Ziemia kompost. jako jedyne podłoże w warzywniku?

11.04.14, 21:10
Czy ziemia kompostowa może być jedynym podłożem w warzywniku?

Pisałam już wcześniej, że zasypywaliśmy oczko wodne. Do powstałej po nim dziury zwieźliśmy też ziemię z warzywnika - był to głównie piach, do tego lekko tłusty. Chyba mało urodzajna gleba. Teraz chcemy nawieźć kompost, będzie na ok. 30-40 cm głębokości.

Mąż uważa, że sama ziemia kompostowa będzie dobra. Ja uważam, że powinniśmy byli zostawić trochę tej piaszczystej gleby i zmieszać to z kopostem (np. w proporcji 1:1 lub 1:1,5). Poradźcie. Z góry dziękuję.

W warzywniku planuję podstawowe warzywa: marchew, pietruszka, fasolki, ogórki, sałaty... Pod cebulą została ta piaszczysta gleba, bo cebulę sadziłam w grudniu.
    • enith Re: Ziemia kompost. jako jedyne podłoże w warzywn 11.04.14, 23:17
      Nie znam się kompletnie na hodowli warzyw, ale chcę zwócić uwagę, że kompost BARDZO mocno trzyma wilgoć i to podłoże, bez żadnych innych dodatków może być zwyczajnie dla warzyw za mokre. Ja w całym praktycznie ogrodzie stosuję mieszankę kompostu i bardzo grubego piasku w proporcjach 1:1 i sprawdza się ona wyśmienicie. Mam w ten sposób podłoże, które świetnie trzyma wilgoć i zarazem szybko drenuje.
      • dar61 Grunt to ziemia, kompost domieszką 12.04.14, 21:35
        Wierzmy {Enicie}, mieszanka jest najlepsza.
        A poza tym, nie wiadomo, z czego jest ten kompost.
        Jeśli tylko z liści - jest za ubogi pierwiastkowo, jeśli tylko z gałązek, drewna - jeszcze gorzej.
        A jeśli są w nim nasiona - co niestety standardowe przy słabo wygrzanym/ za krótko składowanym kompoście bazującym na chwastach, w których potrafią w zimnym kompoście nawet takie nasiona w przekwitłych kwiatkach się zawiązać - to będzie plantacja siewek zamiast warzywnych - chwastowych.
        Ten leń-mąż, jaki uważał, że starczy szurnąć kompostu i fertig, niech się uczy na błędach moich i śp. mojego sąsiada, bo my przez okres lenistwa w tym kompostowym względzie już przeszliśmy.
        I dziś popieramy {Enith}.
        Nieprawdaż, panie Al********e?
        Panie Al********e?...
        Pan A. na pewno się zgodził.
Pełna wersja