Pleśń na piwonii japońskiej

19.03.14, 03:17
Ależ jestem zła. Na początku lutego kupiłam na targach od renomowanego sprzedawcy piwonię japońską (paeonia japonica), a konkretnie goły korzeń w woreczku z torfem. Przesadziłam ją natychmiast do małej doniczki z lekką ziemią, podlałam i wstawiłam do nieogrzewanej szklarni. Po około miesiącu korzeń wypuścił jedną ładną łodygę z parą liści. Parę dni temu wystawiłam doniczkę na dwór, bo przymrozki już nam nie grożą, a łodyga miała już ze 20 cm. Wtedy też po raz kolejny ją podlałam. Następnego dnia piwonia zwiędła. Jeszcze kolejnego podniosła się i wyglądała zdrowo. A dziś znalazłam ją z przegniłą jedyną łodygą. Przegniła dokładnie w połowie. Wygląda to dokładnie jak zgorzel siewek, no, ale ta piwonia nie jest siewką. Podejrzewam botrytis paeoniae, czyli jakąś tam odmianę szarej pleśni. Wiem, że walczy się z tym usuwając i paląc wszystkie porażone pędy. No, ale moja piwonia ma tylko jeden pęd! Jak go usunę, roślina chyba nie przeżyje, prawda? Bez liści przecież nie będzie się w stanie wyżywić. Jak ją ratować? Przyznam, że zależy mi na niej bardzo, bo te piwonie są przepiękne, a przy okazji naprawdę trudne do dostania i sporo też kosztują.
    • moo-n Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 09:20
      Chyba jej nie uratujesz, bo pęd wybił z jedynego pąka, tak była dzielona do sprzedaży.Nowych nie puści, bo nie ma ukorzenionej karpy.Widocznie jakiś patogen zaatakował młody, delikatny pęd w szklarni.Szklarnie zdaje się wymagają odkażania.
      • marbor1 Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 12:15
        Prawdopodobnie zalałaś ją wodą. Piwonie japońskie nie lubią nadmiaru wilgoci. Podlewa się je dopiero wtedy kiedy ziemia jest naprawdę sucha.
        • enith Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 14:46
          Może tak. Podlałam pierwszy raz 10 lutego po wysadzeniu do małej doniczki. Po raz kolejny dokładnie miesiąc później, 10 marca. Wtedy też wystawiłam ją ze szklarni. A potem przez dwa dni spadło u nas 8 cm deszczu (wystarczająco, by zaczęły się w regionie powodzie) i dwa dni później znalazłam piwonię z przegniłą łodygą. Nie sądziłam, że piwonii, której naturalnym środowiskiem jest półcień i wilgotne runo leśne, mogą zaszkodzić dwa dni intensywnego deszczu, zwłaszcza, że jest w donicy w przepuszczalnej lekkiej ziemi. Zaczynam się bać o resztę mojej piwoniowej kolekcji, zwłaszcza piwonie drzewiaste i inne leśne egzotyki. Nie wiem, czy nie zacząć ostro pryskać przeciw grzybom i pleśniom, bo marzec u nas jest rekordowo mokry i cholera wie, czy jakiś patogen po prostu nie lata nam tu w powietrzu.
          Dziękuję za wpis!
      • enith Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 14:40
        Kurcze, czyli jest tak, jak przypuszczałam. Usunę jedyny pęd i mogę pożegać się z rośliną.
        Trudno, może uda mi się znaleźć w tym sezonie dorodniejszą sadzonkę już ukorzenioną. Pewne rośliny kupowane zimą w woreczkach mają jednak zbyt dużo problemów zdrowotnych.
        Dziękuję za wpis!
        • marbor1 Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 15:31
          Ja z powodu właśnie dużej wilgoci po ulewach w 2010 r. straciłam dwie piękne 5-letnie piwonie drzewiaste. Mało mnie szlag nie trafił.
          Znalazłam w necie stronę na temat uprawy takiej piwonii.
          www.ogrodkroton.pl/towar.3254.piwonia.drzewiasta.japonska-paeonia.suffruticosa.chojuraku.html
          • enith Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 17:50
            A więc jednak za dużo deszczu :-(
            Jasny gwint, gdybym wiedziała, że ją tak deszcz zaleje, nie wystawiłabym jej jeszcze za szklarni, tym bardziej, że dopóki w niej stała, rosła pięknie. Pomyślałam jednak, że skoro ma już tak pokaźny pęd, lepiej jej będzie na zewnątrz, gdzie jest więcej słońca. No i przekombinowałam.

            Piwonię drzewiastą z linka (Chojuraku) mam w swojej kolekcji i rośnie ładnie. Co prawda moja zdechła piwonia jest akurat piwonią bylinową (paeonia japonica), ale one wszystkie chyba są równie podatne na botrytis - szarą pleśń. Dziś więc, jak tylko ustał deszcz, spryskałam całą moją kolekcję, czyli bylinowe, leśne, hybrydy Itoh i drzewiaste organicznym fungicydem na bazie miedzi. Chorą piwonię odseparowałam. Pozostaje obserwacja i modły, by deszcze ustały.
            • dagusia333 Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 19:38
              Na wszystkie młode sadzonki, szczególnie z woreczków ( małe sadzonki) trzeba bardzo uważać by nie przelać.Słabo rozwinięty system korzeniowy nie radzi sobie z nadmiarem wilgoci, choćby to była roślina kochająca wilgoć.Piwonia po podziale dość długo regeneruje system korzeniowy.

              • enith Re: Pleśń na piwonii japońskiej 19.03.14, 21:49
                Nie mam doświadczenia w traktowaniu sadzonek z woreczków. Dotychczas w takiej postaci kupowałam wyłącznie cebule kwiatów wiosennych i letnich. Nigdy nie było kłopotów. Na tę nieszczęsną piwonię skusiłam się, bo fascynują mnie rośliny runa leśnego oraz była to dla mnie, kolekcjonerki roślin rzadszych, gratka. Na tych samych targach kupiłam też dorodne karpy piwonii typowo ogrodowych i te powolutku wypuszczają po trzy, cztery, czasem pięć dorodnych pędów. Tylko tej japońskiej coś się nie podoba. No cóż, zasadniczo spisuję ją na straty, tzn. zostawiam samą sobie w suchszym zakątku ogrodu, i jak sobie poradzi, to super, a jak zgnije, to trudno.
                • marbor1 Re: Pleśń na piwonii japońskiej 20.03.14, 15:59
                  Sprzedawane sadzonki piwonii drzewiastej są szczepione na bulwach piwonii chińskiej. To jest jedyny u nas sposób szybkiego rozmnażania tych pięknych krzewów. Dlatego o tę sadzonkę w pierwszej fazie należy bardzo dbać. Najlepiej jak się kupuje sadzonkę już ukorzenioną w doniczce i tak jak napisałam, piwonia drzewiasta nie znosi wilgotnych gleb.
                  • enith Re: Pleśń na piwonii japońskiej 20.03.14, 16:24
                    Dlatego o tę sadzonkę w pierwszej fazie należy bardzo dbać. Najlepiej jak się k
                    > upuje sadzonkę już ukorzenioną w doniczce i tak jak napisałam, piwonia drzewias
                    > ta nie znosi wilgotnych gleb.

                    Tak, wiem. Moja chora piwonia jednakowoż nie jest piwonią drzewiastą, jest piwonią bylinową (paeonia japonica) rosnącą w lesie, w półcieniu i na wilgotnym poszyciu leśnym. Tu w USA nazywa się je nawet piwoniami leśnymi (woodland peonies). I to mnie zmyliło co do wilgotności gleby. Kompletnie nie pomyślałam, że podzielona do sprzedaży karpa będzie dużo bardziej wrażliwa na nadmiar wilgoci, niż porządnie ukorzeniona sadzonka. Z tego też wysnuwam wniosek, że kupując dzielone karpy takich piwonii, nie powinno się ich absolutnie wysadzać wprost do ogrodu, ale do pojemników i trzymać je w szklarni lub gdzieś, gdzie będzie się miało całkowitą kontrolę nad ilością otrzymywanej przez sadzonkę wody. Mój błąd, bo mogłam dopytać sprzedawcę lub doedukować się sama, choćby pytając tu, na forum ogrodniczym ZANIM utopiłam tę nieszczęsną "japonkę" ;-)
    • enith Re: Pleśń na piwonii japońskiej 20.03.14, 16:35
      Tak wygląda w naturalnym środowisku:

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/75/Paeonia_japonica.JPG/800px-Paeonia_japonica.JPG

Pełna wersja