justek103
23.04.14, 12:38
Dwa tygodnie temu posadziłam w ogródku parę pomidorów. Ogrodnik zapewniał mnie, że ta odmiana jest wyjątkowo odporna na temperaturę i już spokojnie mogę sadzić - nie w szklarni!
Pechowo po tygodniu w nocy przymroziło. Wszystkie listki pomarzły, więc je pourywałam. Łodyga natomiast sterczy bez zarzutów - rzeczywiście jest dosyć gruba i solidna jak na pomidorka. Czy myślicie, że odbije? Czy kolejna naiwna posadziła pomidory przed Zimną Zośką?