pomidro

23.04.14, 12:38
Dwa tygodnie temu posadziłam w ogródku parę pomidorów. Ogrodnik zapewniał mnie, że ta odmiana jest wyjątkowo odporna na temperaturę i już spokojnie mogę sadzić - nie w szklarni!
Pechowo po tygodniu w nocy przymroziło. Wszystkie listki pomarzły, więc je pourywałam. Łodyga natomiast sterczy bez zarzutów - rzeczywiście jest dosyć gruba i solidna jak na pomidorka. Czy myślicie, że odbije? Czy kolejna naiwna posadziła pomidory przed Zimną Zośką?
    • dar61 ad pomidor i pomidro 23.04.14, 15:38
      {Justek103}, że posadziła parę pomidrów, że pomarzły, że pourywała, że łodyga bez zarzutów, gruba i solidna jak na pomidroka. Pyta, czy odbije, czy zzimnozośkuje.

      Gartulacje ogordnikowi za zdloności rekalmiarskie.
      Odbije, ino dość długo to potrwa - pod warunkiem, że korzeń dorodny. Czasem dłużej odbija, niż następna dosadzona sadzonka, ochraniana czule[j], nie oprzymrozkowana.
      Jak ochraniana?
      - palik już obok wbity, na paliku dynda dyżurny zestaw osłonowy,
      - zestaw np. z wieeeelowarstwowego papierowego worka na cukier luzem 50-kg [sprawdzone!], z dziurką w rogu, pozwalającą w mig zsunąć worek przedprzymrozkowo po słupku ku poziomowi zero [im wyższy, tym praktyczniejszy palik, worek]. Worek na tyle ciężkawy, że się nie zdmuchnie [kołek pomocą];
      - wiadra, niemetalowe, dnem do góry nadstawiane, kolekcja wiader niemała [nie wyrzucać 20-l wiader po farbach emulsyjnych!!!];
      - metalowe - wyścielić kartonem ode środka;
      - minitunelikiem foliowym [nawet tym z dziurkowaną cienkawą folią], jaki i wygrzeje, i podtrzyma narzutę z czegoś plandekowatego;
      [...]
      - zakupione sadzonki wsadzić do b. dużych-głębokawych doniczek i je podganiać na parapecie niezacienionym, uziemić - pozośkowo.

      Mam ogródek w zmrozowisku, sadzenie pomidrów w tym miejscu nauczyło mnie i przedtem śp. sąsiada [dogrzewał elektrycznie namiot], że nie warto kopać się z koniowatymi. Bo - namiocik co najmniej.
      Ogrodowy śp. sąsiad nawet w namiocie swym na tam posadzone pomidry i parpyki nadstawiał różne dodatkowe osłony [foliowe, koce, kartoniki, wiadra etc.]. I miał, zdolniacha, pomidorki czerwone o min. miesiąc wcześniej [sadził i w marcu!]...
      My mamy dyżurne przeciery ;-)
      • dar61 załącznik na zaś, Pankracy sprawdzał, i Bonifacy 23.04.14, 15:42
        Na z. Zośkę:
        www.meteo.pl/
        [sprawdzony wielekroć, z dokładnością do pół powiatu].
        Serwacy sprawdzał!

        Dar61
        doradzał
    • izzunia Re: pomidro 24.04.14, 15:12
      ja wsadziłam do skrzynek karłowe tydzień temu i na razie żyją :)
      z bawolimi i malinowymi czekam jeszcze, ale jak pogoda będzie miała się utrzymywać, to też wsadzę - bo już skubańce duże urosły - takie na 50-60cm.
Pełna wersja