Jeszcze jedna prośba o poradę

01.11.13, 21:58
Planuję pozasiewać różne byliny teraz, jesienią. Przygotowałam już doniczki z ziemią i zadołowałam w zimnej szklarni.Mam jednak wątpliwości, bo tam jest bardzo sucho. Podlałam już kilka razy ziemię, żeby była dobrze nawodniona, ale się zastanawiam, co będzie zimą. Śniegu nie będzie, będzie trochę cieplej niż na zewnątrz, brak wiatru to zapewni no i sucho, bo woda będzie parować. Chciałabym ograniczyć parowanie i czymś obsiane doniczki okryć, ale się zastanawiam czym i czy w ogóle nei lepiej wyjąć je ze szklarni i zadołować gdzieś pod chmurką?
    • jaga910 Re: Jeszcze jedna prośba o poradę 02.11.13, 00:45
      Napisz coś więcej, jakie gatunki zamierasz uprawiać z nasion.

      Nie wszystkie daje się mnożyć generatywnie w warunkach amatorskich.
      Są gatunki, które trzeba wysiać natychmiast po zbiorach, inne wczesną wiosną, niektóre nasiona trzeba stratyfikować.
      I najważniejsze, jeśli są to nasiona odmian ogrodowych (tzn. wyhodowanych przez człowieka) niesłychanie rzadko powtórzą cechy rośliny , z której je zebrano.

      Bardzo chciała bym Ci coś doradzić,ale podajesz zbyt mało informacji.

      Pozdrawiam.
      Miłośniczka kwiatów wszelkich.
    • horpyna4 Re: Jeszcze jedna prośba o poradę 02.11.13, 08:19
      Jesienią sporo gatunków można wysiewać wprost do gruntu, nawet jednorocznych - wzejdą na wiosnę. Przecież istnieje coś takiego, jak samosiew; dla roślin jest to naturalne, że ich nasiona zimują w glebie. A na pewno w gruncie jest lepsza wilgotność, niż w doniczkach.

      Od doniczek chyba lepszy jest zimny inspekt, jeżeli już koniecznie chcesz uniknąć wysiewu pod chmurką. Po prostu ziemia w większej masie nie wysycha tak szybko, jak w doniczkach. Szyba inspektu zabezpiecza zresztą przed nadmiernym parowaniem.

      Jeżeli jednak chcesz wysiewać w doniczkach, to chyba lepiej zadołować je pod chmurką. I doniczki powinny mieć jak największe otwory w dnie, mogą być to nawet opaski - wtedy woda jest podciągana z gleby.
      • kocia_noga Re: Jeszcze jedna prośba o poradę 02.11.13, 08:38
        Nie mam inspektu, ale mogłabym coś takiego skombinować, czyli wkopać doniczki w ziemię i przykryć folią opartą na czymś. Powiększyć otwory w doniczkach, albo w ogóle
        usunąć dna. Z sianiem pod chmurką mam niedobre doświadczenie, kiedyś wiosenne roztopy i deszcze wypłukały mi nasiona i pomieszały ze sobą, potem musiałam się mocno nagłówkować, co to jest i czy plewić, czy pikować, a kilka gatunków straciłam. Postanowiłam więc tego roku wsiać w oznaczone doniczki. Co do szklarni tylko mam wątpliwośći. Mam do wysiania ponad 25 gatunków, siew jesienny od razu załatwiłby mi stratyfikację, brak deszczów i płynącej wiosną wody trzymałby siewki w miejscu. Tak myślę na bieżąco - mogłabym np raz w tygodniu podlewać te doniczki, żeby nasiona nie przeschły, ale musiałabym je posegregować, bo przypuszczam, że np dziewięćsił niekoniecznie potrzebuje wody zimą. Boję się, że one mogą skiełkować, a zimą wyschnąć. Dzięki, już wiem, co zrobię, część wysieję teraz do tych doniczek z usuniętymi dnami, a część na wszelki wypadek zostawię na wiosenny siew. W szklarni nawet zimnej szybko będzie można sprawdzić, czy przeżyły zimę.
        • mirzan Re: Jeszcze jedna prośba o poradę 02.11.13, 11:48
          Nasiona wymieszaj z lekko wilgotnym torfem,wsyp całą porcję do woreczka foliowego i włóż
          do lodówki na dno. Niektóre wykiełkują pod koniec zimy,wtedy przeniesiesz nasionka do doniczek
          wstawisz do namiotu,albo potrzymasz na parapecie,do wiosny. Będzie od razu stratyfikacja
          z kiełkowaniem.Raz w tygodniu przy kawie zrobisz przegląd zasiewów i to cała praca.
          • lellapolella Re: Jeszcze jedna prośba o poradę 02.11.13, 14:52
            Ja robię dokładnie tak jak Mirzan, tylko w woreczkach mam ziemię do wysiewów z piaskiem, a same woreczki trzymam w spiżarni w koszyku. To bezbłędny sposób, mało pracochłonny i wydajny- do doniczek idą tylko te, które już skiełkują.
            • jaga910 Re: Jeszcze jedna prośba o poradę 02.11.13, 15:29


              Podobnie jak horpyna, wrzucam nasiona do gruntu, najczęściej bezpośrednio po ich zebraniu, wstawiam oznacznik, i niech sobie radzą.

              PODZIWIAM wszystkich pasjonatów, stosujących inne metody za benedyktyńską cierpliwość.
              • kocia_noga Re: Jeszcze jedna prośba o poradę 02.11.13, 17:18
                Dzięki za poradę z woreczkami, sama bym na to nie wpadła:). Tak zrobię, kupię podłoże do siewu o ile będzie, do woreczków + nasiona, do piwnicy i do wiosny:).
Pełna wersja