maliny a agrowloknina

23.10.13, 22:23
Przymierzam sie do posadzenia malin i mam zagwozdke. Myslalam, zeby je podsciolkowac agrowloknina, bo sie naczytalam, ze pielenie malin jest lagodnie mowiac upierdliwe. Ale znow teraz przeczytalam, ze to zly pomysl, bo maliny wypuszczaja nowe pedy i agrowloknina im przeszkodzi.
Podkladacie cos pod maliny? JAkies rady, doswiadczenie w tym zakresie? Bede bardzo wdzieczna.
    • dar61 maliny a agrotkanina 26.10.13, 23:09
      Dziwnie milczą znawcy malin...
      Czy warto na stałe np. oplandekować kępki malin? Dla zmniejszenia wysiłku plewienia może i tak, ale maliny są uparte, nie mogąc skiełkować blisko matecznego [ojcowskiego?] pędu uczynią to nawet o kilka metrów. Niektóre odmiany są na tyle wytrwałe, że pokażą się nawet po usunięciu kępy pierwotnej, właśnie z odrostów korzeniowych, z odłogów. I to po roku, po dwóch, z poślizgiem czasowym - tak moim ogrodowym sąsiadom usunięta kępa malinowa się przesunęła o kilka metrów. I o kilka lat.

      Po drugie, kępki malinowe nie są wieczne, muszą się odnawiać odrostami. Uniemożliwienie im tego - zbyt szczelną pokrywą i usuwaniem odrostów - spowoduje, że zamrą. Samo [odpowiednie!] cięcie, wywołujące odrastanie, wręcz maliny wzmacnia, szczególnie gdy pojawiają się jakieś szkodniki i choroby, jakie eliminujemy dość łatwo odpowiednim i szybkim cięciem.

      Po trzecie, pielenie zagonków z malinami zapobiega ich odrostom typu płytkiego - same maliny tworzą swe podziemne odłogi najpłycej, jak mogą - więc nieczynienie temu przeszkód pieleniem sprzyja osłabianiu malin, gdy wysilają się na taki, niepotrzebny nam w danej fazie uprawy, wyczyn.

      A co do innych, niż plandeka, opcji ściółkowania, to mnie dość dobrze się sprawdzało zasypanie całego zagonu malin [i sąsiednich tam porzeczek] grubo trocinami, okresowo ponawiane dosypkami. Tam jest gleba piaszczysta, której zakwaszanie trocinami iglastymi nie degraduje za bardzo, a wręcz pozwala nie podlewać szpaleru z malin.
      W innej mej lokalizacji, na glebach niepiaszczystych, rolę ściółkowania spełniają posadzone wśród i obok malin truskawki, zadarniają tam grunt, nie hamują malinom odrostów, a ich konkurencja o pokarm i o wodę nie jest zbyt widoczna - choć na piaskach, w 1. powyższej lokalizacji, tej metody bym nie zastosował.

      Musi więc rozważyć {Yasmeen} wszystkie pro i contra różnych metod.
      Agrowłóknina [ta lekka i biała/ czarna] nie do końca sprawdza się jako ściółkowanie, czasem wręcz wcale. Mnie [i sąsiadkę ogródkową] zawiodła.
      Agrotkanina [czyli plandeka] sprawdziła się świetnie [ale nie dla malin]. Dużo o tych agro... tu w forum, swego czasu, kiedyś pisano.
      Podejrzewam, że przez agrowłókninę odrosty malin by się bez kłopotu wybiły.
      Pewnie ktoś to testował, a wyniki są na tyle ... nieszczególne, że zmilczał ...
      Powodzenia w testowaniu metod ściółkowania.

      Dar61
    • amityr Re: maliny a agrowloknina 27.10.13, 12:14
      Co ty się szczypiesz. Malina to dorodny chwast. Wszędzie się przyjmie i rośnie. Na wiosną pamiętaj ,żeby wyciąć pędy mizeraki. Dać obornik albo sypnąć na jesieni potasu a na wiosnę jedną dawkę mocznika(garść na krzak) i w maj-czerwiec druga garstkę. Podlewać ale nie wodą z chlorem.
    • d.wludyka Re: maliny a agrowloknina 27.10.13, 18:59
      Ja ściółkuję maliny skoszoną trawą.
      Polecam też rozpięcie malin na podporach, dzięki temu lepiej dojrzewają i wygodniej się je zrywa.
      • amityr Re: maliny a agrowloknina 28.10.13, 08:50
        Moim skromnym zdanie wszystkie podściółki są doskonałą przechowalnią zarodników chorób oraz owadów. Przy podlewaniu zachodzą różne przemiany gnilne,pobierany jest azot itd.Spulchniona wygrabiona ziemia to podstawa.
Pełna wersja