Łupiny orzechów w ogrodzie

13.03.14, 19:44
Witam
Przy sprzątaniu ogrodu zauważyłam w moim ogrodzie masę łupin orzecha włoskiego, który rośnie u sąsiada.Oprócz łupin są całe orzechy wciśnięte pod rośliny poduszkowe na skalniaku.Co to za stworzenie żywi się nimi i może tak robić? Oprócz wiewiórki, której nigdy tu nie widziałam.
Pytam bo od ok.2 lat coś niszczy w ogrodzie rośliny.Z niechęcią myślę o wiośnie , bo w zeszłym roku miałam wydrapane pazurami większość funkii i zmierzwione kępy nowo wyrosłych pędów liliowców, traw, astrów, rozkopany mech i liście spod krzewów.Kupowałam i biegałam ciągle z siatkami.Zwierzę niszczyło mi całe lato, ale najbardziej aktywne było wiosną.Może to ten sam sprawca?
    • mali_na Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 13.03.14, 19:51
      Wrony i sroki noszą orzechy w dziobach:) Czasem zgubią a innym razem rozłupią i zjedzą.
      • irenazu Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 13.03.14, 21:32
        Kiedyś obserwowałam jak gawrony robiły "zapasy" właśnie z orzechów na trawniku. Więc może u Ciebie też to one lub inne takie mają spiżarnię.
      • donmarek Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 14.03.14, 08:20
        Raczej nie gubią, ale wzlatują w górę i spuszczają orzech na twardą powierzchnię drogi, aby się rozbił - nie mają dziadka do orzechów. I następnie w bezpiecznym miejscu zjadają.
        • budzik11 Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 14.03.14, 15:04
          donmarek napisał:

          > Raczej nie gubią, ale wzlatują w górę i spuszczają orzech na twardą powierzchni
          > ę drogi,

          U mnie walą w dach (blachodachówka) - wrażenia słuchowe bezcenne ;-)
      • horpyna4 Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 14.03.14, 14:13
        Owszem, znam to aż za dobrze. Moje sroki kradną orzechy z pobliskich straganów. Mówiłam paniom sprzedającym, żeby te orzechy przykrywały jakąś siatką, ale im się nie chce - no cóż, cała przyjemność po stronie srok.
        • dagusia333 Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 14.03.14, 20:17
          Nigdy nie podejrzewałabym ptaki, a niech jedzą na zdrowie :)
          • kocia_noga Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 15.03.14, 12:19
            U mnie nie zrzucają, chociaż może zaczną, bo wybrukowalismy ładny placyk, ale siedzą na gałęzi, tzrymaja między łapami i kują dziobem. W dół lecą łupiny i całe orzechy, nawet im sie po nie nie chce schylić. Kiedyś pozbierałam takie naddziobane orzechy i poukładałam na dużym kamieniu. Znikły. Oprócz orzechów włoskich zrzucają laskowe i żołędzie. Trudniej je wypatrzec, czasami dopiero sporą siewkę zauważę i wykopuję.
            Mniejsze ptaki roznoszą agrest, porzeczki i dziką różę.
            ===
            To analfabeta. Nie umie czytać ani pływać.
            • budzik11 Re: Łupiny orzechów w ogrodzie 15.03.14, 16:31
              kocia_noga napisała:

              > Mniejsze ptaki roznoszą agrest, porzeczki i dziką różę.

              My kiedyś z radością odkryliśmy samosiejkę winorośli pod płotem. Dbaliśmy o nią, odchwaszczaliśmy itd. Kilka lat później podczas remontu płotu odkryliśmy wiele samosiejek (kilkanaście). Wtedy skojarzyliśmy, że bezpośrednio nad naszym ogrodzeniem jest linia energetyczna, na której siadają masowo ptaki, głównie szpaki, i stąd te winogrona :D
              • dar61 orzech na dnie 15.03.14, 16:52
                Siewki pod płotem?
                Wzdłuż linii ogrodowego ogrodzenia z siatki pojawiały nam się samosiejki czeremchy z usańskiego kraju.
                Same czeremchy rosną ze dwie dziesiątki metrów za płotem, w sąsiednim gaju.
                Owoce czeremch nie mają zdolności lewitacji, pod drzewami matecznymi ich siewek jednak nie ma.
                Za to świetnie kiełkują im nasiona po nadtrawieniu przez soki żołądkowe/ po nadkruszeniu skorupki przez piaskową domieszkę żołądka ptaków.

                Kiedy posadzeniłem w tymże gaiku też inne, właściwsze lasom krzewy podszycia, zacząłem dość kosym okiem patrzeć na swe pierwsze w tym gaiku posadzone, czeremchy...
                Jednak muszą tam zostać - do kompletu z baterią ptasich budek lęgowych.

                ***
                Orzech włoski na dnie kanału kominowego. Na balkonie. Na dachu. W rynnie. I tych dorocznie kilka kiełkujących wśród krzewów.
                Wiewiórki w zaniku.
Pełna wersja