irenazu 01.03.14, 19:48 Zrobiliśmy wiosenne cięcie z odmładzaniem naszej ok.50-letniej malinówki i niektóre grubsze, a i cieńsze też, gałęzie mają w przekroju ciemny środek. Czy to choroba? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dar61 Kto smaruje, ten zbiera. 02.03.14, 15:00 Ciekawe, skąd taka cisza w poradach tu. Oby to nie były początki zwykłego próchnienia - miękkie początki zgnilizny twardej, awangarda zgnilizn miękkich. Forum... tj. jabłonie nie mają za dużo chorób naczyniowych, gdzie podobnie pojawia się zaciemnienie przekroju naczyń przewodzących. Ale to byłby atak przez żywe, młode - te zewnętrzne słoje drewna. Słoje przyśrodkowe są od dawna martwe, naczynia ich wcistkami pozatykane, co nie znaczy, że bezbronne na grzyby, atakujące drewno właśnie martwe. Jeśli drzewo byłoby w niezłej kondycji zdrowotnej - z masą wybarwionego dobrze listowia, z nowymi przyrostami gałązek, bez nekroz w koronie - nie martiłbym się o wnętrze konarów dopotąd, dopokąd by nie straciły, przez dziuple tam powstające, nośności. To tyle gwoli pozytywów. A negatywy? 50-letnie drzewo owocowe w sadzie to naprawdę zaawansowany wiek i nie zdziwiłyby mnie próchnienia wnętrza co starszych partii takiego drzewa. Pobrać rzezy i zaszczepić by warto, jeśli to nie sprawi kłopotu. Chyba się nie spotka tak łatwo sadzonki tej odmiany, bo Malinowa traktowana jest nieco po macoszemu, jako niezły zapylacz, ale o owocach krótko się - jeśli dojrzeją - przechowujących. Warto wiedzieć, że złe, nieskuteczne, nawet pomijane, smarowanie [od „dziecka"] rzazów i ran takim jabłoniom opóźnia pojawy naturalnych próchnień wnętrza pnia. Rozpisałem się, by nieco Was zdopingować do smarowania cięć i ran. Co będzie, czas pokaże. I dobre smarowanie. Odmładzanie takich wiekowych jabłoni? To ich cięcie - po głównych konarach - ku parasolowi łysemu ... od góry :-) *** Milczenie z poradami - objaw starzenia się forum i wybijania go w wilki... Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: Kto smaruje, ten zbiera. 02.03.14, 16:11 Dzięki, darze61. Głównie to na Ciebie właśnie liczyłam, bo pomolog to chyba już tu nie zagląda. Drzewo było cięte po macoszemu przez 40 lat(widać po kształcie korony), my je mamy 10. Są objawy próchnicy, więc chyba trzeba będzie powoli oswajać sie z jej "zejściem". Chętnie bym dała komuś te zrazy, bo sama nie mam warunków na zaszczepienie, a owoce są super. Takie pokryte niebieskawym nalotem, kruche i bialuteńkie w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: Darze61, jeszcze pytanko do Ciebie 02.03.14, 16:17 Czy nie można wyhodować jabłoni poprzez ukorzenienie gałęzi? Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Pomologa szukając 02.03.14, 17:16 ...ukorzenienie gałęzi... ? Jest nieco kłopotliwe z przyczyny odległości do gruntu, ale nie niemożliwe. Po prostu grunt się ... przysuwa do gałęzi. Tak, tak - owija się wybraną gałąź czymś na kształt cukierka, w cukierku mieszanka podłoża z np. torfem. Podcięcie obwodu gałązki w tym cukierku sprzyja, umożliwia powstawanie tam z pączków śpiących korzonków, pobudzać to można dodawaniem w mieszance hormonów wzrostu. Ale to jednak sztuka - i rezerwowana dla co ciekawszych egzemplarzy chronionych, endemitów. Dlatego odradzam, że jabłonie są dość oporne na ukorzenianie w wazoniku. Ale za to się świetnie je szczepi. Macie chyba z dekadę, dwie czasu. To naprawdę nic trudnego, poćwiczcie na czymkolwiek, na sucho, na próbę, z czasem na jakimkolwiek krzaczku różowatych - potem kupcie sadzonkę jakiejś popularnej odmiany jabłoni, posadźcie po sąsiedzku - i na jej cienkich gałązkach wszczepcie na pamiątkę tę swoją wiekową rezydentkę. Jest wiele lat na ponawianie prób, fachmani potrafią zaszczepić kilkoma zezezami [pobranymi zimą, nawet na przedwiośniu] średnio gruby pieniek, całkiem drzewo, pień rżnąc w poprzek. Ja doszedłem do 3-4 zrzezów na podkładce [odmłodziłem całkiem dorosłą odmianę, miała coś ze 20 lat]. Moje tam błędy jeszcze do dziś widać :-) Nie ma co się bać niepowodzeń, a jakby co, to zakazić tą umiejętnością szczepienia [dać zezwolenie] swej młodzi, oni się zpalają do tego. Sprawdzone - nauczyłem sporą grupkę młodziaków tej umiejętności. Też z początku próbami na stole, potem w sadzie, w szkółce. Chcieć to połowa sukcesu. A dziś jest tyle w Sieci na ten temat porad i instrukcji... Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: Pomologa szukając 02.03.14, 19:23 Dzięki. Zawsze miło poczytać sobie Twoje pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś