podlaczam sie do watku ale nie chce zakladac nowego. Ja z drugiej strony: chce obsadzic barwinkiem miejsce pod sosnami i brzozami. Po kilku latach zachwytem wielkiego trawnika przyszedl czas na jego zmniejszenie :-) I teraz moje pytanie? Gdzie to kupic i kiedy wysiac. To sa nasiona czy sadzonki? Z gory dziekuje za podpowiedz.
      • dzikistaw Re: Walka z barwinkiem 18.06.13, 19:56
        O nasionach nie słyszałam..roślinę tą sadzi się z rozłogów..rośnie jak "perz"nie trzeba nawet ukorzeniać.. proponuję popytać sąsiadów jeśli którys ma, sądzę ,ze z chęcią się podzieli.Są rózne odmiany nawet takie o "poplamionych na biało "listkach;)
        • dzikistaw Re: Walka z barwinkiem 06.07.13, 01:12
          Otóż barwinek potraktowany roundupem (2 razy) skonał połowicznie.Końce uschnięte,przy ziemi jeszcze zielony (ten najdorodniejszy).Jutro kolejna dawka.Ten uschnięty nawet całkiem dobrze się wyrywa.
          • dzikistaw Re: Walka z barwinkiem 17.09.13, 22:20
            Niestety znów zielono ! Czyli jednak walka z wiatrakami;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja