Czy da się pozbyć chwastów bez chemii?

13.09.13, 19:52
Niedługo przeprowadzam się do domu z dość dużą działką (ok. 900 m2). Teren jest bardzo zachwaszczony, a ja chciałabym tam założyć trawnik, wydzielić miejsce na zioła i ewentualnie warzywa i owoce. Na działce rośnie kilka drzew, w tym dąb i jabłonka, są dwa krzewy aronii.
Czy jest jakiś sposób, żeby pozbyć się chwastów bez stosowania środków takich jak Roundup? Tym bardziej, że jest to działka wydzielona z działki mojej mamy, na której, w bezpośrednim sąsiedztwie, już rosną pomidory i zioła. Nie chciałabym im zaszkodzić.
Czy są jakie "eko"-sposoby na odchwaszczenie dużej działki?
    • kocia_noga Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 13.09.13, 21:32
      Podorywka powtarzana w odpowiednich porach.
      • nieskorzanka Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 13.09.13, 21:49
        Po podorywce kultywatorowanie, czyli uprawa ziemi kultywatorem. Potem bronowanie bronami , lub wygrabianie (np. perzu) grabiami.
        • mirzan Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 14.09.13, 09:01
          Na 900 metrach,traktor za bardzo nie poszaleje.Kosiarka,kosa,szpadel,widły marki
          Samopomoc Chłopska.
    • tralalumpek Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 14.09.13, 09:02
      co znaczy terne bardzo zachwaszczony? to jest trawnik (trawa) z chwastami czy tylko chwasty?
      • maksimum Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 21.09.13, 01:50
        Roundup is definitely the #1 choice,ale jak chcesz sobie zycie zatruwac pieleniem to zapros jakas dziewczyne,we dwojke idzie latwiej.
        Sprawdz tez czy niektore z tych ziol da sie wysuszyc i palic na wdechu.
    • kocia_noga Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 14.09.13, 09:14
      Kiedyś dawno temu pewien inżynier rolnik mówił mi, że wystarczy podorywka powtarzana kilkakrotnie - chwasty najpierw idą głową w dół, potem po ocknięciu się zaczynają wyrastać, a wtedy jeszcze raz się je obraca i tak aż do skutku, aż nie mają już sił. Na małą działkę można wypożyczyć mniejszy sprzęt, są takie miniciągniki, co dadzą radę o podorać. Warto zorientować się np w sieci gdzie najbliżej da się wypożyczyć takie coś.
    • stara-a-naiwna Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 14.09.13, 09:27
      Roundup - działa tylko tam gdzie psikniesz - wnika do rośliny i zabija od środka. Więc pomidory mamy póki im nie napsikasz na liście nic im nie będzie.
      Cały ogród (swój) jak spryskasz randapem zostanie Ci łyse pole - więc też niedobrze.

      My mieliśmy podobnie (przeprowadziliśmy się do domu gdzie przez 15 lat nikt nic na ogrodzie nie robił - chaszcze ponad kolana itp) Rozważaliśmy przeoranie, wyrównanie, wyciągnięcie korzeni i dosianie trawy. Facet (wsiowy chłop z koniem - tylko on by mógł do nas wjechać) nie miał dla nas czasu - bo na wiosnę (a wtedy jest sens to robić) miał większe i pilniejsze roboty, więc z braku perspektyw i wstydu przed sąsiadami kosiłam to co jest.
      Okazało się, że skoszone chwasty z pewnej odległości udają trawnik ;-)
      No i trawa między nimi też się znalazła.

      Chwasty tak koszone i wycinane na kolanach co pewien czas punktowo zanikają. Oczywiście wydawało mi się, ze dam je rade tak wytępić. Zapał mi minął po 3 sesji 20 minutowej z nożykiem w reku (kolana bolały, plecy też a końca pracy nie było widać)
      No i babka z pracy poleciła mi oprysk na rośliny szerokolistne (zabija nie trawę) i na wiosnę będę tym psikać i dosieję trawy w łyse miejsca.

      Nie wiem jak wygląda twój ogród. Skoś go na jesień i na wiosnę podejmiesz decyzję co i jak dalej (ile masz na to czasu, ile chcesz przeznaczyć kasy i jakie masz wymagania odnośnie jakości trawnika)


    • horpyna4 Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 14.09.13, 10:48
      Moim zdaniem sposób odchwaszczenia zależy przede wszystkim od tego, jak zwięzła jest gleba.

      Jeżeli jest piaszczysta, to nawet perz łatwo się wypruwa dużymi pazurkami, czy spulchniaczem (tzw. norkros). Przetrząsanie widłami amerykańskimi również daje dobry efekt. No i istnieją nieduże, lekkie grabie o ośmiu zębach - też dobrze wyciągają kłącza z luźnej ziemi.

      W przypadku ziemi gliniastej rzeczywiście lepsza może być kilkakrotna podorywka. A jeżeli robi się coś ręcznymi narzędziami, to warto mieć grube rękawice chroniące dłonie przed odgnieceniami. Wiem coś na ten temat, niestety. Najbardziej niefajne jest odgniecenie miejsca, które było odgniecione już wcześniej.

      Warto też wiedzieć, z jakimi chwastami ma się do czynienia. I nie chodzi tylko o ich trwałość (jednoroczne, czy byliny), ale i o zdolność kiełkowania. Niektóre nasiona potrafią kilka lat leżeć w ziemi, a potem kiełkować; w ten sposób zachwaszczenie pewnymi gatunkami może trwać długie lata. Żaden Roundup na to nie pomoże, przecież nie będziesz polewać nim działki przez 10 lat. Za to możesz często kosić posianą po odchwaszczeniu trawę, żeby zapobiec kwitnieniu kiełkujących nowych chwastów i zawiązywaniu przez nie następnych nasion.
      • kocia_noga Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 14.09.13, 13:09
        Trochę poza tematem, ale może się przyda - ja chwasty w różnym stadium, również z nasionami dałam na podwyższoną grządkę, a właściwie mamy już 3 takie grządki i palnujemy na następny sezon ze dwie dalsze. Nie przebieram, wrzucam wszsytko na kompost, potem daję to na pocięte gałęzie itp zgodnie z zaleceniami, przykrywam ziemią i sadzę rośliny. Tego roku pomimo ciągłego deszczu i zimna mieliśmy w ten sposób mnóstwo zdrowych pomidorów, a teraz na tym rośnie szpinak. Będziemy użytkować te grządki przez 3-4 lata, potem wymienimy wkład. Po tym czasie chwasty już nie wykiełkują, mam nadzieję.
    • annasi23 Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 16.09.13, 21:02
      Dzięki za odpowiedzi.
      Jeśli chodzi o stopień zachwaszczenia - kiedyś (jakieś 7 lat temu) to był trawnik koszony od czasu do czasu. Teraz na środku jest udeptana niby-trawa, a w kątach działki wielkie chaszcze, nie wiem czego
      Wybaczcie brak wiedzy, muszę wdrożyć się w temat: czy taką podorywkę można wykonać glebogryzarką?
      Przeczytałam też gdzieś o opryskiwaniu octem - może to zamiast roundupu? A obłożenie agrowłókniną na zimę?
      Aha, gleba jest raczej piaszczysta.
      • lellapolella Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 16.09.13, 21:31
        Opryskiwanie octem, solenie czy inne tego typu wynalazki szczerze odradzam, jeśli ma tam cokolwiek kiedyś urosnąć. Przede wszystkim zastanów się, czy będziesz potrzebowała od razu całego kawałka wypielonego? Masz już plan, żeby to obsadzić, jakąś koncepcję?
        Może się zdarzyć, ze zainwestujesz w podorywki itp a zanim to opanujesz, teren z powrotem ci zarośnie. Zrobiłabym wstępny plan, najpierw wykosiła wszystko jak leci, a wiosną zabrała się za oczyszczanie zaplanowanych fragmentów, resztę poddając regularnie kosiarce. Na ziemi piaszczystej chwasty wyciąga się dobrze:) To, co byłoby mi potrzebne trochę później, obłożyłabym czarną włókniną. Po jednym sezonie na tak przygotowanym terenie nie ma żadnego widocznego zielska, trzeba tylko przelecieć z widłami amerykańskimi. I tak kawałek po kawałku, w miarę wzrostu apetytu i możliwości:)
        Nie widzę sensu w okładaniu agrowłókniną na zimę.
        • dar61 Da się pozbyć konkurencji roślinami i zwierzętami? 16.09.13, 22:19
          {Lellapolella}:
          ... Po jednym sezonie na tak przygotowanym terenie nie ma żadnego widocznego zielska ...

          Nasiona ziół mają zdolność kiełkowania nawet do kilkunastu lat, kiełkują ... inteligentnie, nie od razu wszystkie, nie po każdej deszczowej wiośnie.
          Mają też w zapasie anemochorię, zoochorię. Nawet antropochorię - w doniczkach np. z sadzonkami.
          Czuj duch, randapie!

          /+/+/+/
          Sposób?
          Ariergarda, nieniska:
          - otoczka zadrzewień.
          Druga linia, ochronno, pozycjonująco separująca:
          - żywopłoty.
          Trzecia, lokalizująco wzbogacająca:
          - byliny zadarniające.
          Dopiero za nimi plantacje jednoliściennych roślinnych słabiaków.

          ***
          A na opuchlaki?
          Bateria, dywizjon, legion ptasich budek i miejsc lęgowych [+pojników, +nasadzeń owoco-, spadzio-, nektarodajnych] / ze dwa place z niezatruwanymi mrówkami.
          I jabłko zimą. Dla kosa.
      • poborowy102 Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 20.09.13, 17:01
        zioła to ja zrobiłem tak: wyrwałem chwasty, przekopałem, ogrodziłem plastikiem kawałek ziemi. Posadziłem sadzonki. Ściółkowałem korą, korę można kupić w tartaku najtaniej. Majeranek, oregano, mięta bardzo sie rozrastają, jeszcze bardziej estragon, więc dobrze jest im zrobić dużą przestrzeń. Tak po pół metra długosci grządki albo i więcej, na estragon jeszcze wiecej.
        Po posadzeniu uzupełniać korę, wyrywać pojawiajace się chwasty aż się te zioła tak rozrosną, ze żadnego chwasta nie wpuszczą :D
        One same zachowują się jak chwasty, rozrastają się na wszystkie strony, dominują nad roślinami, które są obok, pewnie stąd polska nazwa oregano - lebiodka.
        • poborowy102 Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 20.09.13, 17:07
          PS Mięty nie lubią mszyce, można to wykorzystać w uprawie kwiatków, posadzić miętę pomiędzy róże, ale przerzedzać co jakiś czas, bo się rozrasta w ekspresowym tempie, no, a macierzanka odstrasza ponoć ślimaki. Czyli też na rabatach można posadzić.
    • svarte_sjel Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 19.09.13, 17:07
      Przykrycie na jesieni kartonami?

      Przykładowy opis:
      lifehacker.com/5923808/put-an-end-to-weeds-in-the-garden-with-a-sheet-of-cardboard
      • poborowy102 Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 20.09.13, 17:10
        karton to chyba nie najlepszy pomysł, są do kupienia folie antychwastowe - przepuszczają wodę i ciepło. Karton zgnije albo zgromadzą się pod nim ślimaki.
        • svarte_sjel Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 20.09.13, 18:05
          poborowy102 napisał:
          > puszczają wodę i ciepło. Karton zgnije albo zgromadzą się pod nim ślimaki.

          Właśnie o to chodzi, żeby się rozłożył.
    • solejrolia Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 19.09.13, 21:09
      czyli musisz założyć trawnik od nowa.
      możesz to zrobić tak-
      wypożyczasz glebogryzarkę ręczną (z wypożyczalni, spalinową) i pięknie "miksujesz" ziemię z chwastami, następnie wygrabiasz wszystko na równo, raz, przy okazji wybierając resztki chwastów, perz , kamienie i in.. jeśli ziemi brakuje, to zamawiasz samochód zeimi -dwa-trzy (nie wiadomo tego dopóki się nie zacznie wyrównywać terenu, nie wiadomo o ile chcesz podnieść trawnik) . po wyrównaniu terenu walcujesz, (walec też mozna wypożyczyć w wypożyczalni), siejesz nasiona, posypujesz ziemią kompostową, walcujesz. podlewasz (czekasz na deszcz. masz nowo założony od zera trawniczek.
      i jak trawa wzejdzie, to zaczniesz kosić.
      i koszeniem (bardzo regularnym) zlikwidujesz chwasty, który skiełkowały, bo ich nasiona były w ziemii, lub przywiał je wiatr z działek sąsiednich. bo najskuteczniejszy środek chwastobójczy to bardzo regularne koszenie trawy, tak, by chwasty nie zdążyły urosnąć duże, nie zdążyły zakwitnąć i wydać nasion.
      (a jeśli efekt jest niezadowalajacy, to dopiero wtedy robisz oprysk na rosliny dwuliścienne.)
      • poborowy102 Re: Czy da się pozbyć chwastów bez chemii? 20.09.13, 17:14
        trawnik to wbrew pozorom dość pracochłonna zabawa. Wyrywanie chwastów, podlewanie, zbieranie liści, koszenie, dosiewanie, nawożenie... Jeśli już sie robi trawnik od zera to dobrze jest położyć siatkę i ją przysypać ziemią, żeby krety nie miały pola do popisu.
Pełna wersja