Wkopana jesienią drzewko-śpi?

27.03.14, 11:49
Kupiliśmy ze znajomymi (jesienią)brzoskwinie EWG z odkrytym korzeniem...i chociaz wiosna na innych drzewach jest wręcz przepiękna(na innych wkopywanych jesienią-również) to te nasze brzoskwinie wygladaja jakby spały-moze uschły?Nie wszystkie gałazki sa uschniete(bo i takie zauwazalne),tylko te pąki jakby suche!Mozliwe ,zeby jeszcze spały??Oskubałam 2 suchelce i RACZEJ sa zielone w środku na pół milimetra.Nie wiemy co o tym mysleć.To bardzo wczesne odmiany ,zatem powinny na chłopski rozum już się zielenić.Co o tym mysleć,czy to normalne zjawisko ?Mają szansę jeszcze się "obudzic"-czy to raczej juz po drzewkach:(?
    • kocia_noga Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 29.03.14, 07:22
      Poczekaj jeszcze. Też miałam ten problem z brzoskwinią i jeszcze innymi drzewami zasadzonymi jesienią. Brzoskwinia wczesna a śpi, podczas gdy stara bardzo późna, wrześniowa ma juz gotowe do zakwitnięcia pączki kwiatowe. Jesli sprawdziłaś, że jest zielone pod korą, to żyje. Niecierpliwość pierwszym krokiem do poważnego błędu :)
      Ja ci to piszę, bo mam własne niezbyt miłe doświadczenia - posadzone styrak i styrakowiec nie dawały znaku życia, więc doszłam do wniosku że zmarzły i jednego z nich w lutym (!) ciachnęłam ile się da. Teraz chodzę wokół niego i wypatruję choćby śladu życia, bo drugi się po długim snie obudził i juz widoczne się stają pączki lisciowe. Możliwe, że tamtego zaciachałam na amen, a wystarczyło poczekac.
      • alaasa Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 29.03.14, 13:28
        Dziękuję za nadzieję;)Dzisiaj również ją obejrzałam i nadal -nic.
        • thea19 Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 30.03.14, 12:44
          poczekaj ze dwa tyg, jak dalej nic, to na kompost
          • alaasa Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 08.04.14, 20:57
            Minął prawie miesiąc od założenia watku...jeden pąk na najnizszej gałęzi zazielenił się na 0.1mm.Inne drzewko , jesienna towarzyszka innej odmiany zakwitła 3 pakami.Nie tracę nadziei.Ostatnio w Bedronce były drzewka owocowe z odkrytym korzeniem też bez paków....
            • komanchu Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 09.04.14, 08:18
              alaasa napisał(a):

              > Minął prawie miesiąc od założenia watku...jeden pąk na najnizszej gałęzi zazielenił się na 0.1mm.Inne drzewko , jesienna towarzyszka innej odmiany zakwitła 3 pakami.Nie tracę nadziei.

              Posadzone na jesień drzewka mogą rozpocząć wegetację z lekkim opóźnieniem. Związane jest to z regeneracją korzeni. Poza tym górne pędy mogły przemarznąć. Drzewko należało okryć na zimę. Skoro jeden pąk wybił, to może da się coś uratować. Poczekaj do końca kwietnia i wówczas przytnij pozostałe pędy, o ile nie wybiją z nich pąki. Brzoskwinie przycinamy zawsze z końcem kwietnia, nigdy wcześniej.

              >Ostatnio w Bedronce były drzewka owocowe z odkrytym korzeniem też bez paków....

              Nie ma to nic do rzeczy. Sprzedawane drzewka są przechowywane przez zimę w niskiej temperaturze, aby zahamować przedwczesne ruszenie pąków, stąd też z reguły później rozpoczynają wegetację niż drzewa rosnące w sadzie.
              • alaasa Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 09.04.14, 11:21
                Ta odmiana tylko jednej osobie odbiła..moze kupilismy przesuszone drzewka (wszystkie pozostałe innych odmian są zielone..Harnaś,Inka,czereśnie,grusze,śliwy a czekamy na znak życia EWG) Oby..mam nadzieję ,gałazki nie wygladają źle:)
                • alaasa Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 10.04.14, 19:20
                  :)dzisiaj więcej zielonych czubeczków.Zyje:)
                  • kocia_noga Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 13.04.14, 11:37
                    No widzisz? U mnie też się obudziło wszystko posadzone jesienią, a styrak obciachany okazał się faktycznie martwy tam, gdzie go ucięłam, teraz zaczyna puszczać maleńkie pączki dołem, więc mozna rzec, dobrze jednak zrobiłam. Drugiego bałam się tak radykalnie ciąć i teraz docinałam, bo również był mocno uszkodzony.
                    Moja wczesna brzoskwinia ma coś na kształt pączków kwiatowych, o ile to nie złudzenie, więc tfu tfu, może będzie choć jeden owoc?
                    • alaasa Re: Wkopana jesienią drzewko-śpi? 13.04.14, 12:14
                      Swoją na szpiku chodzę oglądać hahaha,zielone ma tylko na dolnych 2 gałęziach,połowiczny twierdzi: "spokojnie,górą jeszcze soków nie ciagnie" i mu "wierzę";).Taki drapak na tle kwitnacych przepięknie innych brzoskwiń,śliw i czereśni.Drugie z jesieni drzewko (tez brzoskwinia) ma 5 paków,lada dzień się otworzą.Pamiętam ,ze moje brzoskwinie kwitnące pierwszy raz, nie zawiazały owoców..ale u Ciebie kto wie...;)Życzę smacznych.
                      • alaasa Re: Odbija-połowa maja 17.05.14, 13:43
                        Dzisiaj z całą pewnoscią stwierdzam,brzoskwinia żyje.Niedawno przycięłam,wycięłam,skróciłam...Dolne najwieksze z listków siedzą w kępkach ..jeszcze nie wyglądają jak liscie /liscie ale za niedługo powinny właśnie tak wygladać.Niektóre nadal wyglądają jakby miały zamiar dopiero ''wystartować" .Trwa to opornie zwłaszcza ,ze obok czereśnia juz się czerwienić zaczyna ale pocieszam tych,którzy zetkną się z podobnym przypadkiem do mojego.Wkopywane drzewka jesienią odbijają czasami w połowie maja !:)
                        • alaasa Re: Odbija-połowa maja 27.06.14, 14:02
                          No i padła :-/ Próbowała odbijać od dołu... 6 szt tej odmiany padło (kupowaliśmy ze znajomymi-u nich też).Inne zakupione ,owocowe drzewka od tego samego producenta mają się dobrze.Myślałam ,ze już bedzie dobrze.Podlewałam,listki na 4 cm jednego dnia zwiedły ...
                          • kocia_noga Re: Odbija-połowa maja 27.06.14, 21:48
                            Nie wiem, czy cię to pocieszy, ale styrakowiec o którym pisałam też padł. Padła fotergila, za późno zajrzałam jej w korzeń, a on był zakręcony, krótki, owinięty wokół torfu z nawozem w granulkach - tym się żywiła w doniczce u producenta. Posadzona w grunt padła po roku. Ten styrakowiec miał podobnie. Wykopałam kupionego wiosną judaszowca, bo nabrałam podejrzeń - też to samo, ale wywaliłam większość torfu spod korzenia, dałam w to miejsce dobrej ziemi i na razie walczy o zycie. Ja walczę z przędziorkami na jego wątlutkich listkach. Ostatnia deska ratunku to będzie przesadzenie go w bardzij słoneczne miejsce - jak go to nie zabije, to go uratuje.
                            Brzoskwinia za to ma się dobrze, śliwa kopana z gołym korzeniem sadzona jesienią też. Więc to nie o goły korzeń chodzi, może sadzonki były chore już w szkółce.
                            Moje doświadczenie na razie jest takie, że większe ryzyko dotyczy roslin kupowanych w doniczkach.
Pełna wersja