kocia_noga
04.07.13, 21:22
Kupiłam wiosną Sanguisorba obtusa, tak stało na opakowaniu, w woreczku był korzeń na obrazku krwiściąg śliczny ozdobny na który polowałam od zeszłego roku. Centrum ogroidnicze z tradycjami, producent znany, żadna firma-krzak. No i zakwitło mi to i sprawa się wydała - to normalny, polny krwiściąg officinalis, zero wdzięku. Czuję się oszukana, ale to mało. Mogę wziąć, bo zachowałam, opakowanie i pójść do sklepu poskarżyć się, lecz ponieważ znam zasady handlu, zdaję sobie sprawę, że g. mi i innym klientom z tego wyjdzie. Mówiąc szczerze, szlag mnie trafia. Jutro wywalam chwasta, z którym wiązałam tyle nadziei gdzieś w plener, nad rzekę, tam gdzie jego kumple.
Jak się zbiorę w sobie, pójdę do tego sklepu i poproszę o nazwę producenta , bo część opakowania z nią odciełam i wyrzuciłam. Napiszę do gada list pełen braku szacunku. Póki co, tutaj idę wylewać żale.