Jak zabiłam swoje drzewka owocowe...

05.05.14, 11:08
W tym roku po raz pierwszy az tak slicznie obsypały się kwiatami dwa moje drzewka:
Śliwa kolumnowa oraz brzoskwinia miniaturowa.
Kwitły, wabiły owady które w pocie czoła fruwały dookoła i zapylały...
Po czym patrzę a moja brzoskwinia ma poskręcane liście.
Wizyta w ogrodniczym.
Zakup środka na parcha, grzybicę i inne atrakcje.
Kazali czekać aż skończa kwitnąć.
Czekałam.
Rozrobiłam.
Popsikałam brzoskwinie i profilaktycznie śliwę stojącą tuż obok.
Brzoskwinia nadal ma poskręcane liście a śliwie wszystkie uschły i odpadły.
Dobrze że nie wziełam się za psikania malin, borówek, porzeczki i agrestu...
ech....
    • alaasa Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 05.05.14, 18:55
      opium mój mąż tak zaszalał..zniszczył papierówkę i część wiśni a uczynił to preparatem na grzyby.Wszystkie kwiaty ,listki (2 raz kwitnące młode drzewko-nie powiem jak się cieszyłam!).Po oprysku ,następnego dnia liście i kwiaty były brązowe ,uschniete..(przegapił jedną gałazkę:))))...nic tylko oskubać...i tak tez uczyniłam.Minęły ok 3 tyg i widzę ,ze łyse gałazki odbijają.Pojawiły się czerwone maleńkie pączki lisciowe.Spokojnie,Twoje drzewka też odbiją..tak myślę.Mojemu kalkulator podał złe proporcje,dlatego spalił...czytałam ,ze preparaty na grzyba potrafią dać roślinom po zaworach...należy dokładnie odmierzać dawki i pryskać jak trzeba (żadna profilaktyka)
    • dar61 Jak wzmocnić oprysk 05.05.14, 19:11
      {Opium74} zakupiła środek:
      „... na parch [to grzybica], grzybicę i inne atrakcje [...] Rozrobiłam. Popsikałam ..."

      Wszystkimi w tym samym czasie?

      • opium74 Re: Jak wzmocnić oprysk 05.05.14, 20:11
        Bo to jeden preparat był. Taki hamerykanski, nowoczesny miał być ;/
        • amityr Re: Jak wzmocnić oprysk 05.05.14, 20:19
          Idę się zastrzelić!
          • opium74 Re: Jak wzmocnić oprysk 05.05.14, 21:34
            Wiesz.... Tez mi smutno ale to tylko 2 drzewka.... Dam radę jakoś to przeżyć ;)
            A poważnie to czym i kiedy psikac?
            • kocia_noga Re: Jak wzmocnić oprysk 12.05.14, 17:30
              Brzoskwinie bardzo wczesną wiosną przeciwko kędzierzawości liści, potem juz za późno. Śliwy też zapadają na kędzierzawość. Więcej nie piszę, bo sama znajdziesz informacje na ten temat.
              • noname2002 Re: Jak wzmocnić oprysk 17.05.14, 16:54
                Jakie konkretnie śliwy?nie pomyliło ci się z nektarynką czasem?
    • komanchu Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 09:23
      Z dawkowaniem środków chemicznych trze zachować dużą ostrożność i ścisłe stosować się do zaleceń producenta oraz zalecanych proporcji rozcieńczania. Dokonujemy starannych obliczeń, ile środka nam potrzeba i stosujemy pojemniki pozwalające na dokładne odmierzenie ilości środka zalecanego na dana powierzchnię oraz płynu do rozcieńczenia. Rozcieńczamy zawsze w wodzie o temperaturze letniej. Lepiej dać mniejszą dawkę środka niż za dużą, zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z młodymi roślinami. Nie przesadzajmy z opryskiem. Dodatkowo nie wykonujemy oprysku w dni słoneczne. Wybieramy pochmurne, ale suche. Zaszkodzić może też ujemna temperatura, jak również zbyt wysoka powyżej 25C. Nie pryskamy w dniach, w których mogą wystąpić przygruntowe przymrozki. Było kilka takich dni ostatnio.
      Generalnie jednak pociesze cię, że drzewka powinny odbić w trakcie sezonu. Zniszczeniu uległy tylko liście.
      Ja kiedyś swoje drzewka owocowe potraktowałam gnojówką z pokrzywy. Jabłonie, grusze, wisienki i śliwy przetrwały zabieg bez żadnych szkód, ale np. morele padły - liście uległy kompletnemu spaleniu, na szczęście nie spryskałam całego drzewka i część pędów przeżyła. Wskazuje to jednak, na fakt, że różne gatunki roślin mają różny poziom wrażliwości na środki chemiczne i wymagają różnego poziomu rozcieńczenia substancji. Z reguły na etykiecie zawarte są informacje, jaka jest optymalna dawka dla poszczególnych drzew i krzewów. Inna sprawa - niektóre preparaty służą ochronie konkretnemu rodzajowi, np. tylko drzewom pestkowym albo tylko jabłoniom i gruszom tudzież działają na jeden, szczególny rodzaj szkodnika żerujący tylko na danym gatunku, np. wielkopąkowca porzeczkowego znajdziesz tylko na porzeczkach. Tego typu preparatów o ukierunkowanym działaniu nie należy oczywiście stosować na inne uprawy.
      Zarażone pędy i liście należy usuwać - palić, nie dopuścić by opadły i gniły pod drzewkiem na jesieni, bo wtedy na 100% infekcja wystąpi w kolejnym sezonie. Jesienią stosujemy preparat z miedzią, na wiosnę preparat zwalczający kędzierzawość liści, ale najpierw upewniłabym się, czy faktycznie mamy do czynienia z ta chorobą. Atakuje ona tylko morele i nektaryny, wiec profilaktyczny oprysk śliwy nie ma tutaj większego sensu.
      • mirzan Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 12:39
        To tak działa,że porażone liście opadają,a wyrastają nowe zdrowe.Przecież te poskręcane
        nie wyprostują się,materiału za mało.
        • noname2002 Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 16:58
          Nic nie ma opadać, zabieg przeprowadza się przed rozwinięciem liści i ma zapobiegać rozwojowi choroby m.in. skręcaniu się liści.
          • mirzan Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 17:49
            A te skręcone,mają się wyprostować?
            • noname2002 Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 18:52
              Preparat zabija grzyb, który powoduje skręcanie liści, więc co ma te liście skręcać? W pąku są zdrowe, jak pąki pękają, to grzyb, zimujący w korze i na powierzchni pąka, atakuje liście. Chodzi o jak najstaranniejsze opryskanie kory drzewa przed otwieraniem się pąków.
              • mirzan Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 19:03
                Cofnij się do pierwszej wiadomości.Liście na brzoskwini poskręcały się.nic ich nie naprostuje,
                muszą opaść i wyrosną nowe.Nie było pytania o opryski przed rozwojem lisci.
                • noname2002 Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 19:17
                  Ale też tak nie działa tak jak pisałaś/pisałeś, że chore liście opadają. Normalnie ten oprysk jest po prostu nieskuteczny, podejrzewam, że mąż autorki wątku zrobił za silny roztwór i dlatego liście opadły.
                  • mirzan Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 17.05.14, 22:05
                    U mnie chore,opryskane liście opadają,na brzoskwini i na różach.Na innych, nie zwracałem uwagi.
    • kamize5 Re: Jak zabiłam swoje drzewka owocowe... 19.05.14, 23:23
      Brzoskwinie chorują na kędzierzawość liści.
      Stosuje oprysk w m-cu lutym, SILITEM.
Pełna wersja