toya666
24.02.14, 19:54
W moim nowym ogrodzie codziennie odkrywam coś nowego. Dziś odkryłam, że ziemia w szklarni jest jakby "tłusta". Nie wiem czy mogę się tak wyrazić, ale opiszę dlaczego tak mi się skojarzyło.
Początkowo ziemia była bardzo sucha (co jest jak najbardziej zrozumiałe). Wypompowujemy wodę z oczka wodnego i pomyślałam, że można tam trochę tej wody wlać. Ale po krótkiej chwili zrobiło się bajoro. Woda stoi, stoi, stoi... Nic nie wsiąka. Wbijam szpadel, żeby zobaczyć na jaką głębokość "przebiła się" woda, a tu się okazuje, że nie więcej niż jakieś 5 cm!
Dosłownie, jakby ziemia była przukryta tłustym płaszczem, który nie przepuszcza wody.
Dodam, że ziemia jest bardzo miękka. Na tyle miękka, że stopa zapadała się na kilka cm.
I teraz się zastanawiam: czy na takiej ziemi można coś uprawiać? Czarno to widzę...
Zasypujemy oczko wodne, więc może tę ziemię przenieść do dołu po oczku wodnym, a do szklarni nawieźć nową?