Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie?

02.04.14, 12:50
Chcę posadzić iglaki i myślałam, żeby najpierw wykorytować o kilka centymetrów miejsce sadzenia tuji, następnie ograniczyć obrzeżem do trawników, położyć agrowłókninę (czarną), wsadzić iglaki i posypać korą, ale....
Właśnie usłyszałam, że ziemia to naturalne środowisko i nie wolno jej przykrywać agrowłókniną i zgłupiałam. W końcu nie wiem co robić; przykrywać czy nie?
Jakie jest Wasze zdanie?
    • moo-n Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 02.04.14, 22:40
      Moim zdaniem nie, tym bardziej na cięższej glebie może doprowadzić do zamierania korzeni. Sama kora wystarczy.
      • tivolkal Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 03.04.14, 09:14
        Dzięki za odpowiedź
        A co z chwastami? Nie będą przebijać przez samą korę?
        Agrowłóknina zawsze trochę uchroni przed chwastami...
        Kurczę sama nie wiem kawałek dość długi, bo przy ogrodzeniu i nie wiem czy będę miała czas latać i wyrywać chwasty (rabat sporo do wyrywania chwastów już mam i chciałabym uniknąć tego samego wokół ogrodzenia).
        • leeliana Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 03.04.14, 10:21
          Moje żywotniki posadziłam onegdaj w dobrze oczyszczonej z chwastów trwałych ziemi, zatem nic nie przerasta od spodu, najwyżej od sąsiadki przelezie górą jakaś mięta czy inne "wędrowniczki". Jedne krzewy są wyściółkowane korą a inne obsypane płukanym żwirem - polecam ten pomysł zwłaszcza kiedy szpaler sąsiaduje ze żwirową ścieżką. Jeśli dasz dość grubą warstwę ściółki, to nawet jeśli się coś wsieje, to łatwo to usuniesz. A wsiewa się nawet w agrowłókninę :-)
          • tivolkal Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 03.04.14, 10:48
            W takim razie, jeśli dobrze rozumiem, agrowłókninę zwracam i posypuję tylko korą. Czy tak?
            • leeliana Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 03.04.14, 11:07
              Jak dla mnie tak, byle tej kory było grubo a pod nią żadnych mleczy czy pokrzyw :-)
              • tivolkal Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 03.04.14, 13:07
                ok, dzięki!
    • dar61 Włóknina pod iglaki - tak, ale ... 03.04.14, 14:45
      Może sęk w tym, co nazywamy agrowłókniną?

      Sąsiad - o przecznicę obok nas - ma zapłotowo-przychodnikowy taki pasek, pod żywotnikami właśnie.
      Zasypką z mielonki drzewno-korowej wypełnił, zwaną korą w workach, spłukała mu się ona i wywiała [i zganęła ze śniegiem]. Zasypki składnik drzewny, po kilku latach, zamienił się w niezły zastępnik gleby. Wsiewają się sąsiadowi tam mlecze, trawka, różne inne ziółka. Czerń plandeki z włókniny niezbyt ładnie wygląda.
      Nie wyglądałaby też i plandeka z [agro]tkaniny, jeśliby ją zasypać tą podróbą kory.
      Bo ani tej kory nie da się odsiać na sicie z drewnianych składników, ani na wodzie nie sfrakcjonować. Ktoś, kto wymyślił patent na sprzedawanie tego odpadu ze strugania wałków drzewnych, nie powinien go polecać jako ściółki zastępnik.

      Po drugie - takiej zasypki sypie się 10 cm grubo, wtedy zadziała jako osłona przed skiełkowaniem - z ziemi - chwastów. Czy zapobiegnie przed wwiewaniem tam nasion chwastów? Nie.
      Czy zapobiegnie tworzeniu się na takiej zasypce ściółki z opadających tam listeczków [nawianych], z igieł i łusek opadłych [z co 3-5 lat odnawiających się aparatów asymilacyjnych iglaków]? Opóźni - tak, nie zapobiegnie. W załomach kory, korotrocin, zawsze pojawią się wsiewki ziół. Wsiewki też i żywotników.

      Po trzecie - czy w ogóle podplandekować czymś [wodoprzesączalnym/ wodoodparowalnym]? Ależ tak.
      Pomoże to w okresowym zgarnięciu nadmiernie zmineralizowanej trocinokory [zwanej korą]/ kory/ zrębków [dziś modnie sypanych]/ trocin/ szyszek [wymarzonych przez niżej podpisanego, ale skąd by tu dostać niezmielone sosnowe grube szyszki, tak ze dwa em trzy?]/ kamieni żwiropodobnych/ grysu - wszelakiej wyściółki pod krzaczkami. Ona musi być okresowo doglądnięta - a trocinokora uzupełniona, bo się zapada i zanika, nawet niewybierana, niewywiewana [nie polecam jej!].

      Bo legendy, że wyściółkowanie na podkładce zeruje robotę pod krzaczkiem, są niesłusznie rozsiewane przez sprzedawców ogrodowych włóknin, tkanin, plandek. Nie wierzę, że i przez projektantów...
      To, że one, te wyściółki, przeszkadają glebie i roślinom tak podściółkowanych, to już niewiara w inne sposoby zasilania nawozami roślin - w zastępstwie naturalnej dorocznej ściółki.
      Zasilania dolistnego, zasilania przez dreny wkłute punktowe/ poziome rurkowe/ warstwowe zakopane u startu, zasilania i podlewania kroplowego, wkłutą lancą, przez pionowe rurki - itd.
      Temat rzeka.

      ***

      - Kupiłbym prawdziwą [tkaną, nie klejoną na wodoszczelną membranę] plandekę - włókninę zachowując na inne cele, jeśli zwrotów sklep nie przyjmie [dobra na podściółkę-membranę pod wypiaskowane koryto, w układaniu na podsypce piasku bruków na gruntach próchnicznych, do wypełnień warstw studzien chłonnych przyrynnowych, np.];
      - grunt obniżył, ale naprawdę, korytko 10 cm głęboko;
      - korotrocinę zastąpiłbym czymś bardziej korę przypominającą [mam grubołamaną korowinę* w tej funkcji, od lat na dwu ogrodach, upływu czasu na niej nie widać] - albo zastąpił czymś mineralnym, dopasowanym kompozycyjnie do tuji - żwirem jakim, albo tłuczniem, chemicznie mało aktywnym [spłukiwanie po deszczach pyłu];
      - przygotowałbym się na szybkie usuwanie opadłych resztek tui - z obowiązkowym zasilaniem za tę kradzież jej nawozu - odkurzacz ogrodowy z wydmuchem [gruba ora podmuchu się mało boi];
      - zaglądałbym w tę wyściółkę za siewkami [u nas - klonów, jesionów, bzu, lip etc.], bo te, jak wrosną tak lat ze dwa, to wyrywać je trza z górnikami. One nie mają szacunku dla żadnej plandeki, włókniny, ni tkaniny. I czają się w korowinie, zrębkach, żwirze...

      */ Wybieranie kęsów korowiny i zrębków [te świeżo testuję od XII] przez kosy, z nadrzucaniem jej/ ich na ścieżki, to standard. Nieusuwalny nawet kotem miejskogminnym.

      namawiał na korowinę, nie mylić z koromielonką drzewną
      Dar61
    • budzik11 Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 03.04.14, 15:55
      Mamy tak właśnie zrobione - plastikowe obrzeże, czarna agrowłóknina i na to keramzyt (IMO lepszy od kory). Ale w pierwszym roku był tylko keramzyt, co skutkowało tym, że chwasty rosły wyższe od tui. A ponieważ mam działkę 1600m2 dookoła obsadzoną tujami, to pielenie zaczynało od nowa się gdy doszłam do końca po pierwszej turze. Szaleństwo. W następnym roku wygrzebaliśmy keramzyt, położyliśmy agrowłókninę, zasypaliśmy keramzytem. Chwasty prawie nie rosną (skrzyp zawsze gdzieś wylezie). Po latach tuje pięknie urosły, są geste i zdrowe, w niczym im agrowłóknina nie przeszkadza, a obrzeża i kamyczków wcale już nie widać.
    • rispetto Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 04.04.14, 08:59
      Dobrze słyszałaś. Nie dawaj żadnej włókniny. Wysyp korą lub zrębkami i będzie bardzo dobrze.
      Włóknina to zabójstwo dla gleby.
      • alaasa Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 04.04.14, 23:16
        No to jeszcze ja dopnę się do wątku.Moje iglaczyska sa tak wielkie ,ze musieliśmy sprawić sobie twysokaśną wysuwaną drabinę by sięgnąć szczytów (czyszczę suchelce w srodeczkach,formuję itp).Iglaki-najstarsze sztuki po 20 lat.Mam wiele różnych odmian (nie lubię monotonii),do czego zmierzam...wieki temu wyłożyliśmy spód grubą czarną folią budowlaną.Krawężnik betonowy a folia wysypana grubą warstwą (20cm ) średniego zwiru.Zeby bylo ciekawiej,posesja nasza jest na skarpie(pionowy mur w najwyzszym punkcie- 2,5m (taka skarpa z 3 stron działki...i własnie przy krawędziach rosną iglaczyska (korzeniami tylko w jedną stronę).Nic im nigdy nie było!Teraz mam problem od 2 lat -tnę ,formuję,szaleję słowem... takie wielkie porosły.Właściwie to wszędzie gdzie robiłam podobne w późniejszym czasie nasadzenia (wrzosy,wrzosce,krzewy,borówki...i takie tam... kładłam agrowłókninę na to korę.Ograniczam prace jedynie do przycinania /czyszczenia roslin.Nie pielę;)Pielę tylko w szklarni :)
        • moo-n Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 05.04.14, 09:06
          Masz widocznie lekką i przepuszczalną glebę, skoro rosną ci wrzosy wrzośce, borówki, a na takiej glebie agrowłóknina( nawet folia budowlana jak piszesz, bo włókniny kiedyś nie było) nie jest takim złem.Jednak na glinie i ogólnie mokrych glebach/miejscach w ogrodzie jest przyczyną wielu chorób korzeni.Bezpieczniej jest po prostu nie dawać, a wysypać grubą ściółką, jakiegoś chwasta wyrwać od czasu do czasu dla relaksu, a z czasem gdy drzewka się rozrosną same chwasty zagłuszają, tworząc na dodatek naturalną, korzystną ściółkę z opadłych igieł.
          • moo-n Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 05.04.14, 09:13
            Nie można sugerować się tym co robią firmy ogrodnicze, oni robią według schematu, z korzyścią dla swoich celów, oceny klienta, a jak iglaki zaczną chorować, albo uschną, to wymienią i interes się kręci.
            • alaasa Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 06.04.14, 00:22
              Zgadza się,mam przepuszczalną glebę;)Sami usypywalismy(równaliśmy)teren..wiec pierwotna gleba kl 5 a to co nawieźlismy to warstwa z innych budów + torf (kupiliśmy z wykopu na staw)..gliny u mnie nie ujrzysz...
              Dzisiaj kolejny dzień,czysciłam giganty od srodeczka...na folii gruby kozuch opadłego igliwia a jaka mikoryza !
      • zlap-mnie-jesli-potrafisz Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 17.10.17, 22:33
        zgadzam się, połozenie pod rośliny kory w zupełności wystarczy, można jeszcze posypać trocinami, ale nie kłaść włókniny, która ie przepuszcza powietrza. Im więcej naturalnych rozwiązań tym lepiej
    • solejrolia Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 07.04.14, 09:34
      wszędzie rozkładam agrowłókninę grubości 50g/m2 (nie matę szkółkarską)
      na to sypię albo korę, albo grysy, albo otoczaki , albo inne materiały typu płukanka żwirowa.
      nie tylko ładnie to wyglądają, estetycznie, ale też chroni rabatę przed przesychaniem i nadmiernym wyrastaniem chwastów.
      to nie jest błąd.
      tak się robi.
      tak jest zalecane.
      to, że wyrasta chwast tu czy ówdzie, to normalne zjawisko, bo nasiona chwastów są nawiewane, np. od sąsiada. i nie jest to znów taki wielki problem wyrwać te 3chwasty na krzyż z wyściółkowanej rabaty.
      natomiast nie wyłożenie niczym rabaty, czy pod szpalerem tuji, skutkuje nie wyrośnięcie 3chwastów na krzyż, ale skutkuje wyrośnięciem łanu chwastów. i wtedy to już jest problem.
    • dinolulek123 Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 20.11.15, 13:51
      Oczywiście że przykrywać polecam fajny sklep internetowy ja często tam kupuję
      Jestem po założeniu ogrodu z iglakami w roli głównej agrotkanina przepuszcza wodę
      rośliny są piękne, a co najważniejsze nie ma chwastów. przesyłam stronę sklepu
    • malwa117 Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 19.08.17, 13:32
      Zdecydowanie przykrywać. Ogólnie dużo jest przeciwników włóknin, ale według mnie nie ma nic lepszego. Bardzo niewielka ilość się przedostaje chwastów, a jak już łatwiej jest je wyrwać, a jeżeli chodzi o roślin posadzone to wcale im nie szkodzi, bo przepuszcza wodę i powietrze. Warto zakupić taką włókninę w sklepach ogrodniczych, bo są lepszej jakości. Mam jeden sprawdzony sklep, więc jak chcesz mogę Ci przesłać na mejla, żeby nie robić reklam.
      • apersona Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 19.08.17, 23:49
        Jak długo leży ta włóknina? Daj też zdjęcia.
        Pod tujami po kilku latach gdy się rozrosną i bez włókniny nie będzie chwastów.
    • ignorant11 Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 06.09.17, 22:13
      Nie.... Ja jestem przeciwnikiem wszelkich sztuczności. Sciólka jak najbardziej, wręcz obowiazkowo ale naturalna, najlepiej organiczna, bo dodatkowo jest NAWOZEM. Wszystko trociny, zrebki kora, żwirem albo lepie maczka skalna. A nawet liście, igliwie, chwasty, trawa, sloma... TORF musi byc przykryty, bo przesycha i rozwiewa sie.
    • ogrodnika Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 08.09.17, 10:40
      Sadziłam u siebie tuje 'Kórnik' około 200 sztuk, kupiliśmy za grosze zrębki nieprzekompostowane od rolnika (co prawda może zaistnieć problem z pobieraniem azotu przez rośliny, ale wystarczy dać nawóz długo działający i będzie po kłopocie). Przez długi czas nie miałam chwastów. Nie używałam agrowłókniny, ale nie potępiam tego rozwiązania, najlepiej kupić taką, która przepuszcza wodę.
    • koolin Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 16.10.17, 11:13
      ja przykryłem i wszystko jest ok
      • deszczu_kropelka Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 25.10.17, 15:40
        Nie lubię agrowłókniny, bo:

        1. chwasty z niej można usuwać tylko za pomocą Round-up'u. Wyrywać się nie da, bo a) albo wyrwiesz chwast bez korzenia, a on natychmiast odrośnie, b) albo jeszcze gorzej, wyrwiesz z korzeniem, przez co rozedrzesz włókninę, w efekcie w rozdarciu pojawi się dziesięć kolejnych chwastów. A używanie Roundup'u chciałabym ograniczyć do minimum, a najlepiej w ogóle wcale.

        2. Jak coś sadzisz, to już na amen; jak się ukorzeni, to nie przesadzisz. Cóż, mnie się nieustannie zmienia koncepcja :-) i lubię mieć swobodę w przenoszeniu roślin, jak mi się finalny wygląd rabaty nie spodoba.

        3. Do nawożenia tylko nawozy płynne. Nie wysiejesz roślin na nawóz zielony w wolnych miejscach, nie zakopiesz skorupek od jaj i torebek po herbacie, nie posypiesz popiołem, żeby odkwasić, albo igiełkami z choinki, żeby zakwasić...

        4. Sadzenie upierdliwe. Zamiast wykopać porządny dołek i nasypać tam żyznej ziemi, obornika i innego dobra, trzeba przez jak najmniejsze nacięcie we włókninie mozolnie wydłubywać ziemię, uważając, zeby maty bardziej nie rozedrzeć.

        5. No i w końcu, po co ja się wyprowadzałam na wieś? Po to, żeby czuć zapach ziemi zmoczonej deszczem czy nagrzanej słońcem, a nie, żeby mieć teren wokół domu wyłożony folią.

        Niestety... wbrew temu, część rabat mam wyłożone włókniną. Musiałam tak zrobić, bo nie nadążałam z plewieniem - ogród z dwóch stron sąsiaduje z nieużytkami, z których strasznie się wysiewa. Ale teraz szczerze żałuje, że nie zostawiłam po prostu większej powierzchni pod trawnik.
    • ignorant11 Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 09.11.17, 20:23
      tivolkal napisał(a):

      > Chcę posadzić iglaki i myślałam, żeby najpierw wykorytować o kilka centymetrów
      > miejsce sadzenia tuji, następnie ograniczyć obrzeżem do trawników, położyć agro
      > włókninę (czarną), wsadzić iglaki i posypać korą, ale....
      > Właśnie usłyszałam, że ziemia to naturalne środowisko i nie wolno jej przykrywa
      > ć agrowłókniną i zgłupiałam. W końcu nie wiem co robić; przykrywać czy nie?
      > Jakie jest Wasze zdanie?


      Do do azotu, to nie jest tak, że zrebki tłumia czy w jakikolwiek sposób ograniczaja POBIERANIE azotu.

      Jest dokładnie PRZECIWNIE!

      Materiały bogate w węgiel i UBOGIE w azot po prostu pobieraja poczatkowo znaczne ilości azotu. Aby to zrekompensować trzeba stosowac nawożenie azotowe aby nie wystapił niedobor N.

      Najlepiej dodac siarczan amonu, bo dodatkowo zawiera siarke.

      Mikroorganizy rozkladające celuloze po namnożeniu zaczna oddawać azot do gleby.

      To samo dzieje przy wszystkich podobnych materiałąch: trocinach, korze, lisciach, slomie, weglu brunatnym...
    • eskyfloresky Re: Agrowłóknina pod iglaki-tak czy nie? 17.11.17, 09:42
      Bardzo polecam agrowłókninę! U mnie przed domem jest dość stromy i długi rów i przez długie lata trzeba było kosić, żeby nie zarósł metrowymi chwastami. Dwa lata temu położyliśmy agrowłokninę i posadziliśmy kilkadziesiąt sadzonek irgi. Od tego czasu mamy spókoj i rów sie pięknie prezentuje.
Pełna wersja