alanta1
26.08.13, 16:47
Mam wybitny talent do zasuszania roślin w domu, dlatego przetrwały tylko juki, draceny i zamiokulkasy, mam ich sporo.
A mam jeszcze jedno miejsce na kwiatka, ale to narożnik w północnym pokoju, zero dostępu bezpośredniego światła.
Jest sens coś tam uprawiać?
Marzy mi się duża palma, ale one potrzebują światła. A gdyby od wiosny wystawiać ją na taras, a zimą trzymać w tym narożniku?