obwódka krawężnik

27.04.14, 14:23
Chodzi o taki przy kostce przed domem. Żeby wydzielić rabatę. Dom na wsi, wiejski ogród. Co radzicie na tę obwódkę? Nie podobają mi się betonowe - zdania w rodzinie podzielone :-)
bo te są trwalsze od drewnianych, które mi się podobają. A może jakiś kolor takich betonowych by nie raził? Na rabacie planuje krzewy do wysokości okna, może różaneczniki.
Pozdrawiam wszystkich.
    • solejrolia Re: obwódka krawężnik 27.04.14, 15:31
      Obrzeże możesz zrobić z czegokolwiek, co oddzieli rabatę od trawnika.
      Najpopularniejsze to plastykowy eko-bord (listwa w L), jest praktycznie niewidoczny,
      oraz obrzeże wymurowane z kostki. I to niekoniecznie z kostki betonowej.
      Bo to może być każda kostka np. typu piccola- z posypką, bez posypki, fajnie wygląda i jest b. popularna,
      z kostki granitowej, bazaltowej (piękna!)
      albo obrzeże z kamieni polnych łupanych,
      z cegły rozbiórkowej,
      z łupka,
      z piaskowca.
      Wszystko będzie fajnie wyglądać, i będzie praktyczne.

      najgorsze (niepraktyczne) są wkopane palisady z drewna.
      a jeszcze gorsze takie folie PCV wkopane- ale to nawet ładne nie jest.
    • dar61 obwódka-krawężnik 27.04.14, 15:52
      Świetnie krawędziuje sam kraj ścieżki, jeśli z materiału trwałego jest. Wlewające się wtedy na ścieżkę skalniakowce [u stóp dododendronów azaliowych] wystarczyłoby raz na kilka lat potarmosić, by się nie panoszyły.

      Jeśli już - to linia kociołbowców*, niełupanych - im większe, tym ładniejsze.
      Jeśli mają być w sąsiedztwie - niedajbóg - trawnika, to po prostu pod ich linią wkopać falistą folię z pecewu. Jeśli miałyby separować grządkę z nasadzeniami inwajderującymi korzeniami i odrastającymi o kilka kroków dalej - odgrodzenie takie, podziemne, obowiązkowe.
      Jak ma dostęp {Bia-la} do drągów z bardzo trwałego drewna - dąb, robinia - warto wykonać z nich palisadę, nawet - a szczególnie - z nieokorowanych wałków. Świetnie się [u nas] komponują z wysypką [okołorodondrenową?] z kor[owin]y. Jeśli wkopać je w rowek, obsypując żwiropiaskiem - postoją ze 20 lat. Im grubsze, tym dłużej. Im ziemia tam piaszczystsza, tym bardziej.
      Rustykalizm suburbiowy nie jest trudny.

      */ Błagam - nie bielić....

      ***
      Jeśli jeszcze w okolicy zbieracze piaskowca rdzawego [z firm ogrodowych] nie wyczyścili z niego dróg śródpolnych - wyczyścić samodzielnie, zebrać tak z przyczepkę, połupać na kęsy i - reszta jak w poradzie u sąsiadki.
      ;-)
      • solejrolia Re: obwódka-krawężnik 27.04.14, 16:02
        Współczuję wkopywania folii falistej, i dbania o trawnik przy tymże. Ani to praktyczne, ani ładne. A w ogródku wiejskim takie pcw wygląda wręcz tandetnie i, ehem, wsiowo- przepraszam wszystkim mieszkańców wsi, w tym i siebie, ale to moje zdanie, którego nie zmienię.

        To już bardziej praktyczne będzie oddzielenie rabaty po prostu szpadlem, albo specjalnym narzędziem do obcinania brzegów trawnika. A wygląd- zupełnie, zupełnie lepszy.
        • dar61 Re: obwódka-krawężnik 27.04.14, 17:28
          Przypomnę Drogiej {S.} - pecewu podziemnie wkopane.
          Miałem - i mam - w swym drugim ogrodzie problem z panoszącymi się podziemnie korzeniami wszelakich obok rosnących krzewów i drzew. Mamy glebę tam posośniakową, suchą i ubogą. I co człek wtarmosi punktowo jakiejś zasypki, gliny lub obornika, to zaraz o tym wiedzą mądre, acz głodne, te półdzikie i dzikie sąsiadki - wpełzują, wrastają na dekametry. Gdybym ze 2 dekady temu znał te pecewu [wysokie] bordery, to byłoby łatwiej - powtórzę - w podziemiu.
          W 2. pod mą opieką ogrodzie mam nie tyle problem z wrastaniem trawy poza jej granice, ile odwrotnie. Ze 2 tygodnie temu też wkopałem 2-3 metry pecewu [pod ziemią], by paprocie się nie panoszyły poza swą grządką, kokorycze nie pojawiały poza swym terenem. Chwalę więc border z pcw, ale ... skrycie.

          Na obrzeża warto jednak spoglądać, projektując - sąsiedzko, docelowo, całościowo. Kamień jest uniwersalny, nawet łamany czy ciosany w kość. Świetny w murkach na sucho. Rozkosznie industrialny w forsowanych tu kilkakrotnie koszarach z klatek...

          A owe z plastiku odlewane podróby palisad nieco mnie ... zadziwiają.
    • paloma_p Re: obwódka krawężnik 27.04.14, 17:06
      ciekawy artykul
      www.ogrodowisko.pl/artykuly/49-brzegi-trawnika-czyli-jak-uproscic-pielegnacje
      • solejrolia Re: obwódka krawężnik 27.04.14, 17:14
        nie znałam tego, dziękuję.
        masz rację- ciekawie, krótko i na temat, bardzo prawdziwy przegląd wszelkich obrzeży i krawężników.
      • dar61 obwódka niekoszalna 27.04.14, 17:36
        Niestety, artykuł jest monokotyledo... monotematyczny, ze skłonnościami do jednej tylko rośliny.
        ;-)
        • bia-la Re: obwódka niekoszalna 27.04.14, 17:48
          Dziękuję wszystkim!

          Drogi Darze, a nie masz jakichś gdzieś zdjęć swojego ogrodu?

          i co to znaczy "suborbiowe"?
          • dar61 obróbka niepowtarzalna 27.04.14, 18:40
            Zdjęcia mam, ale nie zawsze są warte tu publikacji - cedzę je ostrożnie. Przy tych, jakie czasem tu nasze forumianki podsuwają, wyglądają właśnie na suburbiowe.
            Mam, miałem, pewne inklinacje do dawania znajdom drugiego, ogrodowego życia, co nie wszystkim zawsze się musi podobać... No, i cenię też, co [tu] rzadkie, warzywni[a]ki.

            Proszę sobie, Szanowna {Bia-lo}, stworzyć własne ogrodowe wzorce - nie zawsze mamy rację.

            ***
            Sub-urbium >> sub=pod, urb[-anizacja]ium=miasto >>> przedmieścia, podmieścia, zamieścia. Zabrakło mi łaciny do jednosłowowego 'styl wiejskomiejski'. Rustykalny[m] się podparłem. Lokalnie działam też i ruderalnie...
            • bia-la Re: obróbka niepowtarzalna 27.04.14, 18:59
              Poszukuję inspiracji, żeby nie popełnić błędu, a potem muszę po swojemu! Mamy nieco podobny gust (choćby z tym niebieleniem ;) ), bo podczytuję Cię Darze chętnie, stąd pytanie. Ale nic, inspiracji w necie sporo, tylko trochę cierpliwości trzeba :) Oj, chętnie bym była posiadaczką takiego drewna, to mi się podoba najbardziej. Pozostaną otoczaki, których mam całkiem sporo już nazbieranych w ogrodzie, tyle że one są tak różnej wielkości, ze trudno o efekt, jaki bym oczekiwała. A czy samemu je może "rąbałeś"? Czym to się robi?
              • dar61 obróbka powtarzalna 27.04.14, 19:47
                O rąbaniu kamienia okrąglakowego pisała sąsiadka, jam łupał tylko piaskowiec. I to tam na dróżkach śródpolnych, w czas wyprawy po nie [całych nie umiałem dźwignąć, załadować na samochodową przyczepkę]. Łatwo się łupią, byle dobrze wypatrzeć ich uwarstwienie.

                Gorsze jakościowo łupią się ... same - zimą, gdy zamarzają i odmarzają - proszę więc je sortować jeszcze u źródła [wożąc ze sobą młot, kliny/ przecinaki - i mięśniaków].
                Może moim sposobem - najpierw wycieczki rowerowe po okolicy łąkowo-rolnej, potem dopiero z podwodą. I proszę się spieszyć - sposób poszukiwania samodzielny podpowiedział mi szef pewnej firmy ogrodowo-zdobiącej, tak, tak! Zbierał też piękne rosochy obgnitych już korzeni - coś pięknego - ale o to nasza {B.} już nie pytała. Ma takich rosoch coś ze sześć, ale niewielkie są. Ów zdobiarz miał takie giganty...

                Otoczaki też warto oglądać przypolowo, tamże wybierać, na stertach. Dziś już trudno o takie darmowe - kiedyś wokół u mnie rolnicy wręcz wynajmowali do pomocy przy odkamienianiu pól, tak niedawno - teraz nimi chyba handlują. Sąsiad ogrodowy kupił niedawno takich przyczepę, ale coś jakoś takie małe są ;-)
                Mnie się udało z połowy [2- ?]dziesięcia km wokół zgarnąć na przyczepkę co ciekawsze kamloty, płaskie są najprzydatniejsze. A dziś są w składach, ech...
                Na rowery, mapka [i marker] w dłoń/ giepes - będzie ciekawie [w ogródku].

                ... tylko trochę cierpliwości trzeba ...
                Chyba wie {Bia-la}, że ogród etc. to ... wieczne zmiany i przekomponowywanie?

                ***
                Po półokrągłe kamlociki, te do „grzybów", kopnąłem się nad Bałtyk.
    • budzik11 Re: obwódka krawężnik 27.04.14, 18:50
      Może palisada plastikowa? Lżejsza (estetycznie) niż betonowa, trwalsza od drewnianej, praktyczna, bo ma szpikulec do mocowania i brzeg po którym jeździ kółko kosiarki.
      • bia-la Re: obwódka krawężnik 27.04.14, 19:11
        O, nie, tylko nie plastik! Nigdy. No chyba że "skrycie", jak tu wcześniej wspomniano, bo chociaż sporo przy tym pracy, to efekt jest oczekiwany. Chociaż, przy kostce, to czy warto jeszcze plastikiem oddzielać rabatę?

        Widzę, Darze, że i u Ciebie jest drewniana palisadka, ja także się jej nie oparłam, mam ją wokół sporej skarpy wokół tarasu. Niestety, ponieważ to skarpa, w dodatku zafoliowana na uporczywe chwasty (kiedyś pisałam tu o tym) to zaczyna mi się kora (a raczej poszatkowane gałązki, które jak korę rozsypujemy na rabatach) przez nią przesypywać. Dlatego mam słaby argument na palisadkę drewnianą przy kostce (przyszłej).
        • dar61 krawężnik wężykiem 27.04.14, 20:34
          To jest właśnie fragmencik, jaki świeżo wzmocniłem wkopując tam przy nim ostatni kawałek folii falistej. Zrobiłem palisadkę już z resztówek kołków, niestety za cienkich - Senior na upartego chciał tam trawniczek, to ma...
          Zostały nam kołki po zrobieniu robiniowego bruku [on miał pierwszeństwo, nawet mi zbrakło wałków nań], tego na fotce, gdzie „studnia" u góry, a na dole fragment rynny.
          Wymienię tę palisadę na podobną, jak dokupię grube wałki*, takie z twardzielą w środku - dębowe lub robiniowe. Albo ułożę linię z otoczaków, o!
          :-)

          Jak ma cierpliwość [w dyrygowaniu jakimś mięśniakiem] {Bia-la}, to od razu warto zakupione/ zdobyczne kołki u startu okorować [pocięte też można, ale dłużej to potrwa].
          Byle, uwaga, ściąć je w odpowiedni czas, gdy w dębie i robinii zaczyna sok krążyć - zaraz potem, byle nie wyschły, łatwo się odzierają z korowiny [zaostrzonym szpadlem np. - sprawdzone]. Kupowane ze składu będą wyschnięte i z korowniem będzie męczarnia...
          Jeśli się nawet najgrubsze z nich plastry, wyrzynki wkopie, z czasem tam biel podkorowa obgnije. Ale - nie nad ziemią. Stąd - część podziemną u słupków okorowałem, ociosałem z bielu, na wszelki wypadek i zasmołowałem, góry ponadziemnej słupków nie dotykając. Jakże świetnie się po tej grubospękanej korze dziś wspina bluszcz, winobluszcz, dławisz i wiele innych tam pnączy.

          ... palisadkę drewnianą przy kostce (przyszłej) ...
          Ale palisada z pieńków tuż przy ścieżkach z kostki to, jak dla mnie, dysonans. Na upartego/ upartą: ścieżka > skalniakowce/ hosty maskujące równolinijność skraju > palisadka > korowinka [10 cm]/ żwirokamienie [min. 2-5 cm diametru, 5-10cm grubo, ale na podkładzie z plandeczki] + rododendrony w morzu skalniakowców, żurawki etc. Ot, ... taka ... koncepcja.

          ... zaczyna mi się kora [...] przez nią przesypywać ...
          Ale kora, ta prawdziwa kora = korowina, łamana, nie mielona, nie przesypie się. Byle była w kęsach min. 2 cm grubych. Nie ta mielonka korotrocinowa, bo jest zbyt drobna i z deszczem nawalnym spływa, i wiatr ją zdmuchuje, i po góra 5 latach jest do wymiany. U nas, w 2 ogródkach, leży taka gruba od 10-12 lat, bezobsługowa. No, czasem muszę ją ze ścieżki zrzucać nazad pod krzaczki, bo kosy pod nią zawsze czegoś szukają...

          ... gałązki...
          ?
          Do rębaka - i w kompost. Do tartaku/ na składnicę drewna/ na leśne mygły - po korowinę. Ze trzy empe [mp³] na początek.

          Miłego komponowania!
          Dar61

          */ Swoje, kiedyś, ot ciemnota, pociąłem i połupałem na opał.
          • bia-la Re: krawężnik wężykiem 27.04.14, 21:57
            Chyba masz rację, że drewniana palisada to nie będzie dobry pomysł w tym miejscu. Muszę to przemyśleć. Dzięki za pomoc. Od strony kostki możnaniczego nie kłaść, ale co położyć z innych stron wymaga dopracowania. Dobranoc.
            • leeliana Re: krawężnik wężykiem 28.04.14, 17:19
              Dodam jeszcze dwa pomysły:
              1. wkopana w ziemię równo z kostką/płytką dość sztywna listwa metalowa - płaskownik, najlepiej nierdzewny (dawniej stosowano tzw.bednarkę). Wzmocniona metalowymi prętami - kotwami, aby się nie przesuwała. Sprawdzone w ogrodzie różanym, gdzie w karby wzięte są płytki placyku na którym stoi ławka.
              2. pomalowane impregnatem - u mnie na szarozielono - zwykłe nieoheblowane deski. Wkopane dość głęboko i wzmocnione drewnianymi kołkami od strony rabaty. Świetnie sprawdzają się jako obrzeża ścieżek żwirowych.
              * głosuję za niebieleniem kamieni, a nawet za ich niełupaniem :-) Nierówne wyglądają świetnie - im większe tym lepiej!
              ** głosuję za nieużywaniem plastikowych borderów.
              *** w moim ogrodzie często w ogóle nie daję obrzeży, rośliny same je tworzą.
              Pozdrawiam
Pełna wersja