ADM przyina forsycje!

12.03.14, 10:43
Ursynow,osiedle Jary-przycięli forsycje radykalnie! Pączki kwiatowe gotowe do zakwitnięcia! Bo lokatorom zaslaniala widok. Pytalam administratorke,czy nie mogli poczekać 3 tygodnie. Za malo rąk do pracy mamy,kiedyś to trzeba zrobić-odpowiedziala. Horpyno! czy u ciebie też tak niszcza zieleń osiedlową? U nas tak jest od paru lat. Udaru w końcu dostanę.
    • horpyna4 Re: ADM przyina forsycje! 12.03.14, 13:29
      Też tak, albo jeszcze gorzej. Dawno temu przyszły jakieś młoty i zamiast przyciąć krzewy jak krzewy, żeby się normalnie rozkrzewiały i zagęszczały, to powycinali większość pędów u nasady, jakby chcieli z krzewów zrobić drzewka. Potraktowali tak ogniki, róże multiflory, pęcherznicę... było to bardzo dawno, ale krzewy te zostały trwale okaleczone i powstały z nich dziwolągi. To znaczy, róże multiflory uratowałam wycinając stare pędy u nasady i skracając młode; ostatecznie przecież rosną na zewnątrz mojego ogródka i mają tworzyć kolczastą osłonę.
      • mamap Re: ADM przyina forsycje! 12.03.14, 17:26
        U nas tak jest 2-3 razy w roku,ze rzna jak leci i co popadnie. 3 lata temu mahonię po obu stronach plotka,akurat piekbnie odbila po podmarznieciu. Chiński bez-caly szpaler "pod sznurek" sciete krzaki, oczywiscie nie wszystkie pedy odrosly, i nie zakwitl. Forsycje,derenie, ostatniej jesieni szpaler berberysu,ktory zdobil nasza gorke obcieli przy samej ziemi. Administratorka twierdzi zawsze,ze odrosna.Ale przyznala sie kiedys podczas spisywania roslin w naszych przyblokowych ogrodkach,ze nie zna sie na roslinach i trzeba bylo podawac jej nazwy. Drugi problem to koszenie trawy, juz 3 razy polecialy wsadzone z trudem (glina twarda), kupione przeze mnie roslinki. Medrzec,ktory kosil rzekl,ze my to jak ze wsi-wszedzie bysmy cos hodowali,a trawke trzeba posiac. Trawka nie rosnie na tych naszych gorkach!
        • dar61 nic o nas bez nas[zych sekatorów] 12.03.14, 19:03
          Ciekawe.
          Kilka pytań:
          - po co tak blisko okien sadzić wysokie krzewy;
          - po co darmowe zadrostki z krzewu zastępować wglądem do mieszkania dla kogokolwiek;
          - po co zostawiać biuralistom kwestię cięć/ doboru gatunków, odmian zakrzewień osiedli;
          - czy ci, co sadzili, nie powinni mieć prawo do końca dozorować SWE nasadzenia;
          [...]

          Osiedle na które zaglądam czasem, na którym wyrastałem, z początku było bylejakie, kamienne.
          Jego mieszkańcy sami zobowiązali się wobec władz miasta, że je uporządkują, ucywilizują, ale i zazielenią. Jako 10-latek brałem w tym udział. Od teodolitu do sadzenia. Mieliśmy sąsiada projektanta i wspaniały zapał.
          Ale tam nie sadziliśmy nikomu zieleniny pod parapetem okien. Może i szkoda...

          ***
          Takie wspaniałe lochy na środku projektowanego klombu tam z kolegą odkryliśmy - a ci wredni dorośli nas z nich za paski wyciągnęli, nasze królestwo zawalili i posadzili kilka modrzewi, cie choroba...
          • mamap Re: nic o nas bez nas[zych sekatorów] 12.03.14, 19:35
            Te krzewy (forsycja,berberysy, tawuly, bez chinski,tamaryszek itp itd) oraz drzewa liczne zostaly posadzone przez ADM dawno temu z sensem i rozwaga. Mahonie wyhodowalam i posadzilam na skarpie zeby bylo ladnie caly rok. Odszedl na emeryture ogrodnik,ktory prowadzil ciecie drzew i krzewow fachowo. Nowozatrudnieni to jacys rzeznicy! Drzewa duze po przycieciu wygladaja jak po zagladzie atomowej. Mamy tez taka sasiadke, ktora ciagle pisze prosby o ciecie drzew i krzewow.Bo na balkonie II p od poludnia,drzewa w odleglosci 20 m , nie moze sie opalac-jesion zrobil jej na zlosc:po ogoloceniu wyprodukowal duzo wiecej galazek i lisci. Bo w krzewach na srodku podworka komary sie legna i roznosza choroby. W nastepnym budynku tez jest taka nawiedzona kobieta,ktorej krzaczki przeszkadzaja.Wlasnie tam dzis bylo obcinanie forsycji i derenia. To wysoki parter, krzaki w odleglosci 3 metrow od budynku. Prawdopodobnie przeszkadzaja jej w obserwacji kto wchodzi do budynku. Trzeba przezyc,ale ciezko. Chyba mnie sie zdenerwowalam,kiedy skradziono mi kilka razy forsycje swiezo posadzone wzdluz uliczki, roze rabatowe, irysy. Czekam,kiedy ukradna pelargonie-wyjatkowo ladnie rosna w pojemnikach betonowych na podworku. Nagietkow nie kradna...
        • zjas Re: ADM przyina forsycje! 20.04.14, 21:12
          Jak cos posadzisz, to musisz zrobić dookoła płotek z byle czego. Ja tak posadziłem kilka małych sosenek z lasu i przy koszeniu omijają je i tak sobie już rosną 2 lata. Najgorzej jest zimą, gdy spadnie śnieg i wychodzą dzieci na sanki - ale na razie jeszcze ich nie zniszczyły.
    • donmarek Re: ADM przyina forsycje! 13.03.14, 08:37
      Ależ tutaj nie ma się czemu dziwić. Zielenią w spółdzielniach etc, zajmują się przeważnie ludzie, którzy nigdzie się nie sprawdzili i do żadnej innej pracy się nie nadają. U mnie, warszawskie Bródno, jedno z osiedli, "fachowcy" od koszenia trawy skosili już kilka róż, przed dwoma laty około metrową wierzbę mandżurską. w ubiegłym roku jedną tuję około 40 cm. A przycinanie krzewów, żywopłotów: w wolnych chwilach, kiedy akurat nie ma innego zajęcia.
    • noname2002 Re: ADM przyina forsycje! 15.03.14, 20:37
      U nas też tak poniszczyli osiedlowe forsycje i tawuły, wcale nie dlatego, że komuś coś zasłaniają, ot uznali przedwiośnie za porę przycinania krzewów i jadą piłą elektryczną. Za to dereń biały z niewiadomych powodów przycięli przed zimą :(
      • yoma Re: ADM przyina forsycje! 20.04.14, 22:49
        U nas forsycje przycinają jesienią. Szczęściem pod sznurek, więc to, co niżej, ma jeszcze szansę zakwitnąć.

        Była sobie pod blokiem topola, wcale nie taka wiekowa, bo sama dziecięciem będąc przywiązywałam ją do palika jako młodziutkie drzewko :) Topola jak topola, urosła. Najpierw sąsiadka zaczęła się uskarżać, że drzewo szumi i spać nie daje (!), potem sąsiad kogoś przekonał, że drzewo lada chwila przewróci się na ścianę bloku i nastąpi ogólny Sajgon i Hiroszima.

        I już nie ma topoli. Rozumiem spróchniała. Ale ona była zupełnie zdrowa...
Pełna wersja