Wysadzanie z pojemników do gruntu

26.11.13, 01:32
Dużo ostatnio sadzę, właściwie wyłącznie rośliny z upraw pojemnikowych. Zastanawiałam się, czy tak prowadzonej roślinie możnaby przed wsadzeniem w grunt wypłukać całą ziemię spomiędzy korzeni. I w celu obejrzenia sobie ich (czy nie gniją, czy się nie zawijają) oraz w celu szybszego ukorzenienia w gruncie. Ma ktoś jakieś spostrzeżenia w temacie, może doświadczenia? Czy taki traktament pomoże roślinie czy raczej jej zaszkodzi? Mam na myśli zarówno zimozielone, jak i gubiące na zimę liście krzewy (azalie, kaliny, pierisy, hortensje). Będę wdzięczna za podzielenie się spostrzeżeniami.
    • kozmak Re: Wysadzanie z pojemników do gruntu 26.11.13, 06:21
      Jeżeli roślina wygląda zdrowo i nic jej się nie dzieje, to nie ma sensu wypłukiwanie ziemi z korzeni. W celu szybszego przekorzenienia, gdy po zdjęciu pojemnika widzimy, że jest tam praktycznie sam korzeń, można rozluźnić nieco taką bryłę. Należy też zwrócić uwagę, jak roślina reaguje na przesadzanie. Jeżeli takiego zabiegu raczej nie lubi, to nie należy ruszać korzeni, bo może to się skończyć ich uszkodzeniem. Skoro taka roślina "cierpi" już z powodu zmiany miejsca, to nie ma co dodawać jej dodatkowego "stresu" związanego z ew. uszkodzeniem systemu korzeniowego.
    • horpyna4 Re: Wysadzanie z pojemników do gruntu 26.11.13, 07:43
      Enith, podstawową zaletą upraw pojemnikowych jest właśnie sadzenie roślin z bryłą ziemi, co zresztą znacznie wydłuża okres sadzenia - niektóre rośliny z gołym korzeniem można sadzić tylko o ściśle określonej porze roku, bo włośniki ich korzeni bardzo łatwo ulegają uszkodzeniu, a nie o każdej porze potrafią się szybko zregenerować. Rośliny z pojemników mogą być sadzone o każdej praktycznie porze; nawet w zimie, jeżeli nie ma mrozu.

      Co do kontroli korzeni, to w przypadku gnicia odbija się to dość szybko na kondycji rośliny. Jeżeli roślina ma zdrowy wygląd, to i z korzeniami powinno być wszystko w porządku. A jeżeli korzenie zawijają się z powodu zbyt ciasnej doniczki, to wystarczy wsadzić bryłę w luźniejszą ziemię i już sobie poradzą.
    • agab51 Re: Wysadzanie z pojemników do gruntu 26.11.13, 08:46
      wypłukiwanie z ziemi spomiędzy korzeni ma sens wyłącznie w przypadku roslin sadzonych do wody ( oczko wodne, czy strumyk, kaskada),
      inaczej to bezsens ponieważ nam zależy właśnie na jak największej bryle korzeniowej z jak największą ilością ziemi (dotyczy to roslin pojemnikowanych, jak i roślin kopanych z gruntu).
      jeśli korzenie są zdrowe, to widać to , wyjmij roslinę z doniczki i tak obejrzyj, to nie szkodzi, że korzenie się zawijają, korzenie są jasne, jest ich dużo,

      a żeby się szybciej rosliny przyjęły na miejscu stałym (zakorzeniły) to należy przygotować odpowiednie stanowisko i dać im maksimum dobrego na start: spulchnić ziemię w dołku, dosypać odpowiadniego podłoża (np. torfu kwaśnego dla kwasolubnych) i delikatnie przemieszać z ziemią, potem odpowiednio głęboko posadzić roślinę (są gatunki, które nie mogą być zbyt głęboko sadzone) no i pilnować podlewania zaraz po posadzeniu.
    • enith Re: Wysadzanie z pojemników do gruntu 26.11.13, 19:02
      Widzicie, dobrze, że jednak zapytałam, bo ja bym wszystko spomiędzy korzeni wypłukała szlauchem, bo rośliny z gołym korzeniem łatwiej mi się sadzi. Zupełnie zapomniałam, że są rośliny, które nie tolerują żadnego manipulowania przy bryle korzeniowej.
      Dzięki za wypowiedzi. Idę sadzić :-)
      • dar61 [wspomagane] przesadzanie z pojemników do gruntu 26.11.13, 21:38
        Na marginesie ciekawej wymiany porad:
        - czy w kraju {Enithalnym} sprawdza się/ stosuje się tzw. hydrożel, chłonący wodę preparat wspomagający korzenie roślin na czas suszy glebowej?
        Jeśli tak - jaką ma postać startową, proszek, kuleczkowany?

        W środkowej Europie, w Starym Kraju, stosują toto nawet leśnicy, sadząc sadzonki w grunt, szczególnie suchą wiosną.
        • enith Re: [wspomagane] przesadzanie z pojemników do gru 27.11.13, 00:56
          Darze, mamy tu hydrożel w postaci proszku, ale nie jest on stosowany tak, jak w Polsce. Już prędzej w pojemnikach z roślinami wilgociolubnymi. Nasadzenia leśne mają miejsce wczesną wiosną, podczas pory deszczowej, roślin z gołym korzeniem, które do lata, zanim deszcze ustaną, już są ukorzenione. Do gleby w celu utrzymania wilgoci stosuje się najczęściej albo sproszkowany torf (dla kwasolubów) albo włókna kokosowe albo duże dodatki kompostu i ściółkowanie. Późnowiosennego i letniego sadzenia się nie poleca, chyba, że ma się zainstalowane automatyczne nawadnianie.
Pełna wersja