Co dopadło mojego jałowca?

21.04.14, 11:20
Dziś zauważyłam na zdrewniałej gałęzi coś co wyglądem przypomina kwiat forsycji. W pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś przed chwilą wetknął tam właśnie gałązkę forsycji, tak to wygląda. Pomóżcie, co to jest i co dalej? Aha, rośnie to na długości ok. 10 cm.
    • dar61 Co dopadło mój jałowiec 21.04.14, 16:50
      Szpetne szpeciele?

      Foto!
      • irenazu Re: Co dopadło mój jałowiec 21.04.14, 19:32
        Niestety, drogi darze61, jestem totalna analfabetka jeśli chodzi o wstawianie zdjęć:(. Ale jak napisałam, toto wygląda dokładnie jak kwiat mięsisty forsycji. Teraz trochę ciemniejsze, jakby pomarańczowe.
        • irenazu Re: Co dopadło mój jałowiec 21.04.14, 19:38
          Obejrzałam galerię szpecieli i raczej nie to. Zresztą własne szpeciele miałam na orzechu włoskim i na winorośli i one atakują przeważnie liście a to rośnie na zdrewniałej gałęzi zwykłego, takiego jak w lasach jałowca.
          • nieskorzanka Re: Co dopadło mój jałowiec 21.04.14, 20:25
            Takie coś ?
            https://www.moj-ogrodnik.pl/img/artykul/1976.jpg

            www.moj-ogrodnik.pl/prace/Rdza-jalowcowo-gruszowa-w-naszym-ogrodzie-494-a/str0
            • kocia_noga Re: Co dopadło mój jałowiec 22.04.14, 08:33
              To. Miałam to samo co Irenazu na swoim jałowcu. Teraz zaschło, sczerniało, ale dobrze wiedzieć co to jest. W okolicy grasuje rdza na gruszach, to na pewno to.
              • irenazu Re: Co dopadło mój jałowiec 22.04.14, 08:54
                Tak, to jest właśnie to. Dzięki.
                • irenazu Re: Co dopadło mój jałowiec 22.04.14, 09:00
                  Wiedziałam o złym sąsiedztwie jałowca sabińskiego i gruszy, dlatego nie mam go w ogrodzie, sąsiedzi też nie mają. Grusze same się wyeliminowały- jednej robale podgryzły korzenie, druga miała praktycznie tylko liście ( 9 owoców przez 8 lat) więc jej już nie mam. Dlatego też jestem zdziwiona, że ta rdza urosła na zwykłym jałowcu.
                  • kocia_noga Re: Co dopadło mój jałowiec 22.04.14, 18:10
                    U mnie też na zwykłym, co gorsza przyjrzałam się dzisiaj dwóm innym i też to mają. Mąż chce ściąć, ja poczekać jeszcze z rok i popróbować leczyć. W sąsiedztwie grusze są porażone rdzą, część ludzi powycinała drzewa, ale kilka osób trzyma je nadal pomimo że nie rodzą. Sprawa wygląda mało optymistycznie :(
Pełna wersja