marzy mi się wiejski ogród...

17.05.14, 16:22
Mój ogród jest nudny :( został założony 5 lat temu przez firmę ogrodniczą i wygląda jak 90% innych na osiedlu. Wokół domu pas różnych iglaków, niewielka ilość krzewów liściastych i trzy hortensje bukietowe , w dwóch narożnikach "górki" ze świerkami w roli głównej. Przez te pięć lat dojrzałam do tego, aby ogród stał się moją pasją i zaczęłam eksperymentować z roślinami kwitnącymi. Niestety ziemię mam mało żyzną, ciężką i zbitą i kwiatki wschodziły małe, słabe i nie chciały kwitnąć. Zresztą między coraz większymi gęstoposadzonymi iglakami niewiele mam na nie miejsca. Posadziłam sadzonki malw pod płotem, ale nie wiem czy zakwitną w tym roku. Posiałam tez w warzywniaku łubin trwały na rozsadę, ale pewnie tez zakwitnie na przyszły rok. Wcisnęłam między iglaki gailardie i margaretki, posadziłam w kosze i garnki gliniane aksamitki, chryzantemy miniaturowe. Mam też rudbekię w trzech kępach w różnych miejscach ogrodu, ale to dopiero na lipiec.
Dom jest w stylu wiejskim z drewnianymi werandami, ścieżki to kręte dróżki z beżowej kostki. Aż się prosi o całe kępy kwitnących kwiatów , aby zrobiło się bardziej sielsko. Może podpowiecie początkującej miłośniczce prac ogrodowych, co jeszcze można by zrobić, aby ogród nabrał bardziej "wiejskiego" charakteru?
    • noname2002 Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 16:49
      Coś za coś, albo ogród wiejski albo iglaki. Jeśli ogród jest niewielki, to pomyśl o wyrzuceniu iglaków. Na osiedlu mojej mamy zrobiono mini-ogródki dla osób mieszkających na parterze, część osób posadziła świerki albo tuje i w tej chwili ogródki wyglądają koszmarnie- ponura dżungla przerośniętych iglaków w których nawet trawa nie bardzo chce rosnąć. Jak nie będzie iglaków, to ziemię się da trochę poprawić przekopując na zimę i zostawiając w ostrej skibie, dodając torf o obojętnym odczynie, kompost- u mnie też jest ciężka, łatwo zbijająca się ziemia a kwiaty jednoroczne i byliny "wiejskie" całkiem dobrze rosną.
      Jeśli nie chcesz się pozbywać iglaków, to może zamiast wiejskiego ogrodu zrobić ogród-wrzosowisko(wrzosy, azalie, różaneczniki, paprocie, funkie itp)? ale do domu jaki opisałaś faktycznie bardzo by pasował wiejski, pełen kwiatów, trochę nieuporządkowany ogród.
      • novalijka39 Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 17:24
        Ogród jest spory, bo działka ma 1100m, ale w większości to porośnięty trawą "wybieg" dla dzieci no i te nieszczęsne iglaki, których jest mnóstwo. O wiejskim stylu ogrodu wspominałam już pani projektantce, ale ona uważała, ze iglaki są konieczne, aby stworzyć ogród całoroczny, bo w wiejskim zimą "nic się nie dzieje". Zresztą wtedy ja sama nie byłam pewna czy będę miała zamiłowanie do ogrodnictwa. Teraz też patrząc na zdjęcia typowo wiejskich ogrodów nie jestem pewna czy poradziłabym sobie z wyzwaniem. Nadal niewiele wiem o uprawie kwiatów chociaż staram się "douczać'. Muszę iść na kompromis i zacząć od czegoś "pomiędzy" może stopniowo pozbywając się chociaż niektórych iglaków. Dlatego póki co pomyślałam o glinianych donicach i wiklinowych koszach.
        • noname2002 Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 18:38
          To fantastyczna powierzchnia! Możesz mieć kilka różnych rodzai ogrodów, bliżej domu wiejski a dalej coś z tych iglaków. Albo sad :-)
        • dar61 2 [+1] : 9 [+2] = 0,22(2) [0,27(27)] 17.05.14, 21:18
          U {Novalijki39} pani projektantka sadzi iglaki, bo pono bez nich w ogrodzie wiejskim zimą „nic się nie dzieje".

          ?
          Zrobiłem w myśli rachunek dziania się w naszych posadzonych zimozielonych krzewach i na 11 takich gatunków tylko dwa to gatunki iglaste. Wśród siedmiu - dwa wzorzyste.
          Paproć wieczniezielona się do 11 sztuk nie liczy, a szkoda ...
          Jeden iglak, dwunasty, w donicy dyżurujący w swej drodze na cmentarz, nie liczy się chyba, bo nie jest w gruncie jak reszta ;-)
          Wnioskuję, że projektantka miała rację w mniej więcej 22,222222 % lub 27,272727 %.

          A poza tym - świetna w wątku masa krytyczna porad!
          ***
          Bluszcz, w swych dwóch odmianach - klasycznej i żółtoobrzeżonej - jak zwykle się nie liczy ...
    • alaasa Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 17:17
      Może przeznacz niektóre iglaki na formowane chmurki" czy bałwanki" lub inne cudaki.Zaczęłam u siebie stopniowo pozbywać się jałowców.Zadnen nie rośnie we właściwej sobie formie.Mam dość wiecznego przysychania z powodu miseczników (wszystkie już go mają)..tylko opryski i walka z wiatrakami.Również podążam w kierunku wiejskiego ogrodu.Na iglaki wsadziłam' clematisy (16 szt) Wybierałam odmiany sprawdzone ,odporne i kwitnace bardzo długi okres.Na skarpy bylinowe /okrywowe,hortensje mają swoje miejsce ,podobnie azalie, rózaneczniki i róże .Malwy,słoneczniki,nasturcje,kocimiętki i lawendy.Bzy u mnie formowane na drzewka bo pomiedzy iglakami (kilka różnych odmian),czerwone leszczyny,tamaryszki wiosenny i letni.Wszystkie kolory ogników.Nagle zapragnęłam lisci w ogrodzie hahaha.Tego roku doszły pomarańczowe i złote berberysy,7 azalii japońskich .Glicynie 2 niebieskie kwitną tego roku jak szalone ( 2 ich rzut).Na starego najbrzydszego iglaka ,po wcześniejszej silnej redukci gałęzi (pełni teraz rolę wspornika)wkopałam różę Lykkefund( rosną po drzewach ,nie ma kolców,odporna na szkodniki).W miejsca zacienione bergenie,funkie ale też zerknij na nowości paproci (pomarańczowe ,różowe,srebrne-śliczne).Mam też piwonie i różne irysy z tych najwyższych (zero wymagań).Wczoraj wykarczowałam 4 iglaki (ok 5 letnie) zanim miałabym z nimi problem.Aaa i jeszcze pomyśl o żarnowcach.Również zero wymagań (przyciąć trzeba po kwitnieniu) Koło moich nie da się spokojnie przejść.Są cudowne. Głóg Paul's Scarlet ...też zajął miejsce iglaka.Obecnie przyczajona jestem na budleję Dawida Flower Power. Moze mało wiejsko ale wiejskości u mnie też nie brakuje.Wiejski kojarzy mi się z drewnianym płotem,wodopojem dla ptaszków,ulem dla murarek,żeliwną ławką,wikliną,krętymi ścieżkami no i jeszcze :piwoniami,słonecznikami,niezapominajkami, konwaliami,floksami ubiorkami,smagliczkami....Mam nadzieję ,ze jakiś pomysł podsunęłam;) Życzę pięknych pomysłów i sił do ich realizacji:)
      • horpyna4 Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 17:40
        Przede wszystkim trzeba uwzględnić rodzaj gleby. Jeżeli jest bardzo zwięzła i gliniasta, to lepiej odpuścić sobie wszystkie rośliny, które wymagają gleby przepuszczalnej, nie znoszą stagnującej wody z roztopów na przedwiośniu i w ogóle wymagają dostępu powietrza do korzeni.

        W ten sposób odpadnie wiele roślin "zupełnie niewymagających", bo takie akurat dobrze czują się na plachu. Ale szukając krzewów i bylin odpowiednich na glinę można oszczędzić sobie pracy i kosztów.
        • novalijka39 Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 17:53
          Trudno mi określić dokładnie rodzaj gleby. Nie znam się :( Na pewno jest zbita, ale nie wiem czy gliniasta. Jest mało żyzna, mało przepuszczalna. Nawet po przekopaniu i zagrabieniu szybko robi się z niej twarda skorupa i trudno cokolwiek na niej uprawiać. Do warzywniaka kupiłam inną ziemię, bo nawet sałata była karłowata i zamiast rosnąć szybko się starzała.
          • noname2002 Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 18:35
            To tak jak radzi Horpyna, odpuścić to co lubi piaski(np. łubiny, maki wschodnie itp) i poszukać tego co lubi cięższe gleby. U mnie na przykład dobrze sobie radzą piwonie- też pasują do wiejskiego ogrodu. I rozluźniać glebę tak jak wyżej napisałam.
            • moo-n Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 19:15
              Jak masz cięższa glebę to odpuść sobie wysiew jednorocznych, także sadzenie z rozsady zakupionej, nic dziwnego, że wychodziły karłowate, bo prawie wszystkie gatunki tego typu roslin wymagają gleb przepuszczalnych i lżejszych, dobrze uprawionych.Lepiej iść w byliny i to takie bardziej odporne.Jak chcesz coś z sezonowych kwitnących to jedynym wyjściem na cięższych glebach jest rabata wzniesiona, albo donice.
              Ja bym wokół domu zostawiła te iglaki, stwarzają bardziej uporządkowaną przestrzeń cały rok i dodała coś kwitnącego.Na rabaty z odpornych bylin wygospodaruj kawałek w głębi ogrodu, przy tarasie gdzie częściej przebywasz, albo w pobliżu iglaków , które rosną naturalnie, szybciej i większe jak świerki, sosny, cisy, żywotniki.Moim zdaniem nic gorzej nie wygląda jak choćby średniej wielkości byliny wśród karłowych iglaczków.Nie wiem jakie iglaki tam posadzono, ale karłowe, wolno rosnące wymagają niskich kwitnących, cebulowych, lub innych wiosennych, lub niskich azalii, wrzosów.
          • horpyna4 Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 21:17
            Jest jeszcze jeden problem z taką glebą: wiele roślin marnieje, jeżeli rosną w pełnym słońcu. Nie tylko roślina nie wyrasta normalnie, skoro bryła korzeniowa jest za mała (korzenie nie dają rady wbić się głębiej), ale jeszcze ta mała bryła za bardzo nagrzewa się, bo jest płytko pod powierzchnią. Trochę może pomóc ściółkowanie.

            Ja sama uprawiam ogródek na glinie już ponad 30 lat, więc mogę coś niecoś napisać na ten temat. Na przykład na samym początku usiłowałam posadzić od strony południowej złotlin, ale marniał. Przesadzony na północ rozrósł się fantastycznie, co kilka lat trochę go zmniejszam. Za to migdałek najlepiej czuje się w pełnym słońcu i wcale na glinę nie narzeka. Podobnie juka, czy lawenda, chociaż teoretycznie wolą bardziej przepuszczalną glebę; u mnie mają się dobrze.

            Pnące powojniki nie zdają egzaminu w zbyt zwięzłej glebie, za to niepnące owszem. W miejscu słonecznym dobrze czuje się powojnik całolistny, a w bardziej cienistym - powojnik rurkowaty. Tak samo dobrze rosną w glinie piwonie (jak tu już ktoś zresztą napisał), a od strony północnej hortensje.
    • enith Re: marzy mi się wiejski ogród... 17.05.14, 18:54
      A wymiana gleby na rabatach na bardziej przepuszczalną wchodzi w grę? Większość roślin woli jednak glebę szybko drenującą. Sama gospodarzę na glinie z kamieniami i od pięciu już lat co roku przywożę wywrotkę mieszanki pół na pół kompostu z grubym piachem i już widzę, że to, co padało mi pięć lat temu, teraz pięknie rośnie, zwłaszcza byliny. Krzewy nadal staram się wybierać na nieco cięższe gleby, bo głębiej się korzenią, ale rodo, kamelie i hortnesje czyli płytko korzeniące się krzewy, już pięknie dają sobie radę.
      Inna opcja to rabaty wzniesione i wszelakie pojemniki, donice i co tylko ci przyjdzie do głowy. Wtedy odpada problem z zwięzłą glebą, ale pojawiają się dwa nowe: intensywne podlewanie i kwestia mrozoodporności. Rośliny w donicach przesychają i przemarzają dużo szybciej, niż w gruncie.
    • dar61 Ożywić wiejski ogród? O, kur! 17.05.14, 20:43
      Ożywić wiejski ogród? Wprowadzić w nim pierwiastek nieokreśloności, zatrącającej o chaos, walkę o byt, kolaps, niepewność granic, zagadkę końca i początku?
      Proste:
      - dać szansę stadku kur.
      Obecność koguta (kura) nieistotna.

      ***
      Brak trwałego tam jw. ogrodzenia sprzyja efektowi potęgowania napięcia, lisa wabiąc.
      • novalijka39 Re: Ożywić wiejski ogród? O, kur! 17.05.14, 22:00
        Jakie rośliny mogłabym posadzić teraz w donicach, aby były sielsko- wiejskie i długo kwitnące? No i aby lubiły słońce, bo większość ogrodu jest bardzo nasłoneczniona. Mam już spore sadzonki nagietków i kilka nasturcji wychodowanych w warzywniaku. Może zdążę coś jeszcze wysiać prosto do donic? Tak myślę o tych donicach, bo pozwolą mi trochę ukwiecić ogród już w tym roku. Jednak pewnie nie wszystkie rośliny dobrze czują się i wyglądają w donicach czy koszach. A czy mam szansę na lilie w takim ogrodzie? Oczywiście chodzi o sadzenie na jesień albo następną wiosnę. Niedawno kupiłam taką kwitnącą w donicy, ale chciałabym popróbować własnej " hodowli".
        • irenazu Re: Ożywić wiejski ogród? O, kur! 18.05.14, 07:21
          W sklepach ogrodniczych można kupić sporo całkiem sielsko wyglądających roślin. Bo przecież zwykłe pelargonie obsadzone np. lobeliami też są ładne, więc może wybierz się na przechadzkę po sklepie i coś wypatrzysz. Pomyśl o żeniszkach, drobnych begoniach, nawet petunie są swojskie. A dają szybki efekt. A co do iglaków, ja już 3 razy na Boże Narodzenie miałam własną choinkę (do 10 lat możesz wycinać bezkarnie). Inne świerki, sosny po prostu przycinam, wyłamuję "świeczki", Formuję na wielkość, która mi odpowiada - drzewa można przycinać, skracać, jeżeli robi się to od początku- wtedy nikt nie ukarze Cię za cięcie. Robię to dlatego, że też na początku rozszalałam się z nasadzeniami, a teraz koryguję swoje błędy.
          • kocia_noga Re: Ożywić wiejski ogród? O, kur! 18.05.14, 08:03
            U mnie na glinie rosną lilie, nawet spora ilość. Poza tym radza sobie irysy, piwonie, zawciągi, jeżówki, łubiny również, dziewanny. Oczywiście staram się rozluźniać glebę wędrując z grządką ziemniaków (czyszczą z chwastów, uzyźniają i rozluźniają) i dyni/cukini (przekopuje z kompostem jaki jest, tzn przewaznie niezbyt dojrzałym, a potem nakrywam włókniną). Ze dwa krzaczki cukini posadzone w ten sposób powinny wyglądać swojsko i ożywiać a w przyszłym sezonie pozostawić po sobie placek lepszej ziemi.
            • horpyna4 Re: Ożywić wiejski ogród? O, kur! 18.05.14, 08:29
              U mnie nie dają rady jeżówki, ale rudbekie już tak. Nie dają rady ostróżki, liatra i nawet tak niewymagająca bylina, jak gęsiówka alpejska, marnie też czuła się smagliczka skalna. Lilie też nie bardzo, za to świetnie rosną liliowce. Polecam je, bo mają różne kolory kwiatów i zróżnicowane pory kwitnienia - ten najwcześniejszy już kwitnie od jakiegoś czasu, najpóźniejsze w lecie.

              Dobrze czuje się trzykrotka wirginijska, niestety rozsiewa się i trudno ją wyrwać ze zbitej ziemi. Inna rzecz, że zawsze kusi mnie, żeby zaczekać na kwiaty nowych siewek, bo się mieszają - początkowo wsadziłam trzy kolory, teraz jest mnóstwo odcieni.

              Na miejsca bardzo słoneczne polecam też dyptam. Można czasem oprócz typowego różowego upolować odmianę białokwiatową.

              Z cebulowych, jak już pisałam, lilie nie chciały rosnąć. Ale tulipany rosną całkiem dobrze, ozdobny wielki czosnek również. No i wszelkie cebulice, śnieżniki, krokusy, szafirki, czy przebiśniegi; warto też zaprowadzić ranniki w takim miejscu, żeby oglądać je z okna, bo kwitną w zimie. Dają radę hiacynty i szachownica kostkowata, cesarska zdecydowanie gorzej. Drobne, żółte narcyzy, otrzymywane kwitnące w doniczkach jako prezenty, przesadzam tuż po przekwitnieniu z całą bryłą do gruntu i bardzo im to odpowiada - kwitną co roku. Ja zresztą jestem leniwa i nie wykopuję cebul; nie wszystkim cebulowym bylinom to odpowiada, ale niektórym tak. Jeden z tulipanów siedzi u mnie bez wykopywania chyba już ze 30 lat, zrobiła się kępa.
              Aha, zimowity też znoszą glinę bardzo dobrze.
        • noname2002 Re: Ożywić wiejski ogród? O, kur! 18.05.14, 09:50
          Jakie rośliny mogłabym posadzić teraz w donicach, aby były sielsko- wiejskie i
          > długo kwitnące? No i aby lubiły słońce, bo większość ogrodu jest bardzo nasłone
          > czniona

          Na wysiewy to już trochę późno, chyba, że maciejka albo więcej nagietków. Ale już tu ktoś pisał, że można sadzonki kupić. Ja lubię aksamitki, długo kwitną, nic ich nie atakuje, nie chorują.
          • horpyna4 Re: Ożywić wiejski ogród? O, kur! 18.05.14, 10:48
            W donicach ładnie wyglądają rośliny zwisające, choćby uczep rózgowaty, który kocha miejsca słoneczne. Ponieważ kwitnie żółto, można go skomponować np. z czerwoną nasturcją i jakimiś niebieskimi dzwonkami. Również wiele bylin uprawianych jako skalne tworzy ładne, zwieszające się poduchy - np. rogownica (w gruncie zbyt ekspansywna, w donicy przynajmniej ograniczona), floksy szydlaste, ubiorek wiecznie zielony, żagwin...
            • moo-n Re: Ożywić wiejski ogród? O, kur! 18.05.14, 13:30
              Ja teraz wysiejesz cokolwiek do donic, to zakwitnie najwcześniej w lipcu, a z reguły trzeba je uprawiać z rozsady.Najlepiej kupić kilka roślin silniej rosnących surfinii, pelargonii, uczepu, lobelii i w krótkim czasie mieć kipiące kwieciem donice.
    • izzunia Re: marzy mi się wiejski ogród... 18.05.14, 14:49
      ja mam praktycznie samą glinę... i co robię, żeby kwiaciorki mi rosły?:) wykopuję starą ziemię np. okrąg o średnicy metra, i pół głębokości i wsypuję tam ogrodniczą pod kwiaty i dopiero wtedy sadzę / sieję roślinki. Dość zabawnie to wygląda - bo mam mech/trawę, a pośrodku czarna plama... ale jak już roślinki wyrastają, rozkrzewiają się to już jest dobrze.
      stąd może takie coś wypróbuj ?:)
      • novalijka39 Re: marzy mi się wiejski ogród... 18.05.14, 18:54
        Myślę, że to dobry pomysł. Wymyśliłam też, że zrobię sobie pas "kwiatkowy" między warzywniakiem a trawą. Mam tam niski drewniany płotek więc myślę, że będą się nad nim pięknie prezentować. Widziałam też u ogrodnika spore sadzonki dalii w donicach więc kilka kupię i posadzę z dużym zapasem żyznej ziemi dookoła.
        • kocia_noga Re: marzy mi się wiejski ogród... 18.05.14, 19:27
          Ja bym zrobiła eksperyment ze słonecznikami pomiędzy tymi iglakami. Zwykłymi, żółtymi i wielkimi oraz ozdobnymi. Oczywiście w roku następnym.
          • novalijka39 Re: marzy mi się wiejski ogród... 18.05.14, 21:43
            Właśnie eksperymentuję:( wzeszły jakieś małe i słabo rosną. Raczej nie daję im szans.
            • novalijka39 Re: marzy mi się wiejski ogród... 18.05.14, 23:07
              Właśnie zamówiłam na Allegro sadzonki słoneczniczka, floksów i liliowców. Podobno wszystkie mają zakwitnąć jeszcze w tym roku:)
              • horpyna4 Re: marzy mi się wiejski ogród... 19.05.14, 08:00
                A tak w ogóle to spaceruj po okolicy i patrz, co ludziom dobrze rośnie w ogródkach, czy na działkach; wtedy będziesz wiedzieć, co warto sadzić. I oczywiście rozmawiaj z ludźmi, pytaj o rośliny (np. jak się nazywają), a w ten sposób możesz wysępić sadzonki. Przecież byliny zwykle rozrastają się, a nie każdy zakłada sklepik z nadmiarami, tylko po prostu wyrzuca. Ale najważniejsze jest to, żeby wiedzieć, co w Twojej okolicy dobrze i zdrowo rośnie, żeby oszczędzić sobie nieudanych nasadzeń.
                • novalijka39 Re: marzy mi się wiejski ogród... 19.05.14, 14:05
                  No właśnie wszystkie ogrody w okolicy wyglądają podobnie:( a ja chciałabym takie swojskie rośliny, takie jak babcia miała:) tylko z tego co piszecie chyba większość w mojej glebie się nie utrzyma. Jedyna nadzieja w donicach.
                  • horpyna4 Re: marzy mi się wiejski ogród... 19.05.14, 14:48
                    Bez przesady, sporo się utrzyma. Po prostu czasem trzeba spróbować, czy coś zechce rosnąć. Jak nie chce, to nie upierać się, tylko szukać czegoś innego.
                    • irenazu Re: marzy mi się wiejski ogród... 19.05.14, 20:14
                      Ja jestem zakochana w kwitnącym koprze. Nie potrzebuję go aż tyle ile zwykle zostawiam na moim mini ogrodzie warzywnym, ale wprost uwielbiam te piękne kwiatostany. Nawet na rabatę kwiatową trochę sypię nasion kopru. Dla mnie to sielski widok.
                      • kocia_noga Re: marzy mi się wiejski ogród... 19.05.14, 21:53
                        Koper nie, próbowałam ten ozdobny aminek i też nie, ale arcydzięgiel to już tak. Teraz kwitnie i pachnie obłędnie, zbiorę nasiona i posieję w przyszłym roku.
                        Mozna słoneczniki, można posadzić cukinię - ładnie kwitnie, pachnie i owocuje, można kapustę czerwoną np albo jarmuż, np fioletowy - też ma fajne kwiatki i długo kwitnie. To modne, takie mieszanie roslin ozdobnych i warzyw. Przy okazji trochę się ziemię uprawi, a w taką uprawioną można już coś posadzić na stałe, np żurawki - kępki różnych kolorów. Niektóre długo i obficie kwitną a poza tym to niewymagające rośliny.
                      • anetkapoterka Re: marzy mi się wiejski ogród... 20.05.14, 14:12
                        ja z kolei jestem zakochana w bakłażanach :) pięknie kwitną i pięknie owocują:)
    • melka_x Re: marzy mi się wiejski ogród... 26.06.14, 12:32
      Jeśli glebę masz faktycznie mocno gliniastą, to bym ją na Twoim miejscu rozluźniła (przekopała i wymieszała z piaskiem i kompostem) i posadziła słoneczniczki szorstkie. Typowe kwiaty z wiejskich ogródków, do tego bezproblemowe (odporne na choroby, nie interesują się nimi owady, gąsiennice, ślimaki też słabo) i bezobsługowe (po ukorzenieniu odporne na suszę, choć niby lubią lekko wilgotną glebę, to wystarczy je podlać tylko w trakcie upałów i suszy; rosną tak szybko w pionie i poziomie, że głuszą chwasty, nie trzeba pielić; cała praca przy słoneczniczkach to jedynie co jakiś czas usunąć przekwitłe kwiaty, ja raz w roku wiosną dorzucam im garstkę granulowanego obornika). A do tego długo kwitną (u mnie zaczynają po połowie czerwca i kwitną nieprzerwanie do października), mimo że są wysokie, nie kładą się i nie ogałacają się od dołu, ani nie żółkną im na dole liście.
      • novalijka39 Re: marzy mi się wiejski ogród... 29.06.14, 22:42
        Kupiłam sadzonkę jakiś czas temu, ale ma tylko 3 mkrótkie gałązki i na pewno w tym roku nie zakwitnie. Na szczęście mam obiecaną dużą kępę do podziału na wiosnę :)
    • martvica Re: marzy mi się wiejski ogród... 09.07.14, 21:22
      Ja mam w ogrodzie glinę. Tylko że u mnie raczej cień. Wsadzam różne rzeczy i jak coś wytrzymuje, to wytrzymuje, a jak nie, to nie :P W trawniku mam cebule krokusów (część przywieziona z Gorców i rozsiewają się nasionkami) i cebulic (przemiła roślinka, bardzo polecam, też się rozsiewa sama), dlatego pierwsze koszenie robię późno. Tuż po cebulach wchodzą niezapominajki (rozsiewają się same w ogromnych ilościach, jak gdzieś przeszkadzają to przesadzam). Świetnie rośnie parzydło leśne, radzi sobie ułudka, orliki się się sieją jak zwariowane, to samo złocień maruna, z takich typowo wiejskich - floks wiechowaty. W trawniku mam pełno dąbrówki, takiej bordowej.
      Plus jeszcze rośliny które rosną w pobliskim lesie i okolicach, więc przyniosłam albo się wysiały - kopytnik, miodunka, stokrotki, kokorycz, zawilec.
      Z krzewów róże i hortensje, jeśli tym ostatnim podsypiesz czegoś kwaśnego. Mam też tawuły, śnieguliczki, lilaki/bzy i jaśminowiec.
      • apersona Re: marzy mi się wiejski ogród... 10.07.14, 11:14
        Polecam
        - floksy, pięknie pachną a teraz powinny być w sprzedaży,
        - pięciorniki ładne kępy od pół do półtora metra zależnie od odmiany,
        - astry marcinki kwitną jesienią, ale kępy dobrze wyglądają cały rok także w zimie.
        - Ciemierniki, żeby w zimie było na czym oko zawiesić
    • andrassipio Re: marzy mi się wiejski ogród... 10.07.14, 11:43
      Wiejski ogród to sie każdemu marzy :) Ale nie wszystko jest takie kolorowe, pamiętajcie że o taki ogród też trzeba dbać, to nie jest takie hop siup, że to samo tak ładnie rosnie i wygląda :)
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: marzy mi się wiejski ogród... 13.07.14, 08:57
        o rety. ziemia zbita to 99% glina. wystarczy po kawalku przekopac z prochnem i piaskiem,
        nawet kamyczkami a udrozni sie i bedzie dobrze.
        w necie pelno artykulow jak poprawic ziemie gliniasta
        o glebie

        wazny jest tez odczyn ziemi -ph- bo od tego zalezy jakie rosliny beda kwitly a jakie marnialy.
        kwasolubne beda marnialy w zasadowej i odwrotnie. to wazne, nawet bardzo.

        w tej chwili, skoro masz duzo iglakow to powinas zbadac ph ziemi woko, nich. podobno wiekszosc lubi, wbrew pozorom, zasadowa. od tego zalezy co wokol nich bedzie dobrze roslo. tam dobrze bedzie rosnac lawenda, maczki kalifornijskie, gozdziki pachnace, bzy,
        klematisy, dziewanna - cale mnostwo.
        do kwasnej - rododendrony, azalie, serduszka, Hemerocallis - lilie, irysy, plozacy floks, paprocie, naparstnice, hortensje, wrzosy, niezapominajki i wiele innych.
        korzystaj z internetu i googla :)

        wez sie do roboty i przekop ogrodek!


        Minnie

        ps - porzadnie przerzedzilabym te iglaki.
        jeden, dwa moga byc, przyciete i przycinane.
Pełna wersja