preparat na grzyba dla BZA?

11.03.14, 13:57
Witajcie,

mam kilkuletni, szczepiony na pniu bez, w zeszlym roku po kwitnieniu liscie zaczeły się zwijać co środka i brązowieć, w konsekwencji pod koniec lata całe drzewko wyglądało jak spalone...
w kilku sugestii osob znających sie na roślinach zaczynam podejrzewać że to przez grzyba (?)
teraz zbliza sie wiosna, widzę ładne pączki na gałązkach ale chcialabym uniknąć powtórki z rozrywki ze po wkitnieniu znowu drzewko "obumrze"...na cala reszte lata. Jak temu zaradzic?
co zastosować? i Kiedy?
    • dar61 preparat na grzyb dla BZU 11.03.14, 15:49
      Skracając zapewne męki oczekiwań poproszę, by nie oczekiwać tu za wiele podpowiedzi na temat chemii ogrodowej.
      Każdy oblatany w tym temacie sprzedawca w sklepach ogrodniczych nieźle, lepiej doradzi [wczytując się w załaczone do fungicydów ulotki].
      Fachowcy fitopatolodzy dopytywaliby się o fotozdjęcia typu makro, pobieraliby zarodniki i hodowaliby je ku uzyskaniu owocującej formy grzybni, tę dopiero rozpoznaliby prawie na 100 % - zastosowaliby wtedy dobrze wycelowany preparat grzybobójczy.
      Mało kto dziś tak robi [nieodpłatnie], chyba że wyczuleni szkółkarze.

      Sklepy zaoferują zapewne kilka preparatów grzybobójczych i tenże uniwersalny w profilaktyce, nie będący jednak lekiem przy już wystapieniu choroby, miedzian.
      I to będzie [prawie] dobrze, bo zasadą zwalczania grzybów na roślinach jest rytmiczne zmienianie preparatu zwalczającego chorobę [grzyby przy dużej, baaardzo dużej plenności, szybko się na jeden lek uodporniają] - zakup kilku zaproponowanych przez sprzedawców trucizn na grzyb będzie praktycznie zawsze trafiony.

      Na miejscu {Lenk_i37} zastanowiłbym się też, czy czegoś z nawożeniem aby nie przeszarżowała, bo objaw opisany jest dość nieszczególny.
      Domysł o umyślnym spryskaniu tego bzu przez jakichś zawistników też wisi w niedopowiedzeniu...
      Nie zawsze więc bywa, że przez grzyb. Może przez JWP sąsiada Grzyba?

      Nawet się cieszę, że mam bez, lilak zresztą, co jest mało szlachetny, ale darowanemu z ogródkiem nie zagląda się w kwiatek. Ten nasz jest niszczony głównie przez przymrozki. I mój sekator ;-)

      nie nawykły do [doradzania ws.] chemii
      Dar61
Pełna wersja