ratunku!! ślimaki!!

23.04.14, 21:16
zeżarły mi już bratki i jeżówki, popodgryzały liście wyższych roślin. Już się boję o część warzywną... Jak się cholerstwa pozbyć??
    • dar61 zbierajmy ślimaki - i Hg 23.04.14, 22:16
      Wyszedł ci ja dziś przed zmrokiem do ogródka, by tylko wyzerować klasyczny termometr mini-maxi [wilgotno, noc nie mniej niż +16, dzień do +22, wczoraj podobnie]*. Patrzę ci ja - czołga się winniczek. Chycił ja dyżurny plast-pojemniczek z pokryweczką, wraził tam winniczka, poszedł koło skalniaczka, podniósł listeczki - masa miniślimaczków. Deptać? Eee, jakoś tak nie uchodzi... Winniczek śpi, to pokryweczką ja szuru-szuru ślimaczki na kupeczkę [pies sąsiada się rozszalał na szuru-odgłos, czujne bydlę], pokryweczką do pojemniczka, obok winniczka, pokryweczką ja zakrył [zbiór tych mini tak ze 200 sztuk, średniaków z 5 szt]. Potem skok pod drugi płot [po drodze pusto, ślimaków i ślimaczków zero - działa moje wyściółkowanie zrębkami, nawet spod nich las truskawek wyskoczył] - do wylęgarni [planowej] przy bluszczu. 6 sztuk - pod pokryweczkę. Wizytacja przy pojemnikach na piasek, zawsze bestyje na ich pokrywy wyłażą, nie wiem po co. 4 sztuki. Na kompostowniku, dziwne, ni jednego.
      Pojemnik [zapokrywkowany, z listeczkiem w środku] poczeka do jutra na ławce, rano jazda na łączkę, bo zwykle z pokosem trawy [z przychodnikowego traniczka] tam trafiają i ślimory.

      W sumie razem z 10 minut**.
      Nawet na drugą tercję zdążyłem, było już 1:0. Skończyło się na 4:1.

      Można? Można.

      */ Melduję, że udało się mi z dwóch zrobić jeden sprawny, skorygować wskazania, a ze stłuczonego rtęć odlać w minibutlę po olejku do ciasta.
      Co z Hg dalej, nie wiem...
      **/ Melduję, że wokół warzywnika, cały właściwie, ja w czas przedświątecznego upału spazurkował***, wyschło w mig - pustynia z wirchu dla ślimaka nie do przejścia powstała. Co skiełkowało, rośnie w mig - warto siać w ryzykanckim terminie.
      ***/ Czas, hmmm, z pół godzinki.
      • solejrolia Re: zbierajmy ślimaki - i Hg 24.04.14, 12:52
        Dar61. Winniczki, to może i można w ten sposób.
        Ale pomrowy, to walka może okazać się nierówna, a my w niej sromotnie polegniemy....
        • dar61 Zbierajmy i pomrowy, bluszczując 25.04.14, 17:10
          Winniczek to rzadkość. Jeden na sto. Ten był ostatnio wywoływaczem zbieractwa.
          Pomrowy?
          Zbierał ci ja i pomrowy. Tylko się dłużej po nich musiał ... odklejać. Nie każde mydło zmywało, trza było wpierw pap-ręcznikiem się odratować. Czasem udało się delikwenta przez liść babki wziąć.
          Przed zbieraniem - opisanym w łączach - śledziłem szlaczki, widziałem, w których rejonach/ na czym się mnożą. Potem zbiór w pokos trawy - i pokos [tez z trawniczka magistratowego, zapłotowego] na łąki, z nadzieniem.

          Samo zbieranie trwa tyle, ile spacerek w celu podziwiania kwiatków.
          W zeszłym roku, gdym się zmusił do zbierania właśnie maluchów, to mimo mokrawego lata, miałem pojawów ślimorów na poziomie mało zauważalnym. Przedtem nawt testowałem piwo wabiące. Bez większych efektów.
          To, że pozwoliłem ślimakom spałaszować dzikich bratków kępę - chyba pospołu z jakimiś owadami - wliczam w koszty. To grządka mało reprezentacyjna, tużzapłotowa, wysoki płot zbyt osłania - tam ozdobą są inne, wyższe, nasadzenia.
          Też i w gąszczu bluszczu daję im fory. Gąszcz gęsty, zmieścimy się wszyscy...

          ***
          Jakbym wiedział, że tu poleci fala reklamochemizacji, nałożyłbym zrazu sobie [KLIK]...
    • donmarek Re: ratunku!! ślimaki!! 24.04.14, 08:15
      Jest doskonały preparat na ślimaki. Takie niebieski granulki. Kupiłem w ubiegłym roku w castoramie. Nie pamiętam nazwy, bo mam to na działce. Ale naprawdę skuteczne.
      • kordek71 Re: ratunku!! ślimaki!! 24.04.14, 09:23
        Te niebieskie granulki to zapewne snacol z brosa, też polecam u mnie również zadziałały w zeszłym roku, w tym póki co spokój.
        • asiek25 Re: ratunku!! ślimaki!! 24.04.14, 12:18
          Tak, to Snacol, też go stosuję i polecam, bardzo skuteczny. Co prawda ten rozmazany śluz po ślimakach jest potem trochę obrzydliwy, ale mimo wszystko wolę to, niż poobgryzane rośliny.
          • solejrolia Re: ratunku!! ślimaki!! 24.04.14, 12:51
            Jesli macie psy, to trzeba dość ostrożnie stosować wszelkie preparaty na ślimaki (Mesurol, Ślimakol in.) poniewaz, ja nie wiem, co jest w tych preparatach, ale ewidentnie zwierzęta "ciągną" do nich.
            jeden z moich psów uparł się, że dostanie się do preparatu, przegryzł wiaderko plastykowe, i go zjadł...niestety ślimakol powoduje uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, i psa nie udało się uratować (mimo kroplówek i innych cudów).
            Dlatego zalecam szeroko pojętą ostrożność.
        • robinson_76 Re: ratunku!! ślimaki!! 24.04.14, 14:36
          Potwierdzam, bardzo skuteczny środek na ślimaki.
    • mercedes27 Re: ratunku!! ślimaki!! 24.04.14, 21:41
      a mi pożarły primule-liście i kwiaty. Wysypałam granulat ( dostepny w marketach) i dziś znalazłam trzy spienione paskudy. Gdy się tego najedzą, rozwalaja się i pozostaje coś-sorry! jak smarki. Dzisiejszego ranka po deszczu zebrałam dziadostwa. Prosze próbować
    • theringabulina Re: ratunku!! ślimaki!! 25.04.14, 13:43
      Dzięki za podpowiedzi.
      dar, opcja ze zbieraniem i wabieniem mi się podoba, ale przy dwójce maluchów nie dam rady robić co rano obchodu... Na razie muszę potraktować mięczaki chemią. Wolę już smarki zbierać niż opłakiwać moje drogie (sercu) nasadzenia ;)
      A co będzie z tymi obgryzionymi jeżówkami? Na bratkach mi nie zależy, ale jeżówki już oczyma duszy widzę, nosem duszy wącham... a one obżarte do gołych króciutkich kikutów :( odrośnie to w tym sezonie?
      • dar61 ... trwa tyle, ile spacerek w celu... 25.04.14, 17:24
        Autocytat:
        ... Samo zbieranie trwa tyle, ile spacerek w celu podziwiania kwiatków ...

        Kiedyś zbierałem na koniec sezonu - dziś - przed, u startu.
        Polecam!
        Nie zbieram ślimaków ostatnimi laty co dzień, a tylko w dni wilgoci w powietrzu pełne, np. w mżawkę, byle ciepło było.
        Dwa, trzy razy w IV, jeśli ciepły - i w V, wiosną - starcza, by latem nie mieć większych problemów. Byle wyzbierać, zgarnąć wręcz bez dotykania, zgarniakiem jakimkolwiek na równym terenie [ścieżki], te maluchy. Proszę sobie założyć jakąś połać, gdzieś w [pół]cienu, skalniakowców, jakie położą liść, gałązki na ścieżkach, da to pod nimi łatwe skupianie namnażania, potem właśnie zbierania. U nas to przyszło samo przez się, metoda sama się narodziła.
        Plus rozgraniczanie rejonów przegrodami łatwymi do przesuszania, gracowania i pazurzenie - vide me powyżej, i w wyszukiwarce forum, opisy. Zero chemii.

        ... przy dwójce maluchów ...
        Elektroniczna niana - dobra rzecz. Mam jej dwa typy ;-)
        Miłego wychowywania maluszków!

        d61
        • alaasa Re: ... trwa tyle, ile spacerek w celu... 25.04.14, 22:19
          Czytałam o pułapce piwnej ,na ślimaki...
          • dar61 napitek... 26.04.14, 10:55
            O piwie proszę pogmerać w archiwum, np. w tych, co podsunąłem tam wyżej, sznurkach.
            Próbować, a nuż {Alaasa} trafi na smak preferowany przez {Alaasa'owe} ślimory...
            Nam się nie udało, efekt znikomy - choć, zdaje się, większymi piwoszami były te bezskorupkowe.
        • theringabulina Re: ... trwa tyle, ile spacerek w celu... 26.04.14, 13:15
          Miejsce namnażania samo się stworzyło i znalazło; siedziały w skupisku pod winogronem.
          W szale za zeżartą kapustę i kalafiora chciałam je "nauczyć pływać", ale w końcu mnie sumienie i piski (straszne!) ruszyły i wyniosłam toto na łąkę. Na szczęście to winniczki, więc obrzydzenie do wytrzymania.

          Niania świetna rzecz, ale moja działka tylko/aż kwadrans drogi od bloku, więc żadna nie zbierze... Niemniej jednak, jeżeli nie trzeba ślimorów eksmitować co dzień, to się wezmę.
          Tylko się zastanawiam, skoro ta moja to jest jedna działka pomiędzy dziesiątkami innych, to jak szybko cholerstwo od sąsiada przepełznie? Może się już czają za murkiem, jak tylko jedną rodzinę wynoszę...
          • dar61 pazury w dłoń 29.04.14, 12:07
            {Theringabulina}:

            ... jak szybko cholerstwo od sąsiada przepełznie? Może się już czają za murkiem, jak tylko jedną rodzinę wynoszę ...

            Nie ma rady, przyjdą - jeśli* się nie [...]
            Też mamy nadwyżki, od sąsiadów. Garną się [ślimaki, sąsiedzi na plotki], szczególnie w upał, do naszych kompostowników.
            Sposób?
            Naokoło, przypłotowo, najlepiej koło tam ścieżek [jeśli są z trwałych materiałów], warto wydrapać w gruncie pas wysuszający, tak ze 30-cm szeroki. Byle był on nasłoneczniony i byle go pazurkować po każdym deszczu, raptem to 5 minut antysłoninkowych. Jeśli to właśnie ścieżka akurat gruntowa byłaby - jeszcze lepiej.
            U nas jest takie narzędzie ręczne, nieco kłopotliwsze dla co mniej umięśnionych niewiast do użycia, zwane norkros [Norcross czy Norkross - to, zdaje się, wynalazca].
            https://img.bazarek.pl/257944/15594/3932503/954670257514d8be47f60d.jpg

            Jego wariant trójzębny na pewno uciągnie i matka dzieciom, tylko musi dwa razy, nie raz, przejść szlaczek wzdłuż ścieżki. Pazuruje norkros glebę głębiej, niż pazurki, szybciej ją przesusza.
            Narzędzie takie używam właśnie przeciwślimaczo. Tam, gdzie mam ugory pod owocowymi drzewami, albo poplonowo w warzywniku. Ale stosuję wtedy, gdy jest pewność pogody bezdeszczowej. Działa ta metoda nie tylko jako pole minowe dla ślimaka, ale i przeciw kiełkowaniu chwastów. Od lat się sprawdza, zachwalam. Testowane - ślimak tam położony przeszedł góra metr, półtora po sypkim terenie, nazajutrz był martwy.

            Co na części ogródka bardziej ozdóbkowe#? Proszę zwyszukiwarkować za wpisami, całymi wątkami, o roślinach odstraszających ślimaki. Mnie się udało pójść podobnym tropem, ale w drugą stronę - znam takie silnie kępiaste u nas roślinki, jakie pałaszują ślimaki [mnożą się w nich]. Niezbyt roślinom tym szkodząc. Tam je, w czas mokry, szukam i nadwyżki zbieram, a w upały - nie szukam.
            Sposób inny - wyściółkowanie klombików materiałem łatwym do wysuszania samoistnego, a i trudnym do przeczołgania dla ślimorów: korowina, zrębki, trociny. 1. i te ostatnie sprawdzone od lat, a 2. - świeżo od grudnia. Jeśli będą skuteczne, zamelduję - ale tak za kilka lat...

            ... piski (straszne!) ...
            Zazdraszczam. Czasem nie można malucha oderwać od zabaweczki, gdy się go nauczy, że to cud natury...

            https://pobierak.jeja.pl/images/e/2/f/8123_zabawa-slimakami.jpg

            */ namówić sąsiadów ogrodowych na zakładanie kompostowników.
            #/ ładnie się prezentuje położona wzdłuż dla ochrony pas-folia z czystej [ważne!] miedzi/ pas z kratki z jw. miedzi. Są i warianty z podłączeniem do nich baterii, ale sama miedź ślimaka „parzy" [jest info o tym gdzieś w odnośnikach]. Pośniedziałą miedź - wymienić.

            Zbieraczy złomu miedziowego - [...] i skompostować.

            Dar61
            • dar61 streszczenie poprzedniego odcinka 29.04.14, 12:30
              Jeż w ogrodzie - dobra rzecz.

              https://chmurak.pl/pictures/157822b_sprawa-pana-slimaka.jpg

              dar61
    • tralalumpek Re: ratunku!! ślimaki!! 26.04.14, 08:22
      zbieralismy wczoraj w ogrodzie, plaga!
      powedrowaly na łączke oddalona o tyle metrow ze nie wroca, Maja tam wolnosc i moga sobie hasac :)
      poniewaz sa jeze, staramy sie "nie dokarmiac" slimakow
Pełna wersja