lody_malinowe
21.04.14, 16:22
Na święta kupiłam choinkę doniczkową (taką prawdziwą z korzeniami, a nie konar wsadzony w ziemię), trzymałam ją krótko w domu, ale mimo to puściła świeże zielone igiełki. Niestety nie miałam gdzie jej przechowywać i musiałam wystawić na taras. I teraz nie bardzo wiem co robić. Młode igły uschły, niektóre gałązki i czubek oblatują i mam wrażenie, że w środku też są uschnięte. Ale, są gałązki, których igły są ciemno-zielone i miękkie i wcale nie opadają, w ich pobliżu daje się też zauważyć trochę żywicy.
Żal mi choinki, chyba jeszcze żyje:/ Jak mogę jej pomóc? Jakieś odżywki? przycinać uschnięte gałązki? Nie mam gdzie jej posadzić do ziemi, ale może większa donica coś zmieni? Czy może wcale nie przesadzać, bo może kolejnej zmiany nie przetrwa? A może powinnam zostawić w spokoju i pozwolić dać działać naturze?
W ogóle się nie znam na ogrodnictwie, proszę kogoś doświadczonego o radę:)