Projektowanie ogrodu - wjazd dla samochodu?

16.03.14, 18:14
Kupiliśmy z mężem pół bliźniaka w mieście, a więc na malutkiej narożnej działce, ok. 300 m. Dom jest w stanie surowym. Ogród to kupa gruzu, wszystko trzeba zaprojektować od zera, wymienić ziemię, wykonać ogrodzenie, itp. Mój mąż upiera się, żeby zrobić BRAMĘ wjazdową dla samochodu do ogrodu, przy czym, uwaga, wjazd do garażu jest bezpośrednio z ulicy i ta brama byłaby używana wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, kiedy trzeba przywieźć coś bezpośrednio do ogrodu. Jego pomysł jest taki, że w miejscu wjazdu może być trawa, bo jak samochód wjedzie raz na parę miesięcy to nic się nie stanie. Ja jestem przeciw - ze względów estetycznych i funkcjonalnych, tym bardziej na takiej małej działce, gdzie cenny jest każdy m2 i tych parę metrów mniej do "noszenia ciężarów" z samochodu nikogo nie uratuje. Co innego gdybyśmy mieli parę hektarów :) Mała furtka - owszem, myślę że może się przydać, ale wjazd? Czy ktoś z Was spotkał się w ogóle z takim rozwiązaniem? Jakie są za i przeciw? Nie znalazłam w sieci niczego podobnego...
    • toya666 Re: Projektowanie ogrodu - wjazd dla samochodu? 16.03.14, 19:39
      Ze mnie żadna projektantka, więc się nie wypowiem fachowo. Ale opowiem Ci naszą sytuację.
      Też kupiliśmy dom, ale na rynku wtórnym, więc wszystko jest już urządzone - włącznie z ogrodem. Od ulicy nasz ogród dzielą 2 bramy, jedna po drugiej. Pierwsza jest bramą wjazdową (awaryjną, bo mamy garaż i miejsce przed garażem wyłożone kostką), a druga tylko małą furtką - pomiędzy nimi są drzewka i krzewy owocowe oraz ogródek warzywny.
      Za furtką jest część estetyczno-rekreacyjna ogrodu. W niej było dość spore oczko wodne, ale z uwagi na to, że mamy małe dziecko zasypujemy je.

      I do tego właśnie zmierzam: niestety ciężarówką nie dało się wjechać do ogrodu, więc 10 m3 piasku wylądowało przed garażem. A mąż woził to taczkami. Do tego teraz dojdzie ziemia i znów będzie wozić taczkami.

      Wiadomo, że niecodziennie robi się takie wywroty 'do góry nogami' w ogrodzie. Ale jeśli nie zniszczy to Wam estetyki, to może warto zrobić taką możliwość? W razie czego...

    • mali_na Re: Projektowanie ogrodu - wjazd dla samochodu? 16.03.14, 20:25
      Dodatkowa brama może się przydać np do wwiezienia ziemi do ogrodu.
      Ale może jeśli ma służyć sporadycznie wystarczy zdejmowane jedno przęsło z ogrodzenia?
      Wtedy wystarczy odkręcić kilka śrub i 2 facetów odstawi ją na bok. Oczywiście nie może być w tym miejscu podmurówki. Ja obecnie chciałabym zlecić wykonania abisynki w ogrodzie, ale jak pomyślę,że będą cały sprzęt musieli wnieść przez cały ogród to mi się odechciewa. No i jeszcze zniszczenia przy okazji:(
    • thea19 Re: Projektowanie ogrodu - wjazd dla samochodu? 16.03.14, 22:33
      nie jest to praktykowane. brama jest jedna do garazu i z niej ewentualnie mozna zjechac do ogrodu. jesli jestescie na etapie surowym, to zanim zrobicie ogrodzenie wywiezcie gruz i wszelakie odpady a nastepnie nawiezcie ziemie, wypoziomujcie i mozna stawiac plot. na gotowy ogrod nie ma potrzeby wjezdzania zadnych pojazdow, no chyba, ze macie szambo z drugiej strony ogrodu i musi wjezdzac szambiarka ale wlaz robi sie wlasnie w podjezdzie do garazu w 99%.
      mam jednego klienta z dodatkowa brama - zarosla winobluszczem
      • solejrolia Re: Projektowanie ogrodu - wjazd dla samochodu? 17.03.14, 10:24
        dokładnie tak- na tym etapie wywieźć śmieci i gruz, nawieźć ziemię, i dopiero ogrodzić.
        najbardziej funkcjonalne ogrodzenia, to takie, że w razie kolejnej rewolucji w ogrodzie, można odkecić przęsło. nawet jeśli będzie podmurówka, czy płyta betonowa (wkopana) to i tak ułatwi to prace.
        • dar61 Sporu gardłowego recepty szukając. 17.03.14, 12:40
          Wszystko zależy od tego, jaką [docelową] postać ma mieć inkryminowany ogród in statu nascendi.
          Jeśli warzywnik ma byc jego dużym jądrem, plac zabaw dziecięcych, z dużym domkiem dla nich, śródosiedlowa cicha firma montaż-demontaż - brama druga też się przyda. A jeśli przeważać ma zieleń ozdobna, skalniaki, świątynie dumania, alejki, skarpy arkady itepe - nie musi być tam wjazd dla masywnych pojazdów. Choć w niewarzywnikowym ogródku np. państwa Fiedlerów stawia się obiekty ze świata Majów i wyspy Wielkanocnej w skali praktycznie 1:1...
          Powyżej zachwalana niby-brama może pogodzić małżonków w sporze stulecia.
          Mamy coś podobnego. W wersji napiętej siatki na skrajne słupy, siatki łatwo zdejmowanej, podmurówka zerowa - z kilka razy tam wjechał na działkę ciągnik z przyczepką. 300 metrów 300 metrami, ale z raz będzie trzeba może przeorać tam ugór łąkowy, ciągnik tak łatwo nie zakręca.

          Jeśli wątkozakładźczyni tęskni do zamaskowania suszonych u sznurka desusów/ ogródka na całym obwodzie, też i w miejscu obsądzanej nibybramy, jest na to sposób. Z drugiej strony mego ogrodu jest przeciwbrama, właściwie bramka, na jaką wypuściłem byłem bluszcz, wplatając w siatkę tam bramki jego pędy. Swietnie udrażnia gardziel ogrodu, nieco niepraktycznie u nas usytuowanego. Z czasem powstała tam ściana zieleni i tylko my, miejscowi, wiemy, że tam można wychodzić. Zapłotowcy leśni widzą tam jeno gąszcz. Bramka ta ma masywne zawiasy i bez problemu dźwiga masę zieleni, siatkę w nią wplotłem aluminiową, ze sto lat postoi. Bluszcz jest naprawdę uniwersalny!

          ***
          Ciekawe, na jakim innym forum opcja przeciwna szuka wsparcia...
          Motoryzacyjnym? Wiaduktów i mostów?
          ... Awiacyjnym!
    • sfrustrowana_projektantka Re: Projektowanie ogrodu - wjazd dla samochodu? 17.03.14, 14:56
      Nie wspomniałam, że od miejsca, gdzie miałaby powstać brama do najdalszej części ogrodu jest 15 metrów.
      • thea19 Re: Projektowanie ogrodu - wjazd dla samochodu? 17.03.14, 15:20
        pytanie podstawowe: to ma byc ogrod czy permanentny plac budowy? jesli to drugie to brama sie przyda
Pełna wersja