alaasa
08.05.14, 16:53
Odnawiam wątek.Problem mam z malinami (od zeszłego roku) i śliwami.Na śliwach miałam już dobroczynka kalifornijskiego -2 lata temu,poprzedniej wiosny doszedł dobroczynek gruszowiec ,najpierw wykonany był oprysk promanalem.Tego roku poszły już 3 chemie a przędziorek ma się rewelacyjnie.To 3 dzień po oprysku (preparat systemiczny+ kontaktowy)mozliwe ,ze jeszcze nie zadziałał?Czy Ortus poradzi sobie z dorosłym stadium przędziorka?Tyle tej chemii ,ze nie wiem czy nie wytępilismy dobroczynków...ale skoro żyją przędziorki.Na sliwach są rewelacyjnie widoczne czerwone śmigajace tyci pukciki na soczystej zieleni lisci.Poruszone cieniutkim końcem źdźbła trawy,śmigają jak trzeba.Każą czekać 3 lata na efekty dobroczynków ale czy aby na opaskach były dobroczynki (?!) Jak walczycie z chmielowcem..podlewaczka na całą noc podstawiona pod drzewem coś da..? Zlikwiduje również dobroczynka...