Wasze pierwsze skojarzenie z rośliną na fotce...

26.03.14, 22:52
...moje takie, że ktoś wsadził w ziemię gigantycznego ananasa... :-)

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e3/Agave.americana%2801%29.jpg/250px-Agave.americana%2801%29.jpg
    • irenazu Re: Wasze pierwsze skojarzenie z rośliną na fotce 27.03.14, 07:27
      Agawa.
      • kocia_noga Re: Wasze pierwsze skojarzenie z rośliną na fotce 27.03.14, 07:58
        Faktycznie wygląda jak ananas, ale moje pierwsze skojarzenie było : agawa, a wczesniej zanim pomyślałam, że jakas juka.
        • horpyna4 Re: Wasze pierwsze skojarzenie z rośliną na fotce 27.03.14, 08:31
          Bo to zależy od tego, na co najpierw się spojrzy. Jeżeli na liście, to agawa; jeżeli wzrok najpierw padnie na dół rośliny, to rzeczywiście pierwsze skojarzenie z ananasem.
    • dar61 ile dołków? 27.03.14, 11:21
      {Komanchu}:
      ... moje takie, że ktoś wsadził w ziemię gigantyczny ananas ..

      Pierwsze?
      Od razu widać, że plantatorowi trawy było niewygodnie podjeżdżać - zapewne samojezdną i wielozaworową - kosiarką pod ten ananas. Uchrupał go więc bez litości.
      Szkoda i agawy, bo zapewne długo cierpiała, próbując zregenerować takie rany. Jednak nie on jest ważniejszy, tylko trawa.
      Golfowisko?
      • pinkink3 agawa i jej kolce 30.03.14, 18:01
        Nie, Darze.;))
        Tak sie wlasnie przycina agawy.Slyna z potwornych, jak z zelaza kolcow, ktore sa bardzo niebezpieczne i stad takie przycinanie. W zwiazku z nimi Meksykanie nienawidza tych roslin i lubia opowiadac, ile to osob umarlo nabijajac sie na kolce. I bardzo odradzaja trzymanie w ogrodzie.

        Dodatkowy minus to inwazyjnosc. Potrafia wyskoczyc z trawnika w odleglosci kilku, kilkunastu metrow od rosliny matecznej. Ciezko je wytrzebic i trzeba to robic stale.

        I jeszcze raz 'nie' dla podejrzenia, ze to moze byc pole golfowe;))
        Z agawami?! I z taka paskudna trawa?!
        Nigdy w zyciu.
        Obyczaje agaw znam, bo mam. Jest piekna, ale rosnie bezpiecznie z dala od ludzi.
        • dar61 agawa i jej postronki 30.03.14, 20:23
          Dzięki za uściślenia.
          Swego czasu tutaj, razem z krewniakiem, opisywaliśwa ananasopodobną kreaturę, jaką mój ówczesny śp. sąsiad, pan A. - od kilku pięciolatek - na zimę wtaskiwał z donicą w korytarz przed mym mieszkaniem. Też miała komplet długaśnych kolców, też i liczne w donicy odrosty, jakie sąsiad mi zachwalał sobie pobrać.
          Odrosty sąsiad sam zdonicował dla rodziny, a kolcem sam zdemobilizował, nadziewając im na całą zimę największe korale z plast masy, jakie wybłagałem od swej matuli.
          Gdy sąsiad się posunął nieco w leciech, wpierw chciał mi donicę podarować, a w końcu zawędrowała z mą pomocą, a śp. pana A. zgodą, do sąsiedniej placówki kształceniowej, bo tam szerokie korytarze. Niestety, młódź tameczna zaszkodziła agawie [wpierw tylko kolcom], pono już agawy nie ma.
          Ale ma polskie potomstwo...

          ... Meksykanie nienawidzą tych roślin ...
          Szczególnie w płynnej postaci i w składnikach zdatnych na statku i szafocie...

          https://www.historiacocina.com/paises/articulos/pulque.jpg

          Golfowiska z agawą i tp. przeszkodami mogą być typowe na najbliższych igrzyskach, gdzie ten „sport" ma być, dla chyba odchudzania igrzysk, wdrożony.
Pełna wersja