turnesolka
23.02.14, 19:03
Jesienią mszyce zaatakowały mi ostrokrzew. Późno zauważyłam co się dzieje więc skala zniszczenia i ilość robaków i jak była ogromna. Kupiłam standardowy oprysk w spray'u i 2 razu przed zimą spryskałam. Psikałam sporo i możliwie dokładnie ale był wiatr więc ciężko szło.
Co teraz po zimie z tym zrobić. Roślina jest nadal oblepiona jajami i czarnym "sokiem". Czy mszyce przetrwały? Czy psikać znów? Kiedy i czym? Wiem że ogrodnicy mają jakieś mocniejsze środki niż to co jest w normalnych sklepach. Który jest najskuteczniejszy. Ten krzak jest przed domem, nie mam w tej części żadnych roślin jadalnych, dziecko się tam nie bawi więc mogę "przywalić" czymś konkretnym.