Rośliny do ogrodu

11.01.14, 12:03
Jakie rośliny polecacie do ogrodu? Chodzi mi tu o rośliny (kwiaty, małe krzewy też mogą być), które są cały rok zielone i nie gubią zimą liści. Mam w planach ogród i chciałabym, aby moje roślinki cały rok wyglądały pięknie (myślałam o skalniaku ale nie jestem na 100% pewna).
    • horpyna4 Re: Rośliny do ogrodu 11.01.14, 14:41
      Najpierw napisz coś o warunkach, jakie masz w ogrodzie. Ziemia, nasłonecznienie, wiatry no i w jakim regionie mieszkasz. Jedne rośliny potrzebują ziemi kwaśnej, inne wapiennej; jedne rosną dobrze w glinie, inne na piachu. I nie każda roślina zimująca bez problemów pod Zieloną Górą będzie się nadawała na Suwalszczyznę.

      Nie jest prawdą, że piękny wygląd roślin związany jest wyłącznie z obecnością ulistnienia. Istnieją krzewy ozdobne w okresie bezlistnym, jeżeli mają ładny pokrój lub korę nietypowo zabarwioną. Warto się tym zainteresować.

      Co do roślin o zimozielonych liściach, to nadają się raczej na stanowiska półcieniste. Ostre słońce w połączeniu z silnym mrozem i wysuszającym wiatrem może im zimą bardzo zaszkodzić. Na miejsca silnie nasłonecznione nadają się jałowce, ale też trzeba wybrać odpowiednie odmiany, żeby nie posadzić takiego, co po kilkunastu latach zarośnie cały ogród.

      Ogród żyje i ma prawo zmieniać się w ciągu roku. Nie warto mieć samych zimozielonych roślin, bo z równym powodzeniem można wetknąć sztuczne, plastikowe.
      • onka2 Re: Rośliny do ogrodu 11.01.14, 15:33
        Już wszystko pisze. Ogród nie jest, a raczej nie będzie na słońcu (przeprowadzka dopiero wiosna/lato) . Jest to miejsce bardziej od strony północnej, aczkolwiek mała część ogrodu będzie wystawiona na słoneczko. Ziemia z tego co się dowiedziałam jest dość dobra (nie gliniana itd.)- póki co szczegółów nie znam. Obecnie jest tam sporo nierówności, dziur itd ale to jeszcze jakoś wyrównamy.Ważną informacją jest też to, że po ogrodzie będą hasały 2 pieski- jednego już mamy, a drugiego planujemy ze schroniska wziąć (we 2 będzie im raźniej). Dodam, że piesek jest mały i drugiego również planujemy mieć o podobnych gabarytach. Chcę obsadzić działkę dookoła tujami jako żywopłot, bo mam strasznie blisko sąsiadów. A resztę chciałam jakoś fajnie urządzić (na około połowie ogrodu chcę mieć trawnik). No właśnie i pozostaje reszta. Brałam pod uwagę skalniak, małe krzewy itd. Głównie interesują mnie takie, które są zielone cały rok- mogą zmieniać kolor ale nie chciałabym aby opadały z liści itd. Mam nadzieję, że powyższy opis trochę pomoże.
        • onka2 Re: Rośliny do ogrodu 11.01.14, 15:37
          Zapomniałam dodać, że mieszkam w woj. kujawsko-pomorskim Jeśli chodzi o roślinki typowo ozdobne, które pomimo utraty liści wyglądają interesująco to jak najbardziej;p Czekam na pomoc i propozycję;)
          • kocia_noga Re: Rośliny do ogrodu 11.01.14, 16:18
            Różnokolorowe iglaki, mahonia, ostrokrzew, ogniki (mają b.ozdobne owoce), niektóre kaliny, dołem żurawki w różnych barwach, kopytniki, barwinki. Z pnączy bluszcz i akebia (długo zielona a jak zima jest łagodna, to cały sezon).Na nieduży ogród to wystarczy, no i niektóre trawy pięknie wyglądające zimą.
        • horpyna4 Re: Rośliny do ogrodu 11.01.14, 16:42
          Jeżeli w ogrodzie będą pieski, to raczej zapomnij o skalniaku, chyba że z dużych głazów. Bo niektóre pieski kochają kopać. Tak samo odpuść sobie (przynajmniej na razie) byliny drobne, wrażliwe i łamliwe. Dopiero jak się okaże, że pieski nie rozrabiają za bardzo, będziesz mogła zrobić dalsze obsadzenia.

          Dobrze jest zostawić wąski pas ziemi między żywopłotem, a ogrodzeniem, zwłaszcza od strony ulicy. Pieski lubią biegać wzdłuż ogrodzenia i poszczekiwać na przechodniów, nie wyżywają się wtedy na reszcie ogrodu.

          Niestety, dla krzewów iglastych (tuje) i zimozielonych bardzo szkodliwy jest psi mocz. Po prostu pali igły. Jeżeli jednak są to małe pieski, szkoda nie będzie wielka. Można też wzdłuż żywopłotu od strony ogrodu posadzić jakieś niskie krzewy, wtedy sikanie na żywopłot będzie utrudnione.

          Strona północna jest najłatwiejsza w obsłudze. Podlewa się właściwie tylko wtedy, jak jest gorąco i bardzo sucho; normalnie wystarczają opady. Za to w trawniku pojawia się mech, który najlepiej jest zaakceptować i polubić. A trawnik warto zrobić, bo lepiej chodzić po darni, niż po błocie. Z moich obserwacji wynika też, że większość początkujących ogrodników sadzi krzewy zdecydowanie za gęsto. Po prostu w momencie sadzenia nie biorą pod uwagę docelowych rozmiarów, a nawet karłowe odmiany jednak trochę rosną. Tak więc jeżeli ogródek nie jest zbyt maleńki, to najpierw posadź żywopłot i posiej trawę, żeby mieć czas do zastanowienia się, co dalej. Trawnik ma jeszcze tę zaletę, że będzie od razu widać, co wyczyniają pieski; na przykład czy kopią dołki.

          O tym, jakie krzewy najlepiej sadzić, napiszę później. Zresztą pewnie inni też się odezwą i coś doradzą; na razie masz czas.
          • onka2 Re: Rośliny do ogrodu 11.01.14, 17:47
            Dziękuję bardzo za odpowiedzi i czekam na więcej. Jeśli jest to możliwe to bardzo proszę o podawanie dokładnych nazw roślinek;) Podobają mi się takie roślinki, ale wielu nazw z nich nie znam (mam nadzieję, że wszystkie te roślinki są całoroczne). gardenpuzzle.pl/projects/show/121110
            stary-sacz.lento.pl/cegla-kruszona-pod-iglaki-rabatka-,850179.html
            www.ogrodowisko.pl/watek/261-moje-krzewy-sa-caloroczna-ozdoba-ogrodu (1 krzak)
            www.wymarzonyogrod.pl/galeria/uzytkownik/3987/40296/kiscien-caoroczna-ozdoba-ogrodu/#block1And2
            archiwum.allegro.pl/oferta/niebieski-eukaliptus-gunni-wspanialy-i-niebieski-i3123662096.html
            www.zdjecia.biz.pl/zdjecie,ogrod-krzewy-kwitnace-piekne-drzewa.php
            Ogólnie bardzo podobają mi się kolorowe drzewka, krzaczki, rośliny tworzące coś w rodzaju koła (zarówno te niskie jak i nieco wyższe). Nawet nie umiem tego dobrze opisać;)

    • dar61 Rośliny pod klucz? 11.01.14, 20:58
      Choć wątkozakładczyni jest miłośniczką szpaleryzacji i zatujowania żywotnikami widnokręgu, to kusi, by spytać przed mym proponowaniem:

      - jak głęboko ma {Onka2} w ziemi ogrodu wodę gruntową [w wykopie - szpadlem wgłębionym np. do 1 m gł.];
      - jaką ma {Onka2} - jeśli tam jeszcze, już coś jest - roślinność ruderalną w posesji i wokół, czy wysokość zieleni tam [i za płotem, u sąsiadów] jest: niska słabo trawiasta [gleba słaba, drożna, piaseczki], może wysoka średnio na chłopa i kępiasta, zdziczała [gleba żyzna, ale o niskiej kulturze ogrodowo-rolnej], a jeśli na dwa-trzy metry wyrosła, to czy tam u {Onki2} w ogóle jest środkowa Europa [bambusy trudno się karczuje];
      - czy sąsiedzi już mają wysoką, rzucającą cień na działkę {O.}, przypłotową zieleń, np drzewa;
      - czy sąsiedzi są na tyle zgodliwi, że pozwolą sobie tuż przy granicy działki {O.} żywopłoty posadzić;
      - czy psy u {O.} będą wyprowadzane co dnia tak, by nie oszczekiwały całymi dniami przy płocie wszystkiego, co się tam rusza, żywotnikami oślepione;
      - czy zimozielone „rośliny (kwiaty, małe krzewy też mogą być)" mogą być iglaste;
      - czy zimozielone „rośliny (kwiaty, małe krzewy też mogą być)" mogą być kolczaste;
      - czy „cegła kruszona pod iglaki" ma u {Onki2} być na stałe, czy może {Onka2} dopuści w niedalekiej przyszłości eksperymentowanie z dosadzaniem roślin, nawet z przekomponowaniem kompozycji nasadzeń;
      oraz
      - czy „rośliny tworzące coś w rodzaju koła" to są te strzyżone na kule żywotniki, zwane tujami?

      Dar61

      P.S. Nie ma roślin, nawet zimozielonych, jakie nie gubiłyby co +/- 6 lat jedną szóstą swych liści.
      A jeśli są, to nie są żywe.

      d61
      • onka2 Re: Rośliny pod klucz? 12.01.14, 10:32
        A więc: na działce posiadamy studnie, a właściwie zaraz obok domu (nie była używana więc nie jest też idealnie czysta, ale do podlewania czy mycia samochodu nada się). Co do sąsiadów to oni nie mają żadnych większych roślin przy siatce- widać nie mieli widać takiej potrzeby do tej pory... Poza tym nie powinni mieć nic przeciw temu, że my chcemy tam tuje posadzić tym bardziej, że przy samej siatce mają 2 duże psy (nieprzyjaźnie nastawione do innych). Te psy tam trochę szarpały siatkę chyba bo jest naruszona...dlatego my obok siatki sąsiadów damy swoją- tak dla bezpieczeństwa (a więc raczej nasze tujki nie będą im jakoś nachalnie wchodzić na działkę). Co do ziemi to jest dość żyzna i górna warstwa jest piaszczysta. A co do moich roślin to podałam przykłady w innym poście ;)
        • dar61 Tujki pod klucz 12.01.14, 13:32
          Choć {Onka2} jest miłośniczką słowa „tujki" [domyślnie: lubi rano w desusach boso po rosie być niewidzianą przez sąsiadów, nawet z górnych pięter], to ośmielam się dościślić pytania, by być lepiej zrozumiałym:

          - pytanie moje o wodę w gruncie nie ma na myśli dostęp wody dla dopieszczania karoserii automobilom, a potrzeby roślin płytko się korzeniących, też tych z głębszym korzeniem, jakie nie lubiłyby podtopienia - ile więc H2O decymetrów poniżej gruntu, średnio? - czy teren jest aby pochyły [spływ]?
          - pytanie o rośliność zastaną na działce u {O.} da konkretną wskazówkę do oceny pośrednio żyzności gleby i jej odczynu [jeśli rozpoznanie roślin będzie dokładniejsze], marna pokrywa roślinna/ darń/ zdziczałe krzewinki na chłopa wysokie?
          - pytanie o zgodę sąsiedzką jest sugestią, by uzyskać tę zgodę nie metodą „nie powinni mieć nic przeciw", bo oni mieć będą dużo przeciw, jeśli tuje posadzone będą w linii ogrodzenia, kiedy zobaczą podsychanie swych przypłotowych nasadzeń - nawet darni trawiastej - od korzeni obcych „tujek" i od cienia takich żywotników wysokich do 1. piętra;
          - pytanie o psy to pochodna wizji u samej {Onki2}, wizji nienaruszalnej doskonałości powłoki tłucznia ceglanego pod krzewami ogrodowymi; też i z mych domysłów co do ewent. przyszłej aktywności ogrodowej oraz z przydatności roślin o dłuższych cierniach w zwalczaniu bliskiego kontaktu z psami [zapłotowymi i dopłotowymi];
          - „co do moich roślin" nie pomogłoby mi w proponowaniu mojego wyboru - mogą być kolczaste/ iglaste?
          - pytanie o strzyżenie roślin na kule da podpowiedź, jakie z propozycji odsortować, bo nie zniosą tego typu fryzowania.
          ?

          Dar61

          P.S.
          ...w innym poście..."
          ?
          Proszę nie pościć bez powodu, to osłabia przyszłą ogrodniczkę.

          d61
          • onka2 Re: Tujki pod klucz 12.01.14, 14:18
            Odnoszę dziwne wrażenie, że albo "wyżej srasz niż du... masz" albo też taki jest Twój styl bycia/pisania. ["Choć {Onka2} jest miłośniczką słowa „tujki" [domyślnie: lubi rano w desusach boso po rosie być niewidzianą przez sąsiadów, nawet z górnych pięter]"]. Ja Cię nie prosiłam o opisywanie mojej osoby i puszczania wodzy wyobraźni na temat tego co lubię, a czego nie lubię robić. Jeśli chciałaś mogłaś doradzić mi dany gatunek, o który prosiłam, a jak nie to nie. A Ty udajesz tu wielkiego specjalistę nie wiadomo po co i dla kogo ten popis. Może mam Ci jeszcze napisać, w której części ogrodu pies będzie sikał albo czy sąsiad nie będzie chciał nas podglądać...?- no bo wiesz jeśli sąsiad jednak wyrazi chęć zaglądania przez płot do nas to nie wypada się tak odgradzać, czyż nie? Twój tok myślenia jest dla mnie dziwny. A pytać się o zgodę na posadzenie roślin nie mam obowiązku- mogę to zrobić z grzeczności, ale tylko z grzeczności...póki nie wchodzi na jego posesję itd to nic mu do tego. A swoją drogą ciekawe czemu tyle pytałaś, tyle dupę trułaś i się mądrzyłaś a nic konkretnego nie napisałaś...Tak więc dziękuję za Twoje i miłego dnia.
            • yoma Re: Tujki pod klucz 12.01.14, 19:51
              Po pierwsze to jest facet, po drugie ma taki styl pisania, po trzecie słuchaj go, bo styl stylem, ale dużo wie. Trochę pokory, kobieto. Te pytania też zadaje nie po to, żeby sobie palce ćwiczyć klepaniem w klawiaturę, tylko w ściśle określonym celu.

              A docelowa wysokość nasadzeń może nieć znaczenie dla sąsiadów, nawet jeśli nawet nasadzenia nie wchodzą im na posesję - nikt cię nie zmusi do pytania o zgodę, ale w imię stosunków dobrosąsiedzkich wypadałoby.
              • kocia_noga Re: Tujki pod klucz 13.01.14, 08:18
                yoma napisała:

                > Po pierwsze to jest facet, po drugie ma taki styl pisania, po trzecie słuchaj g
                > o, bo styl stylem, ale dużo wie. Trochę pokory, kobieto.

                Ho ho! Być może jest tu lokalną Świętą Krową ale nie dla wszystkich i słusznie oberwało mu się po nosie za durnowate wycieczki osobiste.
            • dar61 nagłówek zastępczy 13.01.14, 22:30
              {Onka2}:
              ... Odnoszę dziwne wrażenie, że albo „wyżej srasz niż du... masz" albo też taki jest Twój styl bycia/ pisania...

              Cóż, albo nie umiem pisać porad w stylu esemesu, albo nie chcę. Ale jeśli piszę tu poradę, to konkretną. Na kilka akapitów. Można sprawdzić w wątkach zamkniętych.

              ...Ja Cię nie prosiłam o ...

              Preferowanie żywopłotów wysokich na kilka metrów nie jest przeze mnie ... podziwiane, jest też kłopotem w doborze rosnących obok roślin. I w działce obok, i wewnątrz wnętrza „otujowanego".
              Stąd moje dwukrotne „choć...".

              ... Jeśli chciał[e]ś[,] mogł[e]ś doradzić mi dany gatunek, o który prosiłam...

              Jaki? Zimozielony? Lista propozycji mogła być/ jest długa, warto było ją ukierunkować i odcedzić, stąd me pytania.
              Jeśli dobrze pamiętam, wyliczankę podobną - rodzaje i gatunki - wpisałem tu swego czasu kilkakroć. Lubię zimozielone, mamy ich z kilkanaście, są różne - i krzewy, i krzewinki, śladowo drzewa [ciasno już u nas]. Nie każde udają się wszędzie. Warto było[by] je odsortować.

              ... a jak nie to nie.

              Ależ chętnie.

              ... A Ty udajesz tu wielkiego specjalistę nie wiadomo po co i dla kogo ten popis ...

              Nie dała mi {Onka2} możliwości przekonania o mej nie/specjalności, po prostu ciekaw byłem żyzności i wilgotności [ech, żurawino ty nasza, bagno ci się śni, rynną udawane...], też rozległości i nasłonecznienia działki u {O.} - chyba krajowej [PL]. Część mych ewent. propozycji już wymieniono, kilka jeszcze by zostało.

              ... Może mam Ci jeszcze napisać, w której części ogrodu pies ...

              Ależ o to nie pytałem. Żal mi tylko psów w mojej bliższej i dalszej okolicy zogródkowanych. Może {O.} się domyślić, dlaczego.

              ... no bo wiesz, jeśli sąsiad jednak wyrazi chęć zaglądania przez płot do nas, to nie wypada się tak odgradzać, czyż nie ...

              O, to dobry początek. My z sąsiadami się o to pytamy z wyprzedzeniem, sadząc żywopłoty [oni], i drzewa [my]. Bez kłopotu wchodzimy do siebie nawzajem w ogrody, w sprawach sąsiedzkich, czego życzę i {Once2}, oby nie musiała potem czegoś wycinać/ przesadzać przypłotowo.

              ...Twój tok myślenia jest dla mnie dziwny...

              Kwestia przyzwyczajenia :-)
              Mnie też czasem zadziwia styl rozmów forumowych, szczególnie tych jednozdaniowych.

              ... A pytać się o zgodę na posadzenie roślin nie mam obowiązku - mogę to zrobić z grzeczności, ale tylko z grzeczności...póki nie wchodzi na jego posesję itd to nic mu do tego...

              Był tu niedawno ciekawy dyskurs o sprawach podobnych - proszę zwyszukiwarkować tzw. „służebność światła". Dużo mnie ta dyskusja nauczyła.

              ... A swoją drogą, ciekawe czemu ...

              Zwykle piszę konkretniej. Coś mnie ograniczało, chyba żywotniki.

              ...Tak więc dziękuję za Twoje i miłego dnia....

              Wzajemnie.
              Powodzenia!
              Dar61

              P.S./ PS/ PS.
              Przepraszam za obszerność wpisu, ale tyle odpowiedzi, ile pytań.

              d61
              • onka2 Re: nagłówek zastępczy 13.01.14, 22:53
                Rozśmieszyłeś mnie ;) Wybaczone...
    • thea19 Re: Rośliny do ogrodu 11.01.14, 22:44
      w cieniu kolorowych roslin nie utrzymasz - beda albo kiepsko rosly albo beda zielone.
      do cienia: wrzosowate: rododendrony i azalie japonskie, kalmie, kiscienie, pierisy, skimmie, golteria
      lisciaste: bukszpan, kalina sztywnolistna, pare odmian berberysow, irga plozaca (ale brzydkie to jest), ostrokrzew,mahonia, laurowisnia, pachysandra
      iglaste: cisy, microbiota, thujopsis, odmiany tsuga canadensis, wytrzyma tez swierk i czesciowe zacienienie pare odmian jalowcow plozacych,
      pnacza: barwinek, trzmielina, bluszcz, akebia, czesc wiciokrzewow
      • horpyna4 Re: Rośliny do ogrodu 12.01.14, 08:51
        Z moich doświadczeń wynika, że płożąca irga (przynajmniej 'Ursynów') wygląda pięknie, ale wyłącznie w pełnym słońcu. Podobnie jałowce, które potrzebują słońca do zachowania zwartego pokroju i nie gubią wtedy igieł.

        Rododendrony jak najbardziej, mahonia też. Zimozielone gatunki berberysów (najbardziej mrozoodporny jest berberys Julianny), trzmielina pnąca. Świerki są chyba światłolubne, w przeciwieństwie do jodeł (z jodeł w pełnym słońcu czuje się dobrze tylko jodła kalifornijska).

        Z niskich zimozielonych okrywowych - barwinek i bluszcz (bluszcz można też puścić na ogrodzenie, zamiast sadzić tuje - zyskuje się wtedy sporo miejsca i ma się pewność, że ogrodzenie nie będzie w przyszłości zbyt wysokie). Wspaniałą zimozieloną krzewinką okrywową jest też runianka japońska. Z niskich okrywowych zimozielonych bylin polecam skalnicę cienistą, ale dopiero wtedy, jak będzie wiadomo, że pieski jej nie powyrywają - korzeni się płytko i wyrywa łatwo. No i wspaniałymi niskimi bylinami do cienia są różne gatunki i odmiany epimedium - liście tracą dopiero wtedy, jak rozwijają się im nowe i pokazują się kwiatki; są więc cały czas dekoracyjne. U mnie rośnie już ponad 30 lat epimedium rubrum bez żadnej opieki. I przez ten czas ani razu nie przemarzło, chociaż bywały bardzo silne mrozy. Dla wyjaśnienia - nic na zimę nie przykrywam, mieszkam w Warszawie.

        Jeżeli ogródek nie jest zbyt mały, to może warto posadzić w nim hortensje? Od północnej strony budynku nie wymarza mi nawet hortensja ogrodowa i co roku kwitnie; pewnie dlatego, że w cieniu nie rusza za wcześnie na wiosnę. Ale warto sadzić przede wszystkim te gatunki, które kwitną na pędach tegorocznych - im mróz nie zaszkodzi, bo po zimie można przyciąć je przy samej ziemi. Jest to hortensja drzewkowata coraz częściej sadzone odmiany hortensji bukietowej. Wprawdzie hortensje tracą liście na zimę, ale liście mają duże i łatwo je można pozbierać, ale za to kwitną bardzo długo i zasuszone kwiatostany też mogą być ozdobą.

        Jeśli chodzi o krzewy, które gubią liście na zimę, ale zimą najsilniej wybarwia im się kora, to przede wszystkim są to odmiany derenia białego i rozłogowego. Tyle, że potrzebują sporo miejsca; w parkach i na zieleńcach miejskich sadzi się je w większych skupinach, żeby bardziej uwydatnić czerwony lub żółtozielonkawy kolor pędów.
        • kocia_noga Re: Rośliny do ogrodu 12.01.14, 11:26
          Ściółkowanie tłuczoną cegłą, amozna wzbogacić kolorystykę dodając np kolorowe zrębki (ja ich nie lubię, ale tobie mogą się spodobać), drobny tłuczeń węglowy, jakiś szary lub biały żwirek i zrobić z tego deseń, a posadzić zimnozielone krzewy, o których wspominałam, albo które sama możesz wyszukać. Z czasem będą się rozrastać i zajmować więcej miejsca. Co do kulistej formy, to są krzewy kuliste z natury, niektóre odmiany tui tak rosną, ale i innych gatunków (musiałabym poszperać, był artykuł bodajże w Magnolii na ten temat), a resztę trzeba formować, czyli przycinać. Psy jednakże mogą rozgrzebywac sciółkę, trzeba wziąć to pod uwagę. Znam ogród wyłożony kruszoną cegłą od jakichś 30 lat, rosną tam rozmaite krzewy i świetnei się mają.
          Wątek który ci się spodobał czyli o krzewach zdobiących cały rok trochę zmienia sprawę, bo pokazane sa tam rośliny które są bardzo dekoracyjne, ale tylko okresowo, a zdobią cały rok w tym sensie, że prawie zawsze któraś jest gwiazdą ogrodu.
        • horpyna4 Re: Rośliny do ogrodu 12.01.14, 11:36
          Z małych krzewów ozdobnych w zimie na stanowiska cieniste warto wymienić jeszcze wawrzynek wilczełyko. Kwitnie w okresie bezlistnym i kwiaty pięknie pachną. Tyle, że jego pięknie czerwieniejące owocki są silnie trujące i jak są małe dzieci, to trzeba uważać - jeżeli się go posadziło, to owocki trzeba starannie poobrywać, póki są jeszcze zielone i nie zwracają na siebie uwagi.

          No i są jeszcze przepiękne zimozielone byliny - ciemierniki. Typowe gatunki to przede wszystkim biały i czerwony, ale są jeszcze inne, o zielonkawych kwiatach. Natomiast mieszańce ogrodowe potrafią też być np. zielonkawe czerwono nakrapiane. Najwcześniej kwitnie ciemiernik biały; zaczyna przeważnie w lutym, ale potrafi i w grudniu - bywa nazywany różą Bożego Narodzenia. Pozostałe gatunki i odmiany ciut później, niektóre dopiero w kwietniu. Kwitną długo, jak zresztą większość roślin kwitnących podczas chłodów. Kolekcja ciemierników w półcienistym miejscu może naprawdę budzić zachwyt.

          Przy okazji wspomnę (nie po raz pierwszy zresztą), że nie ma co schizować nad trującymi właściwościami niektórych roślin. Przecież rosną też dziko (wawrzynek w lasach, jaskry na łąkach - mało kto wie, że trujące) i kiedyś dziecko może na nie trafić. Lepiej niech będzie wcześniej uświadomione, że wszystkiego do dzioba się nie bierze.
    • kozmak Re: Rośliny do ogrodu 12.01.14, 18:29
      Brunnera macrophylla- niezapominajka kaukaska oraz pulmonaria- miodunka to przykład bylin kwitnących wiosną, które powinny znaleźć swoje miejsce na cienistej rabacie, i które po okresie kwitnienia przyciągają wzrok ozdobnymi liśćmi.

      Żurawki ogrodowe wspaniale urozmaicają swoimi kolorami półcieniste miejsca w ogrodzie.

      Hosta- funkia to przykład rośliny, która potrafi rozjaśnić nawet najciemniejsze zakątki ogrodu.

      Trzmielina Fortunea doskonale nadaje się do wyznaczania granic ścieżek i chodników w ogrodzie. doskonale reaguje na cięcie, a zmieniające, z porami roku, kolor liście dodają ogrodowi uroku.

      Warto też zastanowić się, czy nie zostawić nieco miejsca w ogrodzie na wiosenne i letnie rośliny jednoroczne. Z doświadczenia wiem, że ogrodnicy bardzo cenią sobie możliwość corocznej, choćby nieznacznej, zmiany wyglądu ogrodu. Odrobina miejsca, gdzie co roku będzie można nasadzić np. begonię stale kwitnącą powinna dobrze wpłynąć na wygląd ogrodu.
      • horpyna4 Re: Rośliny do ogrodu 12.01.14, 19:12
        Skoro wspominasz brunnerę i miodunkę, to warto posadzić również ich okrywową, niską krewną - ułudkę wiosenną.
    • harry_callahan Re: Rośliny do ogrodu 13.01.14, 11:15
      NIe napisałaś jakiej powierzchni jest to ogród. Obsadzenie tujami brzegów to wbrew pozorom całkiem niezły pomysł. I chodzi tu nie tylko o odseparowanie się od sąsiadów ale tez chociażby o ochronę przed niekorzystnymi, zimnymi wiatrami. Generalnie wygląda na to, że interesuje cie coś w rodzaju ogrodu bezobsługowego.
      Jak już tu ktoś powiedział iglaki nie lubią się z psami, więc tu masz pewien problem. Fajnymi, niekłopotliwymi krzewami są jałowiec, cis, a z bardziej oryginalnych polecałbym na przykład laurowiśnię. Mam 2 takie krzewy, dobrze tolerują przycinanie, ładnie można je kształtować, a co ważne lubią cień i półcień. Jak masz gdzieś jakieś ścianki, które możnaby zasłonić to polecam różne gatunki bluszczów. Są zimozielone, stosunkowo wolno rosną, a więc bez obaw, nie są ekspansywne.
      Mam nadzieję, że ci pomogłem - nawet bez stylistycznych ozdobników a la Jan Chryzostom Pasek. ;)
    • tralalumpek Re: Rośliny do ogrodu 13.01.14, 14:50

      wlasnie pachnie (nawiasem mowiac ladnie i inentensywnie) w wazonach u mnie w domu:
      www.ogrodniczyraj.pl/cat,14_Sadzonki_KRZEWY,product,33_KALINA_R%C3%93%C5%BBOWA_PACHN%C4%84CA_DAWN_KWITNIE_OD_LUTEGO
      i nastepny krzew, w lecie zielony a w zimie fioletowy
      www.ogrodkroton.pl/towar.2483.pieknotka.bodiniera.-.callicarpa.bodinieri.giraldi.html
      • kocia_noga Re: Rośliny do ogrodu 13.01.14, 19:28
        Kalina bodnanska też u mnie kwitnie:) a pieknotki nie mam, bo podobno u nas wymarza.
        • tralalumpek Re: Rośliny do ogrodu 13.01.14, 20:53
          nie wiem jak to z tym wymarzaniem, juz kiedys pisalam o tym ... wprawdzie u nas klimat lagodniejszy niz w Polsce ale zdarzaja sie tez mrozne zimy a u sasiadki za plotem od 20 lat przepiekny krzew zima fioletem stada ptakow wabi
          nigdy nie przemarzl
          ale z drugiej strony, ja w tym roku pozostawilam oleandry na tarasie i zyja :), w zeszlym roku walczyla dlugo z tarcznikami ( zimowanie) wiec w tym roku postanowilam wykorzystac jak najdluzej Taras
Pełna wersja