pies w ogrodzie

27.12.13, 14:55
marzylam sobie co posadze i gdzie do momentu kiedy w domu nie zawitał pies :P chyba trzeba będzieć zrezygnować z kwiatuszków na rzecz krzaków ;) macie jakieś sprawdzone pomysły - propozycje odpornych roślin ;)
    • kropka Re: pies w ogrodzie 27.12.13, 16:52
      nie mamy. A jak ktoś mówi, że ma, to ściemnia.
      Zawsze miałam psy, rózne różniste. I tylko raz trafił nam sie taki, który chodził po ogrodzie ścieżkami, nigdy nic nie wykopał, nie wygryzł, nie połamał. Córka behawiorystka twierdzi, że takich psów więcej nie ma i nie będzie.
      Ale każdy zwierzolub i kwiatolub jest niepoprawnym optymistą. Czego Ci życzę :)

      P.S. Jeżeli sądzisz, że krzaków nie wykopie lub nie podgryzie, to sie mylisz :))
      • solejrolia Re: pies w ogrodzie 29.12.13, 13:32
        nie wszystkie psy kopią i niszczą rośliny. mój nie niszczy jakoś celowo, ale rośliny lubi, np ogórki wprost z grządki, w truskawkach jest wyścig- kto pierwszy, ja, czy pies.no i podsikuje trawnik, więc są ślady. i trudno.
        ale żeby podgryzł krzew, czy wykopał kwiaty- nigdy.
    • marbor1 Re: pies w ogrodzie 29.12.13, 17:38
      Wszystko zależy od tego jak się psa nauczy. Moja suka chodziła po ścieżkach, nigdy nie weszła na zagon. Wszystko było pięknie, ładnie do póki nie zobaczyła w pobliżu kota. Wtedy zaczynała się polka. Nic nie było w stanie jej zatrzymać.
    • hamerykanka Re: pies w ogrodzie 29.12.13, 18:44
      Heh, moje psy maja swoje oddzielne podworko do biegania.
      Ale z odpornych moze sprobuj jasminowce, weigele i tawuly? Szybko rosna i nawet jak troche sie polamia, ladnie odrastaja. No i kwitna :)
    • elam1 Re: pies w ogrodzie 31.12.13, 16:12
      Dziś odkryłam, ze pozbyłam się jednego wrzosu, a taki był ładny :-), jak go zawołam i pokazałam co zrobił - przy następnym podejściu ta dróżką popatrzył na mnie i gwałtownie zboczył w inna stronę :-)
      • lellapolella Re: pies w ogrodzie 31.12.13, 20:11
        Moje psy też mają oddzielne podwórko, choć może na odwrót: to ja mam oddzielony ogród. One mają więcej, więc powoli się do nich wylewam :D Na psim terenie doskonale radzą sobie róże i pnącza(wiciokrzewy), natomiast w drzazgi idą orliki i wszystkie byliny mocno oblatywane przez owady. Starszy opracował technikę chwytania, głównie trzmieli, nauczył młodego i latem polują całymi dniami.
      • hamerykanka Re: pies w ogrodzie 02.01.14, 00:20
        Elam-dobermanka w ogrodzie mojej mamy przycinala jej tak roze:))
        Ja na psim terenie zasadzilam szybkorosnace drzewa przypominajace tuje-cyprysowce leylanda i cyprysy arizonskie-w sezonie rosna nawet do 1,5 m wysokosci, wiec mam nadzieje zacienic im kawalek ogrodu (nasze lato potrafi byc w granicach 40C, 45C). Procz tego maja dwie paulownie, pod ktorymi sypiaja w srodku dnia i kawalek porzadnego trawnika-reszta to preria:)
    • mjot1 Re: pies w ogrodzie 01.01.14, 11:50
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,1845279,1884174,Moje_trzy_grosze_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,22807841,22807841,Czlowiek_istota_waleczna_.html
      ;-)
    • melka_x Re: pies w ogrodzie 13.02.14, 10:54
      A ja mam 3(!) psy i ogród; i to nie jest ściema:).

      Da się, choć niewątpliwie ogród i pies wymusza kompromisy. Mnie np. marzy się ścieżka obsadzona lawendą i szałwią omszoną, ale wiem, że psy to stratują. Co do innych - młode krzewy i drzewka ogradzam, chroniąc przed psim moczem, tratowaniem oraz wykopywaniem (spulchniona ziemia po posadzeniu na wiele psów działa jak sygnał do kopania). Mam też przed tarasem sporą rabatę z kwitnących bylin i jednorocznych. Ogrodziłam ją wiklinowym płotkiem, płotek jest na tyle niski, że psy mogą go bez problemu przeskoczyć, ale skarcone kilkakrotnie, już tego nie robią. Nauczyły się omijać rabatę do tego stopnia, że zastanawiam się, czy nie zdemontować ogrodzenia (chyba nie zdejmę, ale tylko dlatego, że wiejskiej rabacie z ostróżkami, malwami etc wiklinowy płotek dodaje jedynie charakteru;)).

      Oczywiście dużo zależy do tego, jaki typ ogrodu Ci się podoba. Na pewno łatwiej, jeśli masz (lub planujesz) ogród naturalistyczny, leśny lub wiejski (gdzie niskie ogrodzenia z wikliny lub drewna są naturalnym elementem pejzażu) i nie uważasz, że trawnik ma wyglądać jak zielona wykładzina dywanowa (ze względu na psy polecam trawniki łąkowe oraz rośliny okrywowe zamiast traw; przy okazji przy roślinach okrywowych jest znacznie mniej pracy, pięknie kwitną, nie trzeba grabić liści i głuszą dużą cześć chwastów w przeciwieństwie do trawnika).

      No i dużo zależy od metrażu oraz od tego jak często i na jak długo psa wyprowadzasz. W maleńkim ogrodzie i jak pies rzadko i/lub na krótko wychodzi (a więc w ogrodzie rozsadza go energia), na pewno zniszczenia będą częstsze i bardziej widoczne.
    • muszu32 Re: pies w ogrodzie 19.02.14, 09:16
      Też mam ten kłopot. Moj pupil jeszcze mały i nie wychowany:) tratuje ogród... Z tego co się orientuję to na rynku są dostępne jakieś preparaty typu postrach psa i kota, albo odstraszacz psa i kota coś takiego widziałam w sklepie i chyba było z brosa, myślę sobie, że na wiosnę jak już uporządkuję swój ogródek i posadzę kwiatki będę musiała w coś takiego zainwestować:)
      • opium74 Re: pies w ogrodzie 24.02.14, 21:52
        Moja suka ma oddzielny kawałek gdzie nie ma trawy i są posadzone różne krzaki z nastawieniem "co przezyje to przezyje"
        Kilka roślin zniszczyła - np. irge kłującą :>, forsycję czy magnolie.
        Była z siebie bardzo zadowolona jak przyniosła mi świeżo posadzoną różę......
        Natomiast jak jest z nami na terenie ogrodu to siku idzie na grządki z korą a nie sika na trawnik, nic wtedy nie wykopuje ani nie gryzie - to robi najczęsciej z nudów na swojej częsci :)
        • bia-la Re: pies w ogrodzie 25.02.14, 13:00
          Melko, a jakie rośliny okrywowe Ci się sprawdziły i w jakich miejscach? Możesz wymienić? Będę wdzięczna. U siebie ciągle eksperymentuję, działka też ma sporo drzew liściastych i tam się chyba nie sprawdzają takie rośliny?
          • melka_x Re: pies w ogrodzie 26.02.14, 11:52
            Mam barwinek. Nie jestem pewna, jak się nazywa odmiana, ale chodzi o ten najbardziej pospolity, niebieski. Radzi sobie i w słońcu i cieniu, w cieniu tylko gorzej kwitnie (ale i tak ładnie zadarnia). Pod wysokimi drzewami, gdzie już bardzo ciemno i dużo liści na ziemi posadziłam bluszcz. W tym roku zamierzam jeszcze dosadzić bodziszki (w słońcu) oraz zawilce kanadyjskie (w cieniu); kwitną na biało, lubią cień i ponoć są ekspansywne. Zobaczymy:).
Pełna wersja