co to może być ? robaki???

28.02.14, 09:55
mam problem, na ścianie budynku jakieś robactwo narobiło mi mnóstwo małych plam, nie wiem zupełnie co to jest, wiem na pewno, że to nie jest żadne zabrudzenie, tak jakby jakieś robactwo usiadło i zostawiło tysiące małych plamek, ciężko je usunąć bo wygląda to jak zaschnięte bryłki błota, takie małe, a jak się chce to zetrzeć to się rozmazuje, co to może być i jak z tym walczyć bo całe ściany w tym mam na zewnątrz budynku
    • dar61 Dziwne... Dziwnów? 28.02.14, 13:51
      Ciekawe...
      Jeśliby sprawdzać domysł o robactwie, to na miejscu {Framagi32}:
      - [w jesienno-przymrozkowej porze roku] przyjrzałbym się, czy nie wygrzewają się [na nasłonecznionej za dnia] wieczorem na ścianie stada much;
      - [w ciepło-wilgotnej porze roku] po zachodzie słońca wypatrywałbym żerujących u podnóża ścian krocionogów i stonóg, z latarką - za dnia - odsuwając i podnosząc sprzęty, przedmioty i klamoty u podnóża ścian, co luźniejsze tam płytki chodników, nawet i gęstwę zieleni;
      - [latem] zmierzyłbym odległość wprost od Dziwnowa.

      W wersji nieowadziej/ nieskorupiakowej:
      [zimą] sprawdziłbym odległość chlapania od jezdni tzw, błota pośniegowego/
      [w czas pierwiośnia] zmierzyłbym zamaszystość mechanicznych, obrotowych szczotek u samochodów zbierających wyschnięte po zimie zwały piacho-błota]

      Zapobieganie?
      Dobra farba [bezbarwna, żywiczna powłoka] nałożona na fasady budynku, z typu antygraffitowego, pozwalająca na umycie ściany prostym prysznicem H2O albo z węża, albo strumieniem ze sprężarki.
      Pomalowanie fasady ścian farbą w kolorze błota, wzorem w ciapki - wykluczone?

      Dar61

      https://wvs.topleftpixel.com/photos/green_wall_two_windows.jpg
    • framaga32 Re: co to może być ? robaki??? 28.02.14, 18:24
      widzę, że mnie ktoś potraktował całkiem niepoważnie, gdybym nie miała problemu nie pisałabym, i proszę czytać ze zrozumieniem, to nie od błota,
      • dar61 bez żartów, a szkoda 28.02.14, 20:01
        ... widzę, że mnie ktoś potraktował całkiem niepoważnie, gdybym nie miała problemu nie pisałabym, i proszę czytać ze zrozumieniem, to nie od błota ...

        Widzę, że ktoś zrozumiał mój wpis jako żart?
        Proszę to zrozumieć jednak dosłownie. Opisałem i swój domysł o zanieczyszczeniu mineralnym ściany, szczególnie, jeśli to w czasie zimy [termin pytania] nastąpiło - i najczęstsze owady i skorupiaki, licznie bytujące na elewacjach budowli.
        Jeszcze bardziej masowo potrafią się tam pojawiać kosarze [zwane często pająkami], u nas jesienią na ścianach widać je dziesiątkami. Ale tych za bardzo nie podejrzewałbym o masową defekację i plamkowanie, a te inne, wyżej opisane, tak.
        Nie bardzo mi pasują chmary much - u nas takie czasem, jesienią, grzeją się masowo na nagrzanych za dnia ścianach - jeśli ta u {F_32} ściana to owa pn-wsch, ta z innego wątku.

        Powtórzę też, że na miejscu {F_32} po prostu uważnie pogmerabym w okolicach tej ściany za owadami, skorupiakami - też po zmroku, bo niektóre to nocne stwory.

        Podsunięte przeze mnie widoki zazielenionych ścian miały różne cele - m.in. miały przyzwyczaić do tego, że w nich bytują organizmy wędrujące po ścianach; też i to, że ściany takie, popstrzone czymś, zamaskują.

        rzadko tu żartujący
        dar61
Pełna wersja